Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STARE MIASTO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STARE MIASTO. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 sierpnia 2015

PŁASKORZEŹBA ODDZIAŁY SPOD GRUNWALDU

 ul. Celna 1\3
Spacerując po Starówce, warto zaglądać w podwórka. Spacerując Celną (dawniej Gnojną), zza kraty dobrze widać płaskorzeźbę przedstawiającą rycerzy w zbrojach (księcia mazowieckiego, Janusza
Starego prowadzącego oddziały pod Grunwald), wykonaną przez Edmunda Majkowskiego w 1966 roku.

sobota, 12 października 2013

PODZIEMIA KOŚCIOŁA ŚW. MARCINA

 ul. Piwna 11
 O samym kościele już było TUTAJ. Tym razem nadszedł czas na zejście do podziemi...
 Wprawdzie kościół doszczętnie legł w gruzach podczas powstania, ale podziemia dało się jakoś uratować.
 Wewnątrz jest kaplica i pełno tablic pamięci po tych wszystkich, którzy zginęli w podziemiach, przysypani gruzami oraz tych, którzy zginęli w walkach na Starym Mieście.


Raz w roku odbywa się tu msza.
Podziemi, teoretycznie nie można zwiedzać, ale... :)

piątek, 14 czerwca 2013

DOM PROFESORÓW - SPICHLERZ STRUBICZÓW

 ul. Brzozowa 12



Powstał jako spichlerz, należący do Baltazara Strubicza w 1633, w czasach, kiedy Wisła płynęła pod samą skarpą. W XIX w. budynek został przerobiony na kamienicę czynszową i przebudowany w 1920 na potrzeby mieszkań dla pracowników UW, dlatego zwany był Domem Profesorów. Mieszkania zajmowali m.in. znany historyk i archeolog Kazimierz Michałowski (1901-1981), znany psycholog, filozof, historyk, tłumacz, teoretyk sztuki Władysław Witwicki (1878-1948). W czasie Powstania Warszawskiego był to niezdobyty bastion oporu, walczyli tu żołnierze 104. Kompanii Związku Syndykalistów Polskich AK RÓG. Początkowo był tu spokój, potem zaczęli schodzić się tu znajomi i przyjaciele, aby znaleźć schronienie. Mieszkańcy przenosili się na coraz niższe piętra, bo na górze było zbyt niebezpiecznie. I tak co jakiś czas zabłąkane kule trafiały przebywających w domu. Mieszkali tu również powstańcy i markietanki. 02.09.1944 hitlerowcy spalili księgozbiory po wypędzeniu mieszkańców z domu. Po zniszczeniach wojennych, dom odbudowano w 1959-62 i w ścianie umieszczono znalezioną wśród gruzów tablicę z napisem łacińskim: Na chwałę Boga Najlepszego Najwyższego. Z pomocą jego wielce życzliwej i nieustannej łaski, za Władysława IV, króla polskiego szczęśliwie panującego, budowlę tę wzniósł od fundamentów Baltazar Strubicz, rajca warszawski, na własny i swoich następców użytek w roku od urodzenia [syna] Maryi 1633, co sobie i swoim [potomkom]szczęśliwie powierza. Baltazar Strubicz Zofia Strubicz rajca warszawski.
Kilka lat temu dom odnowiono i zamknięto furtkę - jeszcze niedawno można było wejść i posiedzieć na ławce w ogrodzie...

wtorek, 2 kwietnia 2013

WEJŚCIE DO KANAŁÓW - PUNKT STARÓWKA

 pl. Krasińskich

Znajduje się on pod ścianą Gmachu Ceł Królewskich. Tędy w czasie Powstania Warszawskiego ewakuowali się powstańcy ze Starówki na Żoliborz (TUTAJ) i Śródmieście. Przechodzili tędy głównie żołnierze, ale pozwalano również wchodzić tam cywilom. Podróż kanałami trwała parę godzin i była bardzo wyczerpująca. W czasie ewakuacji Starego Miasta kanałem przeszło ponad pięć tysięcy powstańców. Ponad 4000 ludzi wyszło przy ulicy Wareckiej, 800 osób poszło na Żoliborz. Kanałami ewakuowano tysiące rannych w ciągu jednej doby z 1 na 2.09.1944.
Jak to wyglądało dokładnie, polecam lekturę artykułu TUTAJ - nie będę powielał.

sobota, 17 grudnia 2011

KAMIENICA FALKIEWICZOWSKA

Rynek Starego Miasta 28
Zbudowana została w 1643 dla aptekarskiej rodziny Falkiewiczów na miejscu poprzedniego domu. W latach 1704-1820 właścicielami byli Withoffowie, rodzina urzędników warszawskich. Następnie właścicielami byli kolejno Mieszkowscy, Romanowscy, Myśliborscy i Henryk hr. Potulicki do spółki z Joskiem Ambaszem. W poł. XIX w mieściła się tu gospoda dla kuśnierzy. W 1944 zniszczona została w dużym stopniu. Odbudowano ją w latach 1951-3 wg proj. Stanisława Żaryna. Na attyce, charakterystycznej dla czasów wazowskich, figury Matki Boskiej, św. Stanisława i św. Elżbiety. Na fasadzie gmerk  z symbolem Stanisława Falkiewicza.

