piątek, 20 listopada 2009

SZEREGOWCE OSIEDLA WILANÓW III

ul. Królowej Marysieńki 7
Budynek powstał w poł. lat '90 XX w. wg proj. Jacka Wiśniewskiego. Miał to być projekt bardzo ekskluzywny i luksusowy, wnętrza zrobiono tak, aby można było dowolnie modelować wielkość i ilość pomieszczeń. Jedna z części szeregowca była główną nagrodą w teleturnieju 'Czar Par', choć nie pamiętam, czy zwycięzcy dostali nagrodę, bo z tego co sie orientuję, szefowie spółki trafili za kratki za machlojki i firma FRI S.A. zakończyła działalność w atmosferze skandalu pod koniec XX w.

czwartek, 19 listopada 2009

DOM INSTYTUTU EWY FOLEY

ul. Kleczewska 47
Domek, jak większość w tej części ulicy, powstał w latach '30 XX w. i został poddany wielu przeróbkom po wojnie. Od 1997 mieści się tu Instytut Ewy Foley, znanej i cenionej autorki poradników o ty, jak żyć lepiej i jak 'oczyszczać i wzmacniać energię życiową'. Ja tam nie potrzebuję takich książek i uważam je za nieco dziwaczne i bezsensowne, ale wiem, że jest wiele osób, które kupuja takie pozycje i są im one niezbędne do życia... Na zdrowie.

wtorek, 17 listopada 2009

DWIE ULICE, TRZY DOMY, CZTERY ADRESY

No cóż, pozostałości starego, przedwojennego, proletariackiego Bródna rozsiane są to tu, to ówdzie pomiędzy blokami. Przy jednej ulicy, Słubickiej, stoją w rządku 3 domy, posiadające adresy dwóch różnych ulic i numerację zupełnie nie po kolei. Co lepsze, są to 4 (!) adresy...
ul. Ogińskiego 90
ul. Słubicka 6
ul. Słubicka 8, choć to tylko furtka, domu jakby nie było...
ul. Ogińskiego 94.
Wszystkie stoją obok siebie... I co? Odpowiedź nie jest bardzo trudna. Otóż przed wojną ulica Ogińskiego, dziś biegnąca od Budowlanej (pod Cmentarzem Bródnowskim) do Bazyliańskiej, ciągnęła się aż do placu Annopolskiego w dzielnicy biedoty, zaraz obok rozebranego w 1913 fortu Marywil i przechodziła za placem w ul. Marcelińską. Po wojnie, wraz ze zniszczeniem baraków bezdomnych na Annopolu i zmianą sieci ulic, część Ogińskiego za Bazyliańską zniknęła w ogóle z mapy miasta. Dopiero wraz z budową osiedla uporządkowano resztki tej części ulicy Ogińskiego, zmieniając nazwę na Słubicką. Zapomniano tylko o uporządkowaniu numeracji domów...

poniedziałek, 16 listopada 2009

RESTAURACJA KANTON - WARSZAWJADALNIA

ul. Złota 9
Restauracja afiszuje się jako najlepsza chińska restauracja w mieście, więc wiadomo, że musiałem to sprawdzić, prawda?? Na wejściu wita nas chińskie wnętrze, na tyle, że laik z drugiego końca świata na pewno będzie zadowolony. Poza tym, co ważniejsze, muzyka to nie RMF FM czy disco banjo, tylko zwyczajna chińska muzyka. W menu spory wybór, od zup, przez sałatki, ryby i dania wegetariańskie do deserów. I co my tu mamy? Skwierczący kurczak z bakłażanem w sosie czosnkowym z ryżem (całkiem, całkiem!) za 26 zł,Smażony kurczak z orzechami nerkowca i warzywami za 22 zł, Golonka po kantońsku z warzywami i bambusem za 27 zł,Skwierczące krewetki po seczuańsku z warzywami, bambusem i grzybami shitaki na ostro za 40 zł,Smażone warzywa z grzybami shitaki za 20 zł i różniste inne. Kiedyś był jeszcze kurczak w owocach liczi i szkoda, że go nie ma już w zestawie, bo był grzechu warty :) Jak widać, ceny mocno przystępne, ilości wystarczające. Obsługa polska i miła, w kuchni za to Azjaci i chyba o to chodzi w takich lokalach. Co więcej, mają też dania na wynos! Nie jest to NAJLEPSZA chińska \ azjatycka restauracja, ale na pewno bardzo dobra i nie będziecie rozczarowani po wizycie w Kantonie...

