Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻOLIBORZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ŻOLIBORZ. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 listopada 2013

JAKA TO ULICA? POGONOWSKIEGO, A ZAUŁEK



Ulica Pogonowskiego to niewielka uliczka na tyłach placu Wilsona. Owszem, nosi ona miano patrona kapitana Stefana Pogonowskiego, bohatera walk pod Radzyminem w 1920, gdzie poległ. Ale kiedy przejdziemy się uliczką, znajdziemy jeszcze co najmniej trzy tabliczki, mówiące o tym, że ulica nosi zupełnie inną nazwę - w sumie nawet bardziej pasującą - Zaułek. Sprawa jest prosta: otóż ulica nazywała się tak właśnie w latach 1952-1991, po zmianie nazwy pozostało jeszcze parę tabliczek - mam nadzieję, że nikt się ich nie przyczepi... Patrona nadano w okresie szaleńczej dekomunizacji nazw ulic i tak myślę sobie, czym podpadł niewinny Zaułek?

wtorek, 19 czerwca 2012

DOM SPÓŁDZIELNI ZNICZ

ul. Mickiewicza 37
Dom Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Szkół Średnich Znicz powstał ok. 1930. Sama spółdzielnia powstała w 1923 i, co ciekawe, istnieje i ma się świetnie do dnia dzisiejszego. Zbudowano tutaj duży budynek w kształcie litery L z 31  mieszkaniami. Od tyłu posesji stoją garaże, były ogródki i ławeczki. Mieszkał tu Krzysztof Jakimowicz, jeden z polskich najwybitniejszych skrzypków. Dziś, pięknie odnowiony, jest ozdobą ulicy Mickiewicza.

wtorek, 27 marca 2012

RZEŹBA MACIERZYŃSTWO

Park im. Żołnierzy Żywiciela
Rzeźba dłuta Aliny Szapocznikow stoi w parku... w zasadzie nikt nie pamięta od kiedy. Dopiero w sumie niedawno okazało się, kto jest autorem tej rzeźby i że to dzieło sztuki uznanej autorki. Już podobno znalazły się na to pieniądze w UD, bo rzeźba niszczeje w krzalunach, a okoliczna gównażeria dorabia ciągle coś tu i ówdzie... Oby szybko zrewitalizowano obiekt i ustawiono w jakimś bardziej eksponowanym miejscu.

czwartek, 27 stycznia 2011

PRZEDSZKOLE NR 130 IM. MARII KOWNACKIEJ

ul. Suzina 4
Przedszkole to powstało dla mieszkańców pobliskich kolonii WSM już w 1934, początkowo jako drewniak, który spłonął w czasie Powstania Warszawskiego. W 1949 zbudowano obecną budowlę wg proj. Janiny Jankowskiej; w latach '60 przedszkole nieco przebudowano. Patronką placówki została Maria Kownacka, autorka m.in. 'Plastusiowych pamiętników', która mieszkała dosłownie w budynku obok i tu pisała swoje książeczki. Zresztą nie tylko Maria Kownacka związana była z tym przedszkolem, uczęszczał tu także m.in. prof. Religa. Dziś przychodzi tu ok. 100 dzieci, jest to bardzo chwalone i potrzebne przedszkole, tylko... przeznaczone do likwidacji. W związku z planami rozwoju dzielnicy, radni chcą zmienić przeznaczenie działki na inne cele niż edukacyjne. Ciekaw jestem, co tu można postawić. Nowy blok? Tak? Pośród starych domów WSM? Gratulacje.
Jakby ktoś miał ochotę podpisać petycję przeciw likwidacji, oto link:

http://www.petycje.pl/5298
Ja podpisałem, bo wstawią tu jeszcze jakiegoś babola, a to przedszkole tu po prostu pasuje...

czwartek, 14 października 2010

BUDYNEK B V KOLONII WSM

ul. Słowackiego 5\13
Budynek powstał w 1930-1 wg proj. Bruno Zborowskiego. Przeznaczony był dla 75 osób. Jego dość szybka realizacja spowodowana była unormatywowanym planem kuchni - takie kuchnie spod kalki.
Taką ciekawostka było to, że mieszkała tu pod nr 74 Maria Kownacka, autorka m.in. "Plastusiowego Pamiętnika". Sprowadziła się tu przed wojną i mieszkała aż do śmierci, z przerwami na pobyty w Plastusiowie, czyli na ul Szpitalnej w Łomiankach. Dziś, w jej starym mieszkaniu, mieści się Izba Pamięci Marii Kownackiej. Przedszkole obok nosi również jej imię. Ostatnio było sporo szumu na temat likwidacji placówki, ale to już historia na kolejny wpis...