niedziela, 11 grudnia 2011

POMNIK OFIAR CZOŁGU-PUŁAPKI

ul. Kilińskiego

Pomnik odsłonięto w 1975, wykonany został przez nieznanego autora. Powstał dla upamiętnienia wybuchu wozu pancernego, przejętego przez powstańców na pl. Zamkowym 13.08.1944. Kiedy mieszkańcy Starówki przyszli obejrzeć zdobycz i trwał triumfalny pochód przez Starówkę, czołg wybuchł w wąskiej uliczce, jaką wtedy była Kilińskiego, zabijając ok. 500 osób. Na pomniku widnieje napis: Miejsce uświęcone krwią 500 powstańców, mieszkańców Starówki, poległych 13.08.1944 od eksplozji czołgu z podstępnie założonym przez wroga materiałem wybuchowym. Pomnik powstał po długich staraniach kombatantów, żołnierzy batalionów „Gustaw” i „Harnaś”.
Nie wiadomo, czemu czołg wybuchł. Są dwie wersje: była to pułapka i hitlerowcy specjalnie zostawili bombę z opóźnionym zapłonem, aby wybuchła za barykadami albo któryś ze szczęśliwych powstańców niechcący zdetonował materiały. Nie dowiemy się nigdy...
Wiem, że pomnik jest niepozorny, ale nie przechodźcie obok niego obojętnie...

poniedziałek, 12 września 2011

LUSTRA CNN NA PLACU ZAMKOWYM

Wczoraj i dziś można obejrzeć instalację CNN, promujących programy 'Eye on Poland'. Całość ważyła 3,5 tony, zajmowała 400 m2 i składała się z 2500 luster i 850 czerwonych płytek. 
 Jest to dość wyjątkowa instalacja, zamontowana tutaj tylko na 2 dni, więc kto nie widział, ten nie widział.

Ciekawy pomysł, ale spodziewałem się bardziej spektakularnego widowiska po tych wszystkich reklamach... :)

czwartek, 23 czerwca 2011

MULTIMEDIALNY PARK FONTANN NA PODZAMCZU - OPCJA NOCNA










Specjalnego komentarza tu dodawać nie trzeba - pomysł jest genialny i zachwyca wszystkich przyjezdnych i większość miejscowych. Tak, znajdą się oczywiście malkontenci, jak to u nas, że to, tamto, siamto czy jeszcze co innego, ale niech się umartwiają. A kto żyw i radosny, śmigać wieczorem na Podzamcze zobaczyć pokaz!
A o samej fontannie opowiem przy okazji opcji dziennej - jak już wrócę z wojaży! :D

poniedziałek, 6 czerwca 2011

KOŚCIÓŁ ŚW. MARCINA

 ul. Piwna 11
 Założony w 1354 z fundacji księcia mazowieckiego Ziemowita i jego żony Eufemii, zbudowany w kształcie krzyża z kaplicami po obu stronach. Osadzono tu pustelniczy zakon augustianów. Przy kościele był cmentarz z pięknymi nagrobkami, murowana kuchnia, łaźnia, studnia z dobra wodą, ogród i od 1442 szpital z przytułkiem założony przez księżną Annę. Po przyłączeniu Mazowsza do Polski świątynia pełniła rolę głównego kościoła Mazowsza. Był stałą siedzibą sejmiku, posiadał kapelę wokalno-instrumentalną. Augustianie oddawali chętnie posłom pomieszczenia, licząc na ich przychylność. Odbywały się też tu dysputy religijne, nawet z udziałem samych monarchów. Nierzadko również toczono pojedynki za murami kościoła w trakcie kłótni sejmowych. W 1620 doszło nawet do rozlewu krwi wewnątrz, kiedy to szlachta chwyciła za szable podczas obrad. Zakonnicy wydawali wiele uczt przy bogato zastawionym stole, była to swego rodzaju giełda polityczna. Augustianie mieli tu browar, również prowadzili zaciekłe spory z innymi zakonami. W 1628 klasztor opanowali podstępem Jezuici: przysłali kobietę z zaproszeniem do klasztoru jezuitów na obiad. Poszli wszyscy, zostawiając tylko jednego braciszka. Po uczcie Augustianie nie mogli dostać się do środka, po klasztor zajęty był już przez Jezuitów. Zakonnicy musieli mieszkać w kamienicy, ale na skutek interwencji nuncjusza papieskiego Jezuici zostali usunięci po 2 tygodniach i ukarani. Zakonnicy uwielbiali również muzykę, schodzili się tu muzycy warszawscy, tu byli chowani i tu muzykowali. W 1631-6 kościół przebudowano w stylu baroku przez Jana Spinolę, zmieniając równocześnie orientację i otwierając wejście od Piwnej. W 1699 granie z wieży wywołało zatarg z biskupem poznańskim, który w rezultacie zakazał koncertów na wieży.
W XVII w. zmieniono orientację kościoła, czyli po prostu zamieniono go stronami - tam, gdzie było wejście, zrobiono absydę, a na miejscu absydy jest wejście. Od tamtej pory do kościoła wchodzi się od ul. Piwnej. W 1744 powstała nowa fasada wg proj. Karola Baya z płaskorzeźbą Matki Boskiej Plerscha. Po powstaniu styczniowym augustianów usunięto, a od 1869 umieszczono tu przytułek dla niewidomych; opiekowały się nim siostry miłosierdzia. W okresie międzywojennym działało tu Bractwo Żywej Róży. Kościół zniszczono w 1944, odbudowano w 1949-62 odbudowano wg proj. Jana Grudzińskiego. Od roku 1950 kościół jest przekazany siostrom franciszkankom służebniczkom Krzyża z Lasek dzięki nadaniu Wyszyńskiego.Sam kościół i zakonnicy byli zaangażowani w walkę z komunizmem. Przez cały stan wojenny przy kościele działał Prymasowski Komitet Pomocy Pozbawionym Wolności i Ich Rodzinom, zorganizowany wokół księdza Bronisława Dembowskiego. Udzielono pomocy ok. 17000 osobom, poszkodowanym w czasie stanu wojennego. Z komitetem współpracowali m.in. Kalina Jędrusik, czy Daniel Olbrychski. 
Wnętrze zostało całkowicie zniszczone w 1944, utworzono więc po wojnie całkowicie nowe wnętrze, zachowując tylko fragmenty gotyckie. Rzeźby MB, św. Krzysztofa św. Erazma i Wolfganga to kopie starych rzeźb, wykonane w 1938 na potrzeby wystawy rzeźby gotyckiej w Muzeum Narodowym. Wnętrze zaprojektowane zostało przez siostrę Almę Skrzydlewską – są to stacje drogi krzyżowej wykonane techniką sgrafitto. Płaskorzeźby św. Marcina  z piaskowca dolnośląskiego w prezbiterium wykonała Anna Grocholska, krucyfiks w ołtarzu głównym Jerzy Machaj, a witraże Teresa Reklewska. Wydobyty krucyfiks z gruzów kościoła uzupełniono wg proj. Barbary Brukalskiej. Kaplica MB Bolesnej zawiera kopię obrazu z ołtarza głównego z XVI w. i cztery odlewy rzeźb z XV w.

