sobota, 4 lipiec 2009

NAJMNIEJSZY BUDYNEK W MIEŚCIE

ul. Długa 1

Jest to najmniejszy budynek w Warszawie, objęty oddzielną hipoteką. Wybudowany został w latach 1839-43 jako obiekt handlowy na miejscu małego, drewnianego kramu. W czasie II wojny został uszkodzony, ale w 1954 odnowiono go pod kierunkiem Stefana Krasińskiego. Dziś mieści się tu kiosk z gazetami, tylko po wojnie przeniesiono wejście.


PS: Następny post za 2 tygodnie, bo jadę do Sztutowa :P

piątek, 3 lipiec 2009

KAMIENICA HURTIGA I ROESLERA

ul. Krakowskie Przedmieście 79
Pierwotnie w tym miejscu stał dworek szachulcowy starosty warszawskiego Mikołaja Grzybowskiego. Jako ze spalił się w 1656 (no, pomogli mu Szwedzi...), na posesji został tylko małe domki Miłowskich, Urbaniczowskiego, krawca Hennika i stolnika nurskiego Stefana Grzybowskiego. W XVIII w. na tym terenie stało kilka kamieniczek
Kamienicę wystawił w 1784-5 Szymon Bogumił Zug dla morawskich kupców: Jana Michała Roeslera, Franciszka Leopolda Roeslera i Gaspara Hurtiga. Był to pierwszy supermarket w Polsce: na dole były sklepy, na górze ekskluzywne apartamenty do wynajęcia. Można tu było ponoć kupić wszystko: od powozów do wykałaczek. W czasie przebijania ul Miodowej kamienicę przebudowano w 1887-8 wg proj. Józefa Hussa. W 1944 spalono dwa najwyższe piętra. W 1948-9 odbudowano wg proj. Zygmunta Stępińskiego do stanu z XVIII w. dla PWN. Zrezygnowano jedynie z kolumny na rogu, w której w 1913 Łubieńscy umieścili podczas remontu obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.
Dziś działa tu sklep indyjski i restauracja Słowiańska.


PS: Przed ostatnie 12 dni mnie nie bylo, bo wizytowałem Bułgarię. Wróciłem w zasadzie na 2 dni, więc post jest dziś i jutro też będzie, a potem wyjeżdżam nad morze. Ale muszę sie pochwalić, szkoda tylko, że akurat właśnie byłem w rzeczonej Bułgarii, bo tez zostałem zaproszony do programu, ale jakoś nie doleciałem z Bułgarii na nagranie...
http://www.tvnwarszawa.pl/1606878,warszawskie_blogi_zrodlem_informacji_o_miescie,bawsie.html

sobota, 20 czerwiec 2009

ULICA BOHATERÓW GETTA - XX AKCJA GTWb

Jak zwykle zapomniałem, że dziś 20... Ale nic to, posta miałem zaplanowanego już dawno :)
Dzisiejsza ulica Bohaterów Getta stanowi część historycznych Nalewek, a obecną nazwę otrzymała oczywiście dla upamiętnienia powstania w gettcie. Biegła wzdłuż rzeki Bełczącej, zwanej później Nalewką. Ulica Nalewki stanowiła centrum życia i handlu dzielnicy żydowskiej aż do 1943. W 1944 ulica została zbombardowana i po wojnie pozostawiono starą część ulicy jako Bohaterów Getta, odcinając ją od reszty ul.Andersa (wtedy Nowotki), a Nalewki znalazły się jako mała uliczka między blokami w pobliżu, jednak zupełnie gdzie indziej. Na zostawionym kawałeczku zachował się bruk z XVIII w. i tory po których jeszcze przed wojną tramwaje przepychały się przez skłębioną ciżbę.

