

Ulica Jórskiego jest też jedyna pamiątką po przedwojennym właścicielu Zacisza, Zygmuntowi Jórskiemu, który w 1910 odziedziczył cały majątek. Mimo iż był artystą (ale co tworzył? W stosownym słowniku znajdziemy tylko notkę, że był taki artysta i już), zajmował się głównie ogrodnictwem i sprzedawał. Przed wojną Jórski rozparcelował folwark na działki 1000-2000 m2 i posprzedawał. Po wojnie tereny upaństwowiono i Jórski musiał sie wynieść do Milanówka. Zmarł w 1963, a jego grób znaleźć można na cmentarzu Bródnowskim. Warto by było o nim pamiętać, szczególnie, kiedy mieszka się na Zaciszu, co?