ul. Julianowska 24
Zawsze piszę, że Bródno to nie tylko blokowisko, ale również spora część historii Warszawy. Przy ulicy Julianowskiej mamy sporo pozostałości po przedwojennym Bródnie. Kamieniczka powstała ok. 1935 dla małżeństwa M. i S. Chmielewskich. Dużo na jej temat nie wiadomo, dość, że została niedawno odnowiona i nie straszy swoim wyglądem, jak kilka okolicznych domów.
Na ścianie znajdziemy przedwojenną tabliczkę adresową z numerem hipotecznym, przynależnością do komisariatu i nazwiskiem właścicieli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRÓDNO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BRÓDNO. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 lutego 2014
poniedziałek, 14 października 2013
BRÓDNOWSKI ANIOŁ STRÓŻ
Niedawno w Parku Bródnowskim pojawił się Anioł. To kolejna odsłona akcji Park Rzeźby Pawła Althamera. Tym razem jest to dzieło Romana Stańczaka - kolegi Althamera z ASP. Rzeźbę odsłonięto 08.09.2013 o godzinie 16 w obecności niewielkiego tłumku gapiów. Kontrowersyjne, ale... na tle bloków wymowne, moim zdaniem. Co myślicie o takiej sztuce?
niedziela, 28 sierpnia 2011
KOŚCIÓŁ ŚW. MARII MAGDALENY
ul. Echa Leśne 2
Sama parafia została erygowana tutaj już 01.03.1939 przez abp Stanisława Galla. Parafia maiła służyć przede wszystkim biedocie z Annopola - msze odprawiano dotychczas od 1930 w kuchni osiedla bezrobotnych, później na kaplicę zaadaptowano szopę stolarską. Były juz plany drewnianego kościółka, które wykonał Matuszewski, przyjechał już tu abp Kakowski i ochrzcił 120 dzieci, kiedy wybuchła wojna. W 1945 działalność parafii zawieszono, a cały dobytek przekazano dla kościoła MB Różańcowej przy Wysockiego.
Dopiero w 1972 bp Gawlik zaczął starać się o budowę kościoła dla rozbudowującego się osiedla Bródno. Zgodę i przydział działki otrzymał jednak dopiero w 1979. W 1980 przywrócono parafię i rozpoczęto budowę. Kościół powstał wg proj. Ryszarda Trzaski i Janusza Olszewskiego. Konsekracja świątyni nastapiła w 1989 z rąk bp Glempa.
Wewnątrz, na ścianie ołtarzowej znajduje się duży krzyż, dzieło Jerzego Machaja, i postacie Matki Bożej, Św. Jana i Św. Marii Magdaleny malowane na desce. W kaplicy pojednania wisi malowany na drewnie poliptyk (pentaptyk), dzieło p. Elwiry Burskiej-Szubarga i Marii Niewiadomskiej; poświęcił go Ks. Rawski w pierwszą rocznicę konsekracji świątyni, dnia 9 maja 1990. W pełni złożony poliptyk ukazuje symbole Ewangelistów; po rozłożeniu w części centralnej widzimy Jezusa ukazującego się Św. Marii Magdalenie, a na skrzydłach sceny: Narodzenie Pańskie, Wesele w Kanie Galilejskiej, Ostatnia Wieczerza i Modlitwa Jezusa w Ogrójcu. Po pełnym rozłożeniu skrzydła przedstawiają świętych Pańskich: Św. Br. Albert Chmielowski, Św. Kazimierz, Św. Stanisław BM, Św. Piotr, Św. Paweł, Św. Wojciech BM, Św. Stanisław Kostka, Św. Maksymilian. (wyposażenie za stroną internetową parafii)
Sama parafia została erygowana tutaj już 01.03.1939 przez abp Stanisława Galla. Parafia maiła służyć przede wszystkim biedocie z Annopola - msze odprawiano dotychczas od 1930 w kuchni osiedla bezrobotnych, później na kaplicę zaadaptowano szopę stolarską. Były juz plany drewnianego kościółka, które wykonał Matuszewski, przyjechał już tu abp Kakowski i ochrzcił 120 dzieci, kiedy wybuchła wojna. W 1945 działalność parafii zawieszono, a cały dobytek przekazano dla kościoła MB Różańcowej przy Wysockiego.
