wtorek, 30 października 2012

KOŚCIÓŁ ŚW. PATRYKA

ul. Rechniewskiego 14


Parafia powstała w 1991, erygowana przez prymasa Józefa Glempa. Kościoły na Grochowie i Gocławiu już przestawały wystarczać. W 1990 ustawiono krzyż na środku placu. 29.09.1990 ustawiono tu drewnianą kaplicę, którą parafia dostała w darze od ojców Pallotynów z Ożarowa Mazowieckiego. Sam kościół powstawał w 1991-2000.

 Na fasadzie kościoła oczywiście rzeźba św. Patryka, ale i przed budynkiem jest ułożona harfa z kostek brukowych - rzecz dość oczywista dla patrona Irlandii.

wtorek, 23 października 2012

KOŚCIÓŁ EWANGELICKO-AUGSBURSKI WNIEBOWSTAPIENIA PAŃSKIEGO


ul. Puławska 2a
Budowla powstała jako cerkiew garnizonowa św. Apostołów Piotra i Pawła w 1901-4 wg proj. Wiktora Junoszy-Piotrowskiego jako cerkiew pułkowa, pierwsza z elektrycznym oświetleniem. Służyła zakwaterowanemu po sąsiedzku Keksholmskiemu Pułkowi Piechoty - od nazwy pułku przecież przez jakiś czas pl. Unii Lubelskiej nosił imię placu Keksholmskiego. Dość przypomnieć, że ówczesny Keksholm, to dzisiejszy Prioziersk, niedaleko rosyjskiej granicy z Finlandią. W 1920 cerkiew zamieniono na ewangelicki zbór garnizonowy w obecności ks. Juliusza Bursche, a zmian w architekturze dokonał w 1931-4 Edgar Norwerth; wnętrza zaprojektował Teodor Bursche. Po wojnie budynek odbudowano wg proj. Andrzeja Weidiga i nadal obiekt służy wojskowym ewangelikom. Jego proboszczem był płk. Adam Pilch, który zginął w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. 


piątek, 5 października 2012

POMNIK WARSZAWIANKI

ul. Filtrowa 83 \ Akademicka 1
Ten pomnik pieśni Warszawianka jest po pierwsze mało znany, po drugie, prawie zupełnie niedostępny. Stoi sobie w zaciszu podwórka przedwojennych kamienic, choć rzeźba autorstwa Aleksandra Żurakowskiego, odsłonięta została dopiero w 1954. Żeby ją zobaczyć, trzeba sforsować domofon i bramę, ale może komuś uda się wślizgnąć na podwórze...

wtorek, 25 września 2012

DOM BARTOSZKÓW

ul. Widoczna 85

Dom powstał przed wojną, mieścił się tu bar, a prowadził go Antoni Bartoszek z żoną. 26.12.1939 do baru nieczynnego w święta weszło dwóch mężczyzn, domagając się jedzenia. Bartoszek zawiadomił policję – okazało się, że jest to dwóch przestępców. Wezwano więc niemieckich żołnierzy, którzy zostali na miejscu zastrzeleni, a żona właściciela ciężko ranna. Na rozkaz płk Maksa Daume wysłano do Wawra kompanię karną, która w obławie wygarnęła z domów mężczyzn w wieku 16-70 lat i skazali na śmierć 114 osób. Wszystkich zaprowadzono na tory i zastrzelono. Jeden uciekł, kilku przeżyło, razem zginęło tu 107 mężczyzn. Antoni Bartoszek został powieszony na drzwiach swojego domu. Dziś, w przebudowanym domu, mieści się sklep z winami.   
Dla upamiętnienia tej masakry jedna z pobliskich ulic nosi nazwę 27 Grudnia.

sobota, 22 września 2012

MINISTERSTWO ROLNICTWA

ul. Wspólna 30
 Ten olbrzymi, monumentalny budynek powstał w 1951-6 wg proj. Jana Grabowskiego, Stanisława Jankowskiego, Jana Knothe, Jerzego Czepkowskiego i Zofii Krzewińskiej, jednak jego ogrom był już rok później piętnowany jako przykład wypaczeń socrealizmu.Trochę to kojarzyć się może z berlińskim lub rosyjskim monumentalizmem: wielkie kolumnady, masywny budynek.
Korzystając ze zniszczeń wojennych, wokół ministerstwa miano wyburzyć zabudowę, aby założyć tu pola uprawne ze wzorcowymi hodowlami warzyw. Zrealizowano jednak na szczęście tylko ogród na dziedzińcu, ze starannie wyselekcjonowanymi roślinami, kamiennymi latarniami i murkami. Wyobraźcie sobie pole uprawne na zapleczu Marszałkowskiej!

To tutaj również rozbijali namioty protestujący rolnicy - wokół ministerstwa powstała istna wioska przeciwników reform. Na pewno lepiej byłoby im, gdyby pola jednak powstały - zawszeć to wygodniej rozbić namiot w polu, niźli na betonie...

sobota, 8 września 2012

KAMIENICA SALOMONA GRAFTA

Al. Róż 7
 Kamienica, a właściwie luksusowy przedwojenny apartamentowiec, powstał  dla żydowskiego właściciela w 1937 wg proj. Jerzego Gelbarda i Romana Sigalina z okładziną z piaskowca i detalu art-deco z firmy Braci Lubert. Wcześniej istniał tu ogród różany - stąd nazwa ulicy - który został rozparcelowany pod koniec XIX w.
Sam dom, owszem, ładny, ale ciekawsze znacznie jest to, że mieszkał tutaj Józef
Cyrankiewicz wraz ze swoją żoną, Niną Andrycz. Wprawdzie dawno się rozwiedli (podobno przez podwójną aborcję pani Niny, która nie chciała mieć 'syna komunisty'), ale p. Andrycz mieszkała tu jeszcze do niedawna. Zajmowała ponad 120-metrowe mieszkanie w zasadzie sama, więc po prostu wyniosła się do znacznie mniejszego w Śródmieściu. Zresztą, po wojnie mieszkało tu wielu dygnitarzy PRL-owskich. Dziś apartamenty zajmują głównie kancelarie adwokackie.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

BAR SADY ŻOLIBORSKIE

ul. Krasińskiego 36




Jeden z ostatnich reliktów komunistycznych barów mlecznych, które zachowały wygląd i klimat i, co najważniejsze, ceny sprzed lat. Pawilon powstał w latach '60 wg proj. Haliny Skibniewskiej, jako uzupełnienie infrastruktury osiedla Sady Żoliborskie. Do dziś zachowała się nawet tabliczka, która zawisła pierwszego dnia działania baru.
Przez wiele lat, w klimacie 'Misia' itd., a nawet dziś można było zjeść pyszny, tani obiadek. Zupki, leniwe, pierożki, kotleciki - wszystko w niezwykle rozsądnych cenach. Ile w Warszawie zostało barów mlecznych? Może ktoś to policzy? Na szybko pamiętam, że istnieje jeszcze Kefirek na Bródnie, Marymont na Bielanach, Nowomiejska, Nowy Świat... Jest gdzieś jeszcze?