KAMIENICA JANA WĘDRYCHOWSKIEGO

ul. Narbutta 25 a i 27
Nie jest to zwykły budynek, chociażby dlatego, że ma dwa adresy. W rzeczywistości jest to zespół kamienic i domów wchodząca w skład Kolonii Mokotów 1.2.3. przedsiębiorcy Aleksandra Gut-Gutowskiego, którą to parcelę nabył w 1922 Jan Wędrychowski, a w 1941 dokupili udziały Jan Grabowski (który prowadził w podwórzu fabrykę czekolady) i Jerzy Leskiewicz. W głębi posesji (niestety brama zamknięta na głucho) są jeszcze dwa skrzydła, oficyny mają wygląd pałacykowaty. W tych tylnych zabudowaniach działała perfumeria Divers.Całość powstawała etapami, w 1923-4 część najdalej od ulicy, resztę dokoczono do 1934. W 1938 dobudowano jeszcze dwa piętra. W 1944 część zabudowań spłonęła, ale zaraz po wojnie odbudowano cały zespół, redujując tylko jego wysokość.
Muszę tam jeszcze wrócić, coby włamać się na podwórze i je opstrykać...

czwartek, 18 czerwiec 2009

HOTEL METROPOL ***

al. Jerozolimskie 45 \ ul. Marszałkowska 99a
Hotel powstał w 1965 wg proj. Zygmunta Stępińskiego i G. Chruścielewskiego. Ma 10 pięter, przeznaczony był dla 256 osób, rozmieszczonych w 128 pokojach jednoosobowych, 48 dwuosobowych i w 16 apartamentach. Jest tu bar i bistro Metro Jazz Club. Niedawno hotel został trochę unowocześniony i obecnie hotel oferuje 172 wygodne pokoje, w tym 110 pokoi typu Standard, 44 pokoje typu Superior Twin, 8 pokoi typu Superior King, 9 pokoi typu Executive. Istnieje nawet możliwość przywiezienia zwierząt. Doba w hotelu kosztuje ok. 250 zł za osobę, jest to całkiem przystępna cena, jak za pokój w samym centrum. Poza tym hotel jest bardzo chwalony na wszelkiego rodzaju portalach jako wyjątkowo godny polecenia - choć bez luksusów i z łazienkami do remontu :)

środa, 17 czerwiec 2009

KOMORA WODNA

ul. Kłopotowskiego 1\3
Powstała w latach 1824-5 na miejscu koszar pontonierów jako komora wodna na moście łyżwowym, rozbieranym na zimę i montowanym po ustąpieniu lodów. Projektantem był Antonio Corazzi. Rzeźby wykonali Tomasz Accardi i Paweł Maliński. Miał tu siedzibę Miejski Wydział Mostowy, który pobierał opłatę za przejazd przez most. Na tympanonie rzeźba Neptuna na rydwanie Tomasa Accardiego. Z tyłu połączony był z budynkiem lazaretu wojskowego, później rozbudowano go na zespół carskich magazynów wojskowych, zniszczonych w 1944.

Na murze są dwie tabliczki z 1813 i 1844, które odnotowują rekordowy poziom Wisły. Opuszczony po zbudowaniu mostu Kierbedzia stopniowo popadał w ruinę, aż w 1869 rozebrano jedno skrzydło. Po wojnie odbudowana przez B. Świderskiego w 1975-8. Dziś mieści się tu Urząd Stanu Cywilnego.

wtorek, 16 czerwiec 2009

DOMY STUDENTA NR 1 I 2: MUCHOMOREK I ŻWIREK

ul. Żwirki i Wigury 95\97 - Dom Studenta Nr 2: Żwirek
ul. Żwirki i Wigury 97\99 - Dom Studenta Nr 1: Muchomorek

Obydwa domy akademickie powstały w latach 1966-68 wg proj. Tadeusza Tomickiego, właśnie z przeznaczeniem na akademiki.
W każdym z akademików mieści się ponad 700 studentów, Żwirek ma 722, a Muchomorek 730. Obydwa mają stałe łącze internetowe, choć sanitariaty ją jedne na piętrze, włącznie z kuchnią. Oprócz tego pokoje cichej nauki, sale komputerowe, telewizyjne, stołówki, bilardy, ping-pongi i wszelkie wygody... Choć tak naprawdę o wygodach to mógłby opowiedzieć tylko ten, kto tam mieszkał za rozwichrzonych czasów studenckich :) W czasie wakacji akademiki stają się tanimi hotelami turystycznymi.