Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AKCJA GTWb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AKCJA GTWb. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 listopada 2010

XXVII AKCJA GTWB - WIEŚ W MIEŚCIE - ULICA WIEŚNIACZA

Oczywiście znowu obudziłem się w ostatniej chwili, ale tak się pięknie zdarza, że mam doskonały materiał - bo w końcu jaki lepszy przykład może być, jeśli nie ulica Wieśniacza?? Leży ona na samym skraju osiedla Górce, przyłączonego do Warszawy w 1951, jednak jeszcze w latach '60 ciężko było znaleźć je na planach miasta. Od dziesiątek lat nic tu się nie zmieniło, przy ulicy stały szklarnie, jakieś małe poletka - ot typowo wiejska sielanka, która została przekreślona kilka lat temu budową Trasy S8. Na dobry początek wymazano z powierzchni ziemi szklarnie, potem skrócono bieg Wieśniaczej o połowę - do torów kolejowych, po czym za torami powstała gotowa już w sumie trasa szybkiego ruchu. Dziś zostało kilkaset metrów tej wieśniaczej uliczki, która jest swoistym skansenem wiejskości Górców. Stoją tu chyba 3 budynki, które lata świetności mają już dawno za sobą, o ile kiedykolwiek takowe miały...

niedziela, 21 marca 2010

W WITRYNACH ODBICIA - XXIX AKCJA GTWb

Tak, znowu się nie zorientowałem, że jest już 20 dzień miesiąca i zaspałem... Ale to tylko jeden dzień poślizgu, więc co tam :D
Na tegomiesięczną akcję przygotowane zdjęcie miałem od dawna. Co jest na zdjęciu, pewnie wszyscy odgadli szybko: katedra garnizonowa na Długiej, odbijająca się w szybach Sądu Administracyjnego. Kłócić się można, czy sądy pasują akurat w tym miejscu w takiej formie jaką mają ale oprowadzając wycieczki zorientowałem się, że pl. Krasińskiego jest przyjmowany przez przyjezdnych z dużą sympatią i zrozumieniem. I katedra, pomnik Bohaterów Powstania i sądy w gruncie rzeczy korespondują ze sobą i nie gryzą się wizualnie. Ja osobiście jestem przyzwyczajony do tego widoku i lubię ten plac. Z całym dobrodziejstwem inwentarza.

środa, 20 stycznia 2010

GMACH MENNICY \ AURUM - XXVII AKCJA GTWb

ul. Pereca 14

Aurum, nowy biurowiec, powstał w latach 1998-2000 wg proj. Tomasza Wekka, Leszka i Marka Czaplińskich. Inwestorem była Mennica Państwowa. Mieszczą się tu biura, sale konferencyjne, klub nocny.

Biurowiec powstał na miejscu Browarów Junga z XIX w., którego mury wkomponowano w nowoczesną budowlę. Po browarze mieścił się tu na przeł. XIX i XX w. Bank Handlowy, a przed wojną Wytwórnia Wód Gazowanych i Lemoniady Andrzej Domański i Spółka.

Dziś mieszczą się tu restauracje, galerie i sale wystawowe, obiekt jest udostępniony dla wszystkich.