niedziela, 27 marca 2011

KSIĄŻĘ NIEDŹWIEDŹ

Był sobie kiedyś pewien książę. Był bardzo silny, bardzo dobry i bogaty, ale i równie brzydki. Był niestety tak wielki i brzydki, że nie mógł znaleźć sobie panny, która by chciała się z nim ożenić. Zakochan jednak sam nieszczęśliwie był w jednej z hrabianek i po cichu marzył, że będzie ona jego. Niestety - pewnego dnia, kiedy szedł sobie Świętojańską, zobaczył ową hrabiankę wychodzącą z kościoła wraz ze świeżo poślubionym mężem pod rękę. Książę stanął jak wryty, ryknął z bólu i pobiegł przed siebie. Biegł tak i biegł, aż znalazł się w lesie. Ryczał tam z wściekłości i rozpaczy, aż wreszcie pękło mu z żalu serce - zmienił się w niedźwiedzia i skamieniał. Stoi do dziś w tym samym miejscu i czeka na pannę, która zdejmie z niego czar- musi go ona tylko szczerze pokochać, pomimo jego wyglądu. Ktoś chętny??
Piękna bajka, co? A jaka była prawda? Otóż rzeźba powstała w 1762-4, wykonał ją Jan Jerzy Plersch i ustawiono ją pod kościołem Pijarów na Długiej - dzisiejszą Katedrą Polową. Kiedy Pijarzy musieli się przenieść w 1834 ukazem carskim do kościoła Jezuitów na Świętojańską, wzięli ze sobą wszystko, włącznie z rzeźbą... Kiedy wrócili na swoje miejsce w 1918, Misia zostawiono; od tamtego czasu zwierzak waruje przed drzwiami kościoła Jezuitów.
Przechodząc tamtędy, nie zapomnijcie pogłaskać biedaka po pysku - to go nie odczaruje, ale milej będzie mu się czekało na tę jedyną...

sobota, 12 marca 2011

KAMIENICA DŁUGOSZOWSKA

Rynek Starego Miasta 9


Zwana także Hermanowską. Wzniósł ją niejaki Herman w XV w., w 1579-1655 należała do rodziny Długoszów. Sprzedawano tu opał, pieczywo, kasze itd. Kamienicę niszczyły 2 pożary: w 1578 i 1607, jednak została szybko odbudowana. Od 1669 kamienica była własnością rajcy Aleksandra Gizy, a od 1753 starosty różańskiego Reynharda. Po nim właścicielami byli Flaczkowicze. Po powstaniu listopadowym dom ten posiadał Dąbkowski, a po styczniowym Łukasz Krueger. W 1929 K. Siciński ozdobił kamienicę polichromią. W 1944 zniszczona do piwnic, odbudowano ją w 1952-3 wg proj. Mieczysława Kuzmy i Józefa Chodaczka. Freski na fasadzie wykonali Juliusz i Katarzyna Studniccy.