Dopiero w 1972 bp Gawlik zaczął starać się o budowę kościoła dla rozbudowującego się osiedla Bródno. Zgodę i przydział działki otrzymał jednak dopiero w 1979. W 1980 przywrócono parafię i rozpoczęto budowę. Kościół powstał wg proj. Ryszarda Trzaski i Janusza Olszewskiego. Konsekracja świątyni nastapiła w 1989 z rąk bp Glempa.
Wewnątrz, na ścianie ołtarzowej znajduje się duży krzyż, dzieło Jerzego Machaja, i postacie Matki Bożej, Św. Jana i Św. Marii Magdaleny malowane na desce. W kaplicy pojednania wisi malowany na drewnie poliptyk (pentaptyk), dzieło p. Elwiry Burskiej-Szubarga i Marii Niewiadomskiej; poświęcił go Ks. Rawski w pierwszą rocznicę konsekracji świątyni, dnia 9 maja 1990. W pełni złożony poliptyk ukazuje symbole Ewangelistów; po rozłożeniu w części centralnej widzimy Jezusa ukazującego się Św. Marii Magdalenie, a na skrzydłach sceny: Narodzenie Pańskie, Wesele w Kanie Galilejskiej, Ostatnia Wieczerza i Modlitwa Jezusa w Ogrójcu. Po pełnym rozłożeniu skrzydła przedstawiają świętych Pańskich: Św. Br. Albert Chmielowski, Św. Kazimierz, Św. Stanisław BM, Św. Piotr, Św. Paweł, Św. Wojciech BM, Św. Stanisław Kostka, Św. Maksymilian. (wyposażenie za stroną internetową parafii)
niedziela, 17 kwietnia 2011
KRZYŻ MARKIEWICZÓW
ul. Krasnobrodzka
Krzyż, stojący dziś na tyłach pawilonu handlowego, mieszczącego i bank, drogerię i market i siedzibę spółdzielni mieszkaniowej Bródno, stoi tu już od dłuższego czasu. Postawili go tu małżonkowie Markiewicz w 1959. Zadać sobie można tylko pytanie, po cóż komu krzyż na tyłach marketu? Odpowiedź nie jest nawet taka trudna. Przypomnę, że bloki Bródna zaczęto budować w latach '70, budynki przy Krasnobrodzkiej ukończono w okolicach 1975, a więc 16 lat po wystawieniu tutaj owej kapliczki. Co zatem było? Wzdłuż miedz okolicznych pól biegły ulice; nawet jeśli nazwy wydają się te same, bieg ulic niekoniecznie pokrywał się ze stanem dzisiejszym, przerobionym na potrzeby blokowiska. I właśnie kapliczka stała kiedyś przy samej ulicy Krasnobrodzkiej, która zmieniła nieco swój bieg, a ulica Rzepichy, widoczna na zdjęciu - zaczyna się za rogiem bloku - szła mniej więcej dzisiejszą ulicą Krasnobrodzką, pod lekko zmienionym kątem. Do ulicy Ostródzkiej, która w niezmienionym stanie istnieje od ponad 100 lat, dochodziły takie ulice jak Majowa, Bazyliańska, Kurpiowska, Baryczków, Liwska, Zagraniczna, Skrajna... Ciężko to sobie wyobrazić, bo patrząc na plan dzisiejszej Warszawy, te wszystkie uliczki mają po ok. 100 metrów i są przy torach kolejowych, a jeszcze w latach '60 ich długość przekraczała 2-3 kilometry... Majowa to już w ogóle, nie dość że krótsza kilkanaście razy, to jeszcze w poprzek... Oj, o starym Bródnie można by długo...
