Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MŁYNÓW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MŁYNÓW. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 marca 2012

GRÓB JANA KACPRA HEURICHA

Cmentarz Ewangelicko-Augsburski, Młynarska 54\58
Jan Kacper Heurich (1834-887) to postać nie byle jaka w poczcie warszawskich architektów. W naszym mieście możemy do dziś możemy zobaczyć jego dzieła, choćby kaplicę Halpertów, stojącą zaraz obok kwatery cmentarnej Heurichów. Ale także przede wszystkim kościół św. Anny w Wilanowie, dom ewangelicki na Kredytowej 2, willa Lilpopów w al. Ujazdowskich 21, kilka kamienic, ale także liczne pałace i dworki w całej Polsce. Medalion wykonał w 1888 Andrzej Pruszyński.
Obok ojca spoczywa syn, również Jan i również uznany architekt.

poniedziałek, 31 października 2011

HALE DAWNEJ FABRYKI PHILLIPSA

 ul. Karolkowa 30
 Hala powstała przed wojną w 1908 dla Fabryki Lamp Żarowych CYRKON. W 1922 teren wykupiła polsko-holenderska Fabryka Lamp Elektrycznych budując tu nowe budynki, od 1928 nosząca nazwę Polskich Zakładów Philips. Do 1939 produkowano tu żarówki, termosy i radia, montowane z holenderskich części. W czasie okupacji hitlerowskiej Niemcy produkowali tu aparaturę dla U-Bootów.
 W lipcu 1943 grupa GL zdobyła broń napadając na wartownię, a 17.04.1944 Czwartacy ZWM rozbroili wartowników, również przejmując broń. Po upadku powstania fabryka została zniszczona, maszyny wywieziono do Austrii, a hale spalono.
27.02.1947 podpisano umowę z Philipsem na dostawę i produkcję urządzeń oraz na przeszkolenie pracowników. 09.12.1948 zakład połączono z Państwową Fabryka Lamp Radiowych Dzierżoniów pod nazwą Zakłady Wytwórcze Lamp Elektrycznych. W 1949-53 powstał 10-piętrowy budynek i przeniesiono tam produkcję trzonków, drutów wolframowych i molibdenowych do lamp oświetleniowych i elektronowych oraz lamp nadawczych. Od 1951 fabryka nosiła imię Róży Luksemburg. 

 Zakłady przodowały w produkcji i wymyślaniu sprzętu elektrycznego. W 1991 nastąpiła prywatyzacja zakładu, rozbito go na 3 spółki, a część terenu sprzedano. W 1994 zakład nabył Universal i zaczął przebudowywać obiekt do celów bankowo-usługowy, jednak prace przerwano ze względu na zbyt duże stężenie rtęci. Od tamtej pory zabudowania niszczały, grano tu w paintball. W 2011 zaczęto wyburzanie kompleksu.



Ma tutaj powstać Karolkowa Business Park, a wygląd widać na tablicy - ku lepszej wizji pozwoliłem sobie ściągnąć wizualizację:
Miło, że deweloper ABLON Group zostawi hale. Zresztą, projekt jest całkiem w porządku - połączy się wolska tradycja z wolską nowoczesnością, czyli zabudowania starej fabrycznej Woli ze szklanymi domami centrum biznesowego, jakim się ostatnio staje ta część miasta.

środa, 6 lipca 2011

KAMIENICA WOLSKA 67

 ul. Wolska 67
 Kamienica powstała przed wojną, niestety wiele więcej na jej temat nie wiadomo - prawdopodobnie była to 
 połowa lat '30, bo dysponuję zdjęciem z 1938 i wygląda ona całkiem świeżo. Ma białą lub kremową fasadę, sklepy na parterze, a od lewej strony (patrząc na zdjęcie za budynkiem), przylega do niej mały, parterowy budyneczek.
 Nad bramą wisi plakieta Matki Boskiej z Dzieciątkiem - w czasie powstania hitlerowcy umieścili w bramie stanowisko działka szybkostrzelnego, które ostrzeliwało powstańcze barykady.W relacjach powstańców można znaleźć słowa, że owa Matka Boska nad nimi czuwała, nie pozwalając trafiać obsłudze działka...
 Niewiele domów przetrwało wojnę przy ul. Wolskiej, mieścił się tu popularny w okolicy zakład fotograficzny. Jeszcze niedawno mieściła się tu pracownia złotnicza Wiktora Łuszcza, czy Serwis Telefunkena Kulińskiego, czy salon fryzjerski, ale już od paru lat budynek przeznaczony jest do rozbiórki... albo i nie jest. Kurier Wolski próbował ocalić, jeśli nie całą kamienicę, to chociaż wizerunek MB z Dzieciątkiem. Sprawa oparła się o całą wolską wierchuszkę, włącznie z arcybiskupem, po czym okazało się, że nikt nie zamierza burzyć domu. Ale jeśli, to proboszcz pobliskiego św. Wojciecha obiecał zaopiekować się Matką Boską.
Dodatkową ciekawostką jest cud na ścianie budynku... Jak popatrzycie na ścianę na zdjęciu, w okolicy trzeciego piętra można na upartego doszukać się wizerunku... Polski (wiecie, Zatoka Gdańska)... Niektórzy dali się zwieść, zapalając świeczki, czy modląc się pod budynkiem.  
No cóż, przyznam, że jestem niezwykle ciekaw, co się z tą kamienicą stanie...