niedziela, 15 listopada 2009

INSTYTUT IM. MARII SKŁODOWSKIEJ-CURIE

ul. Wawelska 15
Powstał jako Instytut Radowy w 1925-32 wg proj. Z. Wójcickiego i T. Zielińskiego. Pierwotny projekt Zielińskiego dokończył Wójcicki, ponieważ ten pierwszy umarł w trakcie realizacji. Współpracowali przy projekcie i Skłodowska i profesor Claude Regaud, dyrektor Instytutu Radowego w Paryżu. Dzięki składkom Polaków z całego świata, kamień węgielny pod instytut w 1925 położyła sama uczona, ofiarowując równocześnie 1g radu na prowadzenie badań. Przyjechała również 29.05.1932 na otwarcie instytutu i zasadziła jedno z 5 drzew w ogrodzie Instytutu. Pierwszym dyrektorem został dr Łukaszczyk, a placówka, mimo iż początkowo wspomagana przez Fundacje Skłodowskiej, niebawem miała się stać samowystarczalna. W pierwszych miesiącach pracowało tu jedynie 3 lekarzy, a i pacjentów było niewielu – 18 na 45 łóżek. Popularyzacji szpitala przysłużył się artykuł australijskiego lekarza zwiedzającego zakład. W 1937 było tu już 100 łóżek i pracowało 7 lekarzy. Po wybuchu wojny leczenie przerwano i wywieziono cenny rad pod Warszawę i ukryto w jednym z domków letniskowych w Regułach. W czasie powstania lżej chorych i personel wypędzono, a ci, którzy nie byli w stanie wyjść o własnych siłach zginęli w szpitalu. W 1945 przystąpiono natychmiast do odbudowy i w 1947 wznowiono prace. W 1951 zakład powiększył się o oddziały w Gliwicach i Krakowie. Do 1975 wyszkolono 220 specjalistów i zwiększono liczbę łóżek do 2648. W 1984 nadano zakładowi dzisiejszą nazwę i otwarto nowe oddziały z 6000 łóżkami.

środa, 11 listopada 2009

KAMIENICA WEICHTENBERGA

ul. Brzeska 3
Kamienica powstała w 1881-2 dla Izaaka Weichtenberga. Niedługo potem kupili ją księża Radziwiłłowie, którzy przekazali dom salezjanom z Kawęczyńskiej. W czasie wojny nie ucierpiała, dobiły ja dopiero czasy PRL-u. W 1999 budynek rozebrano i odtworzono z dużą pieczołowitością przy współpracy z Jarosławem Zielińskim. Budynek połączono z nowoczesnym gmachem przy Kijowskiej 1.

poniedziałek, 9 listopada 2009

POMNIK BARTOLOMEO COLLEONIEGO

ul. Krakowskie Przedmieście 5, dziedziniec pałacu Czapskich
Pomnik dłuta Andrei Verrocchi’a z 1488. Colleoni był kondotierem weneckim, hojnym sponsorem Republiki Weneckiej. Autentyk stoi koło kościoła San Zanipolo w Wenecji, a w 1913 wykonano jego kopię dla Muzeum Miejskiego w Szczecinie do kolekcji słynnych rzeźb. W 1948 Szczecin „podarował” pomnik Warszawie, ale był problem z umieszczeniem go w mieście. Proponowano skarpę nadwiślańską, Muzeum WP lub gdzieś na Powiślu. W 1950 pomnik stanął na dziedzińcu ASP. W 1989 władze miejskie Szczecina upomniały się o podarek. W końcu kopia wróciła do Szczecina w 2002, a na dziedzińcu ustawiono kopię kopii. Pieniądze na zrobienie kopii (300 tys.) uzbierał sam Szczecin. Pomnik stanął na pl. Lotników.