sobota, 1 maja 2010

RESTAURACJA ZAUŁEK SMAKÓW - WARSZAWJADALNIA

ul. Felińskiego 52
Kiedy 4 lata temu pojawiła się mała, klimatyczna włoska knajpka na Żoliborzu, wywołało tu wśród lokalnej społeczności spore poruszenie. Wszak Żoliborz uważany był za pustynię gastronomiczną. Teraz już jest nieco lepiej, ale wtedy??
Dom na rogu Felińskiego i Pogonowskiego (która to ulica nosiła kiedyś nazwę, ni mniej ni więcej, tylko Zaułek) ma z tyłu ogródek i onże, wraz z parterem domu zajęty jest przez restaurację. Kiedy wchodzi się, po lewej stoi stolik, przy którym zazwyczaj siedzi ktoś z właścicieli i wita wchodzących. Wnętrze jest dość wąskie, ale stoliki ustawione są dość praktycznie. Miła obsługa podaje kartę w której znaleźć możemy pasty, pizze i dania typu eskalopki cielęce, sznycel wieprzowy, placek po węgiersku czy pstrąg. Jest nawet dość rzadka australijska ryba baramundi. Ceny? Cóż, dania ok. 40 zł, pasty ok. 30, a pizze również. A smakowo? Nono, pasty są niezłe, chociaż troszkę mało - przyznam że raz zdegustował mnie długi włos udający makaron... Pizza za to bez zarzutu, na prawdę przyjemna. Co ciekawe, w menu również są zestawy obiadowe za 25 złych. Do tego szeroki wybór win i jakieś piwo.
Ogólnie jest to miłe miejsce, choć ja mam w pamięci ciągle ten włos... Jak się nie boicie, to spróbujcie :)

środa, 6 stycznia 2010

WARSZAWJADALNIA - JADŁODAJNIA PANA CZESIA

ul. Słowackiego 6\8
To miejsce wyjątkowe w każdym calu i kompletnie unikatowe. Mieści się na tyłach Urzędu Dzielnicy Warszawa Żoliborz i prowadzone jest przez niesamowitego pana Czesia. Jadłodajnia działa już od wielu lat, początkowo była to jedynie stołówka dla pracowników urzędu, obecnie zjeść tu może każdy, kto wie, że taki przybytek sie tu znajduje. Jeszcze w zeszłym roku losy baru się wahały, pan Czesio władał dwiema salami: dużą i małą. Po remoncie ostała sie tylko mała, ale za to już bez siermiężnych mebelków i wytartego linoleum. Za to z tym samym słodko zrzędzącym panem Czesiem, panią Moniką z anielską cierpliwością znoszącą fochy szefa i resztą personelu. Pan Czesio jest zażywnym jegomościem z marsem na czole, potrafiącym zbesztać straszliwie zarówno personel, jak i klienta, zdarza mu sie zapomnieć o zamówieniu albo coś pomylić, ale co tam. Ten czlowiek to ikona. A jedzenie? O mamo, pyszniejszego befsztyka z ziemniaczkami to nie jadłem jak żyję... Czego się tam czlowiek nie chwyci, to pycha! Dwudaniowy obiad z kompotem załatwimy do 20 zł, nawet do 15 lub taniej, a jedzenia starcza. I codziennie menu się zmienia, ale generalnie można tam znaleźć 3 zupy, 2 ryby, mielone, kurczaki (pierś w kilku wersjach, czy nogi), schaboszczak zapiekany z serkiem i cebulką, wątróbeczka, do wyboru do koloru. Chodzę tam dość regularnie, chodzi ze mną cała żoliborska śmietanka, spotkacie tam indywidua i znane osoby. Pan Czesio cieszy się estymą świetnego szefa kuchni i wprawdzie okoliczne kebaby zabrały mu nieco klienteli, ale stali bywalcy zostali. Ja też. Jedno z moich ulubionych miejsc na szybki, tani i pyszny obiad.

środa, 25 marca 2009

WŁAZ POWSTAŃCZY

ul. Popiełuszki, znana także jako Stołeczna. Przy skrzyżowaniu z ul. Krasińskiego.
Od czasu rozpoznania, 08.08.1944 właz na Popiełuszki stanowił początek (lub też koniec) drogi komunikacyjnej między Żoliborzem a Śródmieściem. Tędy przechodzili kurierzy, tędy szły dostawy broni na Starówkę, tędy wychodzili powstańcy, ewakuujący się ze Starego Miasta. Pod skrzyżowaniem zbiegają się kanały. Tunel o wysokości 180-190 cm prowadził do słynnego wejścia na pl. Krasińskich lub mniejszy, o wysokości 130-150 cm na ul. Zgoda. Ostatni transport przeszedł tędy 29.09, następnego dnia teren obsadzony był już przez nazistów.

niedziela, 22 lutego 2009

STACJA METRA DWORZEC GDAŃSKI

Stacja mieści się w poprzek ulicy Słomińskiego, w zasadzie wzdłuż wiaduktu nad tąż ulicą.
Stacje oddano do użytku 20.12.2003, a wykonana została przez Konskorcjum BEBK-17 (Energobudowa, Budexport, Budimex) wg proj. Stefana Kuryłowicza.
Peron ma 156 m długości i jest 11 m pod ziemią.
Jedyną wadą stacji jest brak połączenia pomiędzy nią a dworcem Gdańskim... Ale w zeszłym roku podpisano nawet porozumienie w tej sprawie... Ciekawe ile czasu trzeba bedzie jeszcze czekać na wybicie dziury w ścianie i zrobienie głupich schodów??

wtorek, 17 lutego 2009

MOGIŁA NIEZNANEGO POWSTAŃCA

ul. Cieszkowskiego
Takich grobów w czasie wojny na Żoliborzu było wiele. Każde podwórko zaznaczone było grobem powstańca, żołnierza, czy zwykłych mieszkańców. Po wojnie ekshumowano wszystkie znane groby, część znajduje sie na Powązkach Wojskowych, trochę na Wawrzyszewie, a tutaj zostawiono jedna pamiątkę tamtego okresu. Grób jest symboliczny oczywiście, bo któż by chciał mieć grób pod oknem...

sobota, 7 lutego 2009

INSTYTUT CHEMII PRZEMYSŁOWEJ

ul. Rydygiera 8
Pierwotny budynek powstał w 1926 wg proj. T. Zielińskiego, jednak na jego powojennych gruzach powstał nowy, 12-piętrowy budynek z 1950 wg proj. Stanisława Kolendo. Mieści on Instytuty Chemii Ogólnej, Farmaceutyczny, Tworzyw Sztucznych, Centralne Laboratorium Kopalnych Surowców Chemicznych, Badawczo-Doświadczalny Ośrodek Automatyzacji i Zakład Usług dla Instytutów Naukowo-Badawczych.

Instytut powstał w 1922 we Lwowie z inicjatywy prof. Mościckiego, a w 1926 przeniesiono go do Warszawy. W 1945 w ramach Instytutu Przemysłu Chemicznego, z którego w 1948 został utworzony Główny Instytut Chemii Przemysłowej, przekształcony następnie w 1951 w Instytut Chemii Ogólnej – resortowy instytut Ministerstwa Przemysłu Chemicznego. W 1971, z połączenia Instytutu Chemii Ogólnej oraz Instytutu Tworzyw Sztucznych, powstał Instytut Chemii Przemysłowej. W 1990 nadano mu imię Profesora Ignacego Mościckiego. Pracowali tu Mościcki, Świętosławski, Smoleński, Bretsznajder. Instytut ma na koncie ponad 2000 patentów.

piątek, 5 grudnia 2008

KLASZTOR SIÓSTR ZMARTWYCHWSTANEK

ul. Krasińskiego 31
Budynek powstał w latach 1928-30, mieści oprócz klasztoru również żeńskie gimnazjum i liceum i do ’34 seminarium nauczycielskie. W czasie wojny siostry prowadziły tajne komplety, pomagały schronić się Żydom, a w czasie Powstania Warszawskiego istniał tu szpital polowy. Siostry prowadziły wtedy także kuchnię. W związku z silnym ostrzałem, szpital przeniesiono na ul. Krechowiecką. Klasztor zwany był Twierdzą Zmartwychwstanek dzięki skutecznej obronie go przez żołnierzy zgr. Żyrafa. Siostra Rafaela, dzięki rozmowie z niemieckim oficerem, odwiodła hitlerowców od zamiaru wysadzenia klasztoru w powietrze.

czwartek, 30 października 2008

TEATR KOMEDIA

ul. Próchnika 8a
Powstał jako Społeczny Dom Kultury Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w 1948-54 wg proj. St. Brukalskiego. W widocznym budynku umieszczono teatr.
Łącznik między teatrem a pomieszczeniami domu kultury.

Widok od strony parku Żywiciela.

Globusy sa pomysłem arch. Brukalskiego.

Schody z globusami prowadzą do biblioteki publicznej.

Zegar jest również pomysłem projektanta.


Od tyłu sprawa wygląda nieco gorzej...