niedziela, 20 września 2009

POCZTÓWKA Z URSUSA - XXIII AKCJA GTWb

Jako pomysłodawca dzisiejszej akcji (za co kilka osób pewnie mnie przeklnie...) zdaje mi się, że narobiłem nieco zamieszania - organizowały się wycieczki do Ursusa, ludzie tłumnie pchali na tę, przyznajcie, mało poznaną dzielnicę Warszawy. A moim zamysłem było właśnie zobligowanie naszych akcjonariuszy do wybrania się w ten daleki zakątek. Toż to prawie jak wycieczka do innego miasta! Ja sam za to wybrałem się do Ursusa dopiero... dzisiaj. Tak mi jakoś wyszło :)
Mówiąc, że to wycieczka do innego miasta, mówię poważnie. W XIV w. istniały tu już 3 wsie, o nieobcych dzisiejszej Warszawie nazwach: Skorosze, Czechowice, Szamoty. Później dołączyły do nich Gołąbki jako folwark ze stawami rybnymi. I wegetowały sobie te wioski aż do XX wieku, który przyniósł kolosalne zmiany na tym terenie. W 1923, na terenie Szamot, otwarto Zakłady Mechaniczne URSUS, przeniesione tu z Woli. Dzięki temu Czechowice zaczęły się rozrastać jako osiedle przyfabryczne i przed samą wojną mieszkało tu już ponad 7.000 osób. Wojna zatrzymała rozwój, choć przez cały czas fabryka działała - tylko na korzyść nazistów. Po wojnie, mimo iż Niemcy próbowali wysadzić założenie, Ursus ocalał.
Kolejna duża zmiana nadeszła 01.07.1952, kiedy to połączono okoliczne wsie: Czechowice, Skorosze, Szamoty, Gołąbki i Grabkowo w jedno miasto, które przyjęło nazwę największej wsi, Czechowice. Dwa lata później miasto zmieniło nazwę na Ursus i zaczęto budowę osiedli bloków na potrzeby szybko rozwijającej się fabryki, a wraz z nią miasta - w szczerym polu powstało osiedle Niedźwiadek. 01.08.1977 Ursus przyłączono do Warszawy, jako część dzielnicy Ochota.
W 1993 Ursus stał się oddzielną dzielnicą i jest nią do dziś. Do niedawna byla to zapomniana i omijana dzielnica, ale od kiedy inwestorzy weszli na teren dzielnicy, szczególnie na Skorosze, sytuacja zaczęła się zmieniać. Powstały nowe osiedla w przystepnych cenach, zaczęto promować dzielnicę i gdyby nie to, że jest ona na samym końcu... może nie świata, ale miasta, byłoby to naprawdę niezłe miejsce do zamieszkania. Bo kolejka nie ratuje przy porannym wyjeździe w kierunku miasta.
Ursus jest najmniejszą dzielnicą Warszawy, ma przy okazji najmniejszy współczynnik przestępczości - czyli jest tu jednak bardzo bezpiecznie, przynajmniej teoretycznie. Mieszka tu ponad 40.000 osób.
Na tych dwóch ostatnich zdjęciach widać Niedźwiadek, najmłodszą część Ursusa, z lat 1968-78. Jeszcze o niej będzie, więc pewnie wykorzystam te zdjęcia w innym poście :D
i jak Wam się podoba Ursus? Oczywiście te zdjęcia prezentują tylko dwie strony dzielnicy: blokowisko i tereny fabryczne. Są jeszcze domki, 2 parki i kilka kamienic, niektóre nawet przedwojenne się zachowały. Ale po spacerze po dzielnicy mam trochę materiału, więc po kolei :)

środa, 19 sierpnia 2009

MIEJSKIE KONTRASTY: XXII AKCJA GTWb

Wiem, że dziś 19-tego, ale jutro raniutko wyjeżdżam do Budapesztu i nie dam rady później...
Warszawa to w ogóle miasto kontrastów, z jednej strony pamięć o bohaterstwie przeszłości i chwalenie się nią wszem i wobec, z drugiej strony wszechogarniająca nowoczesność i tandeta, zalewająca wyspy dawnej Warszawy. Oby to wszystko nie przybrało takich proporcji jak na zdjęciu: 70% tandety i 30% pamięci...

poniedziałek, 20 lipca 2009

DOM CECHU SZEWCÓW - XXI AKCJA GTWb "PASKI"

ul. Szeroki Dunaj 2 \ Wąski Dunaj 10
Kamienica powstała na pocz. XVI w. Spłonęła kilkanaście lat później i wówczas została przekazana cechowi szewców, który ją odbudował. Potem, jako kamienica prywatna była wielokrotnie przebudowywana i remontowana aż do 1799, kiedy szewcy ponownie ją odkupili. W ich posiadaniu jest do dziś. W 1944 kamienica została zniszczona w niewielkim stopniu i odbudowana w 1949-54 wg proj. Tadeusza Żurkowskiego.
Jest to jedna z ciekawszych fasad Starówki, mimo, iż niewiele osób zwraca na nią uwagę. Otóż na kamienicy przedstawiony jest proces produkcji buta. W końcu to kamienica cechu szewców! Sgrafitto owo powstało juz po wojnie, a wykonał je Jan Zamoyski.
No i przyznam, że te PASKI są nieco naciągane, ale widać podłużne paski? Widać. To cicho :P
Wewnątrz mieści się również Muzeum im. Jana Kilińskiego, dla pasjonatów i szperaczy ciekawostek.

sobota, 20 czerwca 2009

ULICA BOHATERÓW GETTA - XX AKCJA GTWb

Jak zwykle zapomniałem, że dziś 20... Ale nic to, posta miałem zaplanowanego już dawno :)
Dzisiejsza ulica Bohaterów Getta stanowi część historycznych Nalewek, a obecną nazwę otrzymała oczywiście dla upamiętnienia powstania w gettcie. Biegła wzdłuż rzeki Bełczącej, zwanej później Nalewką. Ulica Nalewki stanowiła centrum życia i handlu dzielnicy żydowskiej aż do 1943. W 1944 ulica została zbombardowana i po wojnie pozostawiono starą część ulicy jako Bohaterów Getta, odcinając ją od reszty ul.Andersa (wtedy Nowotki), a Nalewki znalazły się jako mała uliczka między blokami w pobliżu, jednak zupełnie gdzie indziej. Na zostawionym kawałeczku zachował się bruk z XVIII w. i tory po których jeszcze przed wojną tramwaje przepychały się przez skłębioną ciżbę.

czwartek, 21 maja 2009

W WARSZAWIE PRAWIE JAK... - XIX AKCJA GTWb

Przyznam, że w natłoku dnia dzisiejszego prawie zupełnie zapomniałem o tym, że wczoraj był 20 maja i czas na akcję... Nie szkodzi, przygotowanych miałem już wcześniej parę zdjęć, więc żaden kłopot. A więc w Warszawie to jest czasem jak...

NA MAZURACH
Na Służewiu, przy Potoku zawsze można zażyć wspaniałej kąpieli pośród dzikiego ptactwa. I tylko 200 metrów od przystanku i 50 od parkingu...



NA JAMAJCE
Zawsze można się ujarać jak prawdziwi Rastamani zwykli czynić...

JAK W IZRAELU
czy to w synagodze...
... czy z wycieczką żydowską na Mirowie...


JAK W TOSKANII

No przy Kamiennych Schodkach to by się można nawet pomylić...


JAK W INDIACH
Imię może mało indyjskie, a napisy nie przypominają alfabetu hindi, ale to szczegóły...


JAK W ZOO
W tym mieście jest taki bajzel, że chciałem tu umieścić zdjęcie burdelu, ale te nie afiszują się zbytnio, to wstawiłem tygryska... Też na dziko...

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

SKRA WARSZAWA - XVIII AKCJA GTWb "SYF W WIELKIM MIEŚCIE"

ul. Wawelska 5
Może kąpiółka w basenie sportowym??
W grudniu 1921 założono Sportowy Klub Robotniczo Akademicki SKRA z trzema sekcjami: szermierka, boks i piłka nożna. Klub otrzymał teren na Woli, w kwartale ulic Mireckiego, Okopowej, Karolkowej i Gęsiej (Anielewicza). Wcześniej piłkarze trenowali na podwórku al. Jerozolimskich, bokserzy w sali konferencyjnej PPS. Niebawem powstały nowe sekcje: zapasy, lekka atletyka, tenis stołowy, kolarstwo i wioślarstwo. Wioślarze otrzymali nawet część nabrzeża wiślanego. Zawodnicy klubu odnosili w Polsce spore sukcesy. Po wojnie, w związku z budową osiedla na miejscu terenów klubowych, przeniesiono Skrę na miejsce, które przed wojną należało do Związku Towarzystw Kolarskich. Kilkakrotnie zmieniano projekty, wreszcie zrealizowano optymalny. Stadion na 30.000 osób powstał w 1954-6 wg proj. Mikołaja i Konstantego Kokozowa, Jerzego Wasilewskiego, Stefana Hołówko, Wacława Zarębskiego, Bogumiła Płacheckiego i Tadeusza Iskierki.
Oprócz stadionu piłkarskiego był to również stadion lekkoatletyczny, żużlowy, korty tenisowe... Organizowano tu Warszawskie Olimpiady Młodzieży, treningi kadr narodowych, międzynarodowe zawody żużlowe... Po olimpiadzie w Monteralu w 1968 Skra wygrała z Legią wyścig o nowoczesną nawierzchnię tartanową, którą wykonała amerykańska firma Minnesota.
Graffitti na okalającym stadion murze...

Detal wieży.

Jednym z ostatnich zawodów były te w 1976, gdzie startowali medaliści olimpijscy Wszoła i Kozakiewicz. Zawody kończono przy blasku reflektorów samochodowych, bo nikt nie pomyślał o budowie oświetlenia stadionowego. Następne lata to okres upadku i braku pieniędzy. Klub, w którym trenowali Ślusarki, Kłobukowska, Partyka, Januszewski upadał. Ostatnią sekcją odnoszącą sukcesy była siatkówka kobiet, ale i ją na pocz. XXI w. rozwiązano. W latach ’80 rozpoczął się tu handel – działała na stadionie giełda towarowa, handlowano wszystkim, czego nie było w sklepach.
Obecnie nie ma tu nic poza resztkami firm i ... wielkim syfem w wielkim mieście...


Boisko do rugby wygląda nawet w miarę...

Ławka olimpijska...
Pawilon szatni przy basenie.

Jak powiększycie zdjęcie, zobaczycie kulomiota ćwiczącego w tym... cmentarzu
Właśnie w ten sposób pogrzebano jeden z najlepszych obiektów sportowych w Polsce. Obecnie króluje tu syf, smród, brud i ubóstwo. A podobno rząd wspiera sport w kraju... Co za hipokryzja...

piątek, 20 marca 2009

AKCJA GTWb: SCHODY SCHODKI CZ. 2

Zauważyłem pewien trąd (:P) do dodawania po kilka postów na akcję, to ja kurna też, nie będę gorszy. A co!! Kto zgadnie co to za schody?? Łatwe, co? :D

SCHODKI NA RYBAKI, AKCJA GTWb: SCHODY, SCHODKI

Przedłużenie ul. Kościelnej w stronę Wisły.

Te drewniane schody istnieją od 1845. Decyzją Rady Budowniczej wykupiono grunty na skarpie wiślanej i zbudowano owe schody. W 1907 miano zbudować tu wiadukt nad Rybakami, ale skończyło się na zgromadzeniu materiałów, w związku z czym osada Rybaki nadal połączona z Warszawą była li tylko temi schodkami. Po kilkukrotnej wymianie stopni i poręczy, przydają sie do dziś :)

piątek, 20 lutego 2009

RESTAURACJA ORCHIDEA - WARSZAWJADALNIA \ XVI AKCJA GTWb

ul. Szpitalna 3
Widząc tytuł dzisiejszej akcji, zdecydowałem się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (nomen omen). A więc Zmysły, a ja postanowiłem odwołać się do Waszego zmysłu smaku i powonienia. Restauracja mieści się zaraz za Sphinxem, na początku ul. Szpitalnej. Wnętrze z drewnianymi mebelkami w rodzaju miksu azjatyckiego, co od razu nasuwa skojarzenia co do rodzaju kuchni... Kuchnia to ogólnie pojęta Azja, mniej chińszczyzny, ale za to Malezja, Indonezja itp... Co skutkuje w bajecznie ciekawym menu i wybitnie ciekawych doznaniach smakowych. Ja ze swojej strony dostałem mięsko w sosie orzechowym z sałatką kiełkowo-jakąśtam w pysznym dipie. Ale dostaniecie tu także wołowinę w sezamie i sosie hoizin, typowo chińską kaczke po pekińsku, szaszłyki kurczacze w imbirze, zielone curry z krewetkami, łosoś w sosie kolendrowym, rany, znowu głodny się zrobilem... Do dego piwo, wybór win, ekskluzywne drinki... Jedyny minus to troche czekałem na realizację, ale do diałba z tym... Warto było, szczególnie że ceny dań nie przekraczają 35 złych. Doznania gwarantowane, zmysły łechtane niezwykle przyjemnie... Nic, tylko polecić!!!

sobota, 20 grudnia 2008

XIV AKCJA GTWb: ŚWIATŁO

Totalny spontan, tym bardziej, że ostatni tydzień żyłem w zupełnie innej rzeczywistości, a dziś wyjeżdżam do teściów na święta i kolejny wpis będzie dopiero 27 grudnia.
Co do światła, to jeśli światła Warszawy, to tylko tu: most Gdański, widok na Stare Miasto, późne popołudnie zimą. Warszawa to światło.