
Kościół, czy raczej kaplica wygląda dziś tak jak na powyższym zdjęciu. Niepozorny wygląd z zewnątrz rekompensuje dość ciekawe wnętrze, jednak bez fajerwerków, choć ołtarz wykonany przez Katarzynę Stawarską-Kulę z Częstochowy jest naprawdę ciekawy. Kościół powstał kilka lat temu, zanim jeszcze pobliskie osiedle Derby rozrosło się do rozmiarów olbrzymiego molocha... Kościół staje się również ośrodkiem kulturalnym i coraz częściej organizowane są tu koncerty (ostatnio Rockowa Droga Krzyżowa), cieszące się sporym zainteresowaniem.
1 komentarz:
Jak go pierwszy raz zobaczyłem jadąc na rowerze, to nawet nie zauważyłem. Tylko po krzyzu poznałem, że to kościół.
I to jest mój ideał kościoła parafialnego - nieduży budynek, nieduże terytorium parafii, jakaś taka kameralność. No, mógłby być trochę ładniejszy.
Niestety budowanie molochów to spuścizna po PRL-u, kiedy to cudem było, jak władze w ogóle wydały pozwolenie na budowę kościoła. No, ale od 20 lat sytuacja jest inna...
Prześlij komentarz