Choć jak spojrzymy z dystansem, ujdzie... Tył nie wazny, ważne jest to, że teatr Komedia, który się tu mieści, jest jednym z najlepszych teatrów w Warszawie i uwielbiam tu przychodzić, choć nie zdarza mi sie to oszałamiająco często... :)

sobota, 30 sierpnia 2008

SKWER KOMPANII ŻNIWIARZ

Skwer kompanii Żniwiarz znajduje się na zapleczu pl. Wilsona (zwanego ostatnio Bankowym :P), na tyłach kina Wisła. Jest tu sobie ten plac dość długo, przed wojną zwano go Tucholskim (od ulicy Tucholskiej, która przechodzi przez plac), ale w związku z modą na nadawanie miejscom nazw związanych z powstaniem i II wojną, przemianowano plac i nadano mu za patrona imię zasłuzonej dla Żoliborza kompanii. Na skraju placu stoi stoi pomnik - kamień z tablicą upamiętniającą powstańczą akcję zgrupowania „Żniwiarz”. Tablicę wystawiono w 60 rocznicę Powstania Warszawskiego. Przed wojną odbywały się tu targi końskie i warzywne, dziś jest tu zwykły skwer spacerowy.

sobota, 24 maja 2008

KOTŁOWNIA WSM

róg ul. Suzina i Próchnika.
To w tym miejscu rozpoczęło się Powstanie Warszawskie o 13:30, zamiast o 17. Żołnierze OW PPS, wziąwszy broń z magazynu przy ul. Suzina natknęli się na patrol niemiecki, doszło do wymiany ognia. Przez ten przypadek hitlerowcy zostali wcześniej uprzedzeni o rozpoczęciu działań.
Kotłownia powstała w 1928-9 wg proj. Bruno Zborowskiego na potrzeby osiedla WSM, które budowano wokół. Swój kotłowniczy żywot zakończyła w latach '70 wraz z oddaniem do użytku EC Żerań.

Kotłownia od podwórka. Dziś mieszczą się tu warsztaty i zakłady wytwórcze. Kino Tęcza (o którym później), które miesciło się długi czas w kotłowni, jest w tej chwili remontowane, ale co w nim będzie, tego nie wiem.

środa, 23 stycznia 2008

METRO PLAC WILSONA

W związku z totalnym zaniedbaniem stacji metra na moim blogu, dziś już druga stacja: plac Wilsona. Wejścia są rozmieszczone u wylotu ulicy Słowackiego i 2 w głębi ulicy, przed Urzędem Dzielnicy. Stację zaprojektowało biuro Andrzeja M. Chołdzyńskiego, a stację oddano 08.04.2005.
Peron ma 11 m szerokości i 120 m długości. Są tu 4 windy i schody ruchome.
Ściany wykonano z metalu, a pofalowany sufit ma przywodzić na myśl rzekę, gdyż jest to najbliżej położona rzeki stacja. Ogólnie cały design jest taki "wodny": poręcze falują, dach wejścia i kopuła wewnątrz mają rozchodzące się koła, tak jakby ktoś wrzucił kamień do wody...
Kopuła jest najciekawszym elementem stacji: po pierwsze ma wytłumiać hałas metra, a oprócz tego zmienia kolor na czerwony, fioletowy, niebieski i zielony, w zależności od pory dnia.
W 2008, na wiosnę, stacja została uznana za najpiekniejszą stację metra na świecie :)

niedziela, 18 listopada 2007

KAPLICZKA PRZYDROŻNA

ul. Włościańska
Taka kapliczka stoi u wylotu ul. Gąbińskiej, między blokami a ulicą. Nie jest stara, ma najwyżej... no właśnie... Jakieś szczegóły??

niedziela, 4 listopada 2007

WIADUKT NAD DWORCEM GDAŃSKIM

Powstał w 1937 dla ułatwienia komunikacji między Śródmieściem a Żoliborzem. Wcześniej cała komunikacja szła pod torami, tunelem przy ul. Krajewskiego, ale podarowane nam przez Londyn piętrusy nie chciały się za nic zmieścić w tunelu... W czasie wojny toczyły się zacięte walki o dworzec i wiadukt, gdyż był topunkt osadzony niezwykle silnymi oddziałami niemieckimi.
Obecnie wiadukt "nieco" się sypie, i, jak widać, czyni się wiele ku poprawieniu stanu rzeczy: ogradza się, podpiera itd...

sobota, 6 października 2007

KOŚCIÓŁ ŚW. JANA KANTEGO


ul. Krasińskiego 31a.
Powstał w 1981-84 na ruinach części klasztoru Zmartwychwstanek, zniszczonego w czasie wojny, gdyż mieściła się tu jedna z głównych redut Żoliborza. Projekt koscioła wykonał Tadeusz Zieliński. Kosciół konsekrował kard. Glemp 05.05.1995.

środa, 4 kwietnia 2007

PLAC LELEWELA

Plac położony na naturalnej skarpie, mający tworzyć miejsce odpoczynku i rekreacji dla mieszkańców bloków spółdzielni nauczycielskiej. Były plany utworzyć tu korty i baseny. Pierwsze domy zaczęto budować w 1929 przez przedsiębiorstwo „Zjednoczeni Inżynierowie”. W 1933 „Wspólna Praca” sprzedawała już wybudowane wokół placu wille. Z tylu bloki ul. mickiewicza. Widok wieczorny :)