Krzyż, stojący dziś na tyłach pawilonu handlowego, mieszczącego i bank, drogerię i market i siedzibę spółdzielni mieszkaniowej Bródno, stoi tu już od dłuższego czasu. Postawili go tu małżonkowie Markiewicz w 1959. Zadać sobie można tylko pytanie, po cóż komu krzyż na tyłach marketu? Odpowiedź nie jest nawet taka trudna. Przypomnę, że bloki Bródna zaczęto budować w latach '70, budynki przy Krasnobrodzkiej ukończono w okolicach 1975, a więc 16 lat po wystawieniu tutaj owej kapliczki. Co zatem było? Wzdłuż miedz okolicznych pól biegły ulice; nawet jeśli nazwy wydają się te same, bieg ulic niekoniecznie pokrywał się ze stanem dzisiejszym, przerobionym na potrzeby blokowiska. I właśnie kapliczka stała kiedyś przy samej ulicy Krasnobrodzkiej, która zmieniła nieco swój bieg, a ulica Rzepichy, widoczna na zdjęciu - zaczyna się za rogiem bloku - szła mniej więcej dzisiejszą ulicą Krasnobrodzką, pod lekko zmienionym kątem. Do ulicy Ostródzkiej, która w niezmienionym stanie istnieje od ponad 100 lat, dochodziły takie ulice jak Majowa, Bazyliańska, Kurpiowska, Baryczków, Liwska, Zagraniczna, Skrajna... Ciężko to sobie wyobrazić, bo patrząc na plan dzisiejszej Warszawy, te wszystkie uliczki mają po ok. 100 metrów i są przy torach kolejowych, a jeszcze w latach '60 ich długość przekraczała 2-3 kilometry... Majowa to już w ogóle, nie dość że krótsza kilkanaście razy, to jeszcze w poprzek... Oj, o starym Bródnie można by długo...
niedziela, 27 lutego 2011
PARK BRÓDNOWSKI
Park mieści się w centrum osiedla Bródno, otoczony jest ulicami Chodecką, Kondratowicza, Łabiszyńską i Wyszogrodzką. Ma powierzchnię 25,4 ha.
Park powstawał w latach 1976-8 wg proj. Stefanii Traczyńskiej na potrzeby budującego się wokół osiedla. Park miał zaspokoić potrzeby wypoczynkowo-sportowe mieszkańców, choć początkowo służył głównie jako pijalnia alkoholi różnorakiego autoramentu, tak, że jeszcze w latach '80 strach było tu wejść wieczorem. Tym bardziej, że nie było jeszcze oświetlenia. Wtedy również powstały tzw. 'baseny' o powierzchni całkowitej 0,7 ha. Latem są one opanowane przez dzieciaki, które kąpią się w tych bajorach.
Od 1988 ciągnie się proces rewitalizacji parku. Założono rabaty na poszczególne gatunki roślin, ustawia się różne nowoczesne rzeźby, organizuje festyny. Są tu boiska do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki, tenisa, plac zabaw.
Co roku odbywa się tu Warszawski Turniej Rycerski o Szablę Jana III Sobieskiego.
Park powstawał w latach 1976-8 wg proj. Stefanii Traczyńskiej na potrzeby budującego się wokół osiedla. Park miał zaspokoić potrzeby wypoczynkowo-sportowe mieszkańców, choć początkowo służył głównie jako pijalnia alkoholi różnorakiego autoramentu, tak, że jeszcze w latach '80 strach było tu wejść wieczorem. Tym bardziej, że nie było jeszcze oświetlenia. Wtedy również powstały tzw. 'baseny' o powierzchni całkowitej 0,7 ha. Latem są one opanowane przez dzieciaki, które kąpią się w tych bajorach.
Od 1988 ciągnie się proces rewitalizacji parku. Założono rabaty na poszczególne gatunki roślin, ustawia się różne nowoczesne rzeźby, organizuje festyny. Są tu boiska do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki, tenisa, plac zabaw.
Co roku odbywa się tu Warszawski Turniej Rycerski o Szablę Jana III Sobieskiego.
czwartek, 29 lipca 2010
KAMIENICA PRZY LIWSKIEJ
ul. Liwska 4aJedna z niewielu czynszówek, które ostały się na Bródnie. Powstała niedługo przed wybuchem drugiej wojny światowej, zamieszkiwali tu głównie robotnicy i kolejarze, jako że tory kolejowe są tylko kilkanaście metrów dalej. Kamienica zaopatrzona była w ciekawe urządzenie chłodnicze, mianowicie w kuchni od podwórka jest wywietrznik, prowadzący z szafki. Gospodyni mogła sobie dowolnie zmieniać temperaturę w szafce przymykając lub odmykając ów wywietrznik. Taki rodzaj lodówki. Dziś oczywiście wywietrznik nie działa, ale nadal jest w ścianie - zajrzyjcie pod okno parteru od podwórza, jeśli tam kiedyś się zgubicie.
Swoją drogą, pamiętam, że w kamienicy, już za moich czasów, czyli w latach '80, działał sklep monopolowy, czynny 7 dni w tygodniu - klienteli nie brakowało :) Od wielu już lat monopol nie działa, nie zdzierżył konkurencji...
sobota, 24 kwietnia 2010
POMNIK POMORDOWANYCH WIĘŹNIÓW POLITYCZNYCH OKRESU POWOJENNEGO
Cmentarz Bródnowski, kwatera N45, przy murze od kirkutu praskiego, nieopodal ul. Odrowąża.Jako że na ul. Namysłowskiej było więzienie Warszawa III dla działaczy i żołnierzy podziemia niepodległościowego z czasów wojny, nie tylko na Powązkach i Służewiu grzebano więźniów zamordowanych podczas przesłuchań. Z uwagi na bliskość więzienia i fakt, że ul. Odrowąża była zaciszna i kompletnie niezamieszkana, wywóz ciał z więzienia i chowanie ich w zbiorowej mogile nie rzucało się w oczy. W tym grobie spoczęli m.in. Edmund Zakrzewski, Konstanty Kociszewski... Pracownicy cmentarza wydatnie pomagali odszukać ciała rodzinom. Jeden z pracowników zrobił nawet listę ok. 190 osób, jakie SB pochowała cichcem w grobie w latach 1944-56. Okazało się, że w ogóle wzdłuż muru jest bardzo dużo mogił, na których dla niepoznaki, SB postawiło szalety. Dopiero 30.10.1990 postawiono tu brzozowy krzyż z tablicą pamiątkową, usuwając szalety i interesując gazety. Trzy lata trwało uzyskanie zezwoleń i wyłonienie projektu. Zwyciężył Dariusz Kowalski i zimą 1998 wzniesiono w tym miejscu pomnik.
niedziela, 14 lutego 2010
KRZYŻ PAPIESKI
ul. Chodecka 6Pamiętam, jakie było zdziwienie na osiedlu, kiedy wyrósł ten krzyż, zaraz na początku nowej rzeczywistości. Jest to pamiątka po IV wizycie Jana Pawła II w Polsce, ufundowana przez służbę kościelna parafii św. Wincentego a Paulo mieszczącej się na cmentarzu Bródnowskim, aczkolwiek nie jestem pewien czemu akurat tutaj, gdyż ta okolica należała wówczas do parafii MB Różańcowej z ul. Wysockiego... Tak czy owak, krzyż stanął tu w 1991, a tablica na postumencie poświęcona została przez samego Ojca Świętego. Do metalowego krzyża z czasem dorobiono ogrodzenie, posadzono kwiatki... Często przychodzą tu starsi ludzie.
wtorek, 8 grudnia 2009
PIERWSZY POMNIK POWOJENNEJ WARSZAWY
Cmentarz Bródnowski, kwatera 114H-4Drugiego dnia powstania hitlerowcy dokonali tu mordu na 64 mężczyznach wyciągniętych z okolicznych domów. Do mogiły z rozstrzelanymi mieszkańcami Targówka dołączono po wojnie 43 urny z prochami nieznanych Polaków, którzy zginęli w 1940-1 w obozach w Dachau, Mauthausen, Oświęcimiu i Giesen.
Owi mężczyźni zostali wypędzeni z domów przy św. Wincentego już w czasie ofensywy niemieckiej 1 sierpnia. Oddzielono ich od kobiet i zamknięto w garażu. Następnego dnia zrewidowano i zabrano kosztowności. Po południu wybrano na ochotnika 15 osób i kazano im kopać tu mogiłę. Od godz. 19 hitlerowcy wyprowadzali po ich dziesiątkami i rozstrzelali pod murem. Już 5 sierpnia 1945 pracownicy cmentarza wznieśli tu pierwszy pomnik na terenie wyzwolonej Warszawy. Odsłonięcia dokonał wiceprzewodniczący Rady miejskiej Grodziski, a pomnik poświęcił ks. infułat Choromański.
wtorek, 17 listopada 2009
DWIE ULICE, TRZY DOMY, CZTERY ADRESY
Wszystkie stoją obok siebie... I co? Odpowiedź nie jest bardzo trudna. Otóż przed wojną ulica Ogińskiego, dziś biegnąca od Budowlanej (pod Cmentarzem Bródnowskim) do Bazyliańskiej, ciągnęła się aż do placu Annopolskiego w dzielnicy biedoty, zaraz obok rozebranego w 1913 fortu Marywil i przechodziła za placem w ul. Marcelińską. Po wojnie, wraz ze zniszczeniem baraków bezdomnych na Annopolu i zmianą sieci ulic, część Ogińskiego za Bazyliańską zniknęła w ogóle z mapy miasta. Dopiero wraz z budową osiedla uporządkowano resztki tej części ulicy Ogińskiego, zmieniając nazwę na Słubicką. Zapomniano tylko o uporządkowaniu numeracji domów...
sobota, 17 października 2009
MIEJSCE PAMIĘCI
ul. Wysockiego, pod estakadą Trasy Toruńskiej
02 sierpnia 1944 rozstrzelano tu 9 osób. Dwa dni później dowództwo Obwodu Praga zdecydowało o przerwaniu walki zbrojnej i przejściu do konspiracji. Powstańcy na Bródnie wraz z praskimi, odcięci od pomocy z reszty Warszawy nie dali rady odbić ani terenów kolejowych, ani budynków zarządu cmentarza bródnowskiego, ani koszar policji na Golędzinowie. To miejsce poświęcone jest pamięci osób, które zostały rozstrzelane za pomoc powstańcom, choć równie dobrze mogli to być zupełnie niewinni cywile.
niedziela, 4 października 2009
RESTAURACJA ULICA
ul. Kondratowicza 22
Dawno nic w tymże cyklu nie wypisywałem, więc myślę, że nadszedł odpowiedni czas na kolejny lokal. Mieści się on w bezpośrednim pobliżu Ratusza Warszawa Targówek, w przyziemiu nowego bloku. Wystrój wnętrza ma kojarzyć się z tytułową ulicą i słusznie, kojarzy się. Według mnie jest nieco tandetny, trochę wygląda jakby ktoś na siłę chciał namalować włoską, klimatyczną uliczkę, ale nigdy tam nie był... Po lokalu porozstawiane są "uliczne" latarnie, pod sufitem wiszą balkony "kamienic", no ogólnie tandetnie, choć do przeżycia, bo tandeta nie jest nachalna. Po zerknięciu w menu, dowiadujemy się, że kuchnia jest raczej międzynarodowa, z lekkim wskazaniem na włoską. Ceny przystępne, by nie rzec całkiem w porządku, bo za trzyosobowy obiad z jednego dania i napoi nie zapłaciliśmy 110 zł. Co więcej, porcje były akuratne, a jedzenie całkiem smaczne. To znaczy, bez szału, ale gdyby ktoś był przypadkiem w pobliżu i zrobiło mu się głodno, śmiało może tu wejść i przyjąć obiad, źle na pewno nie będzie. Trochę jest to lokal na piwko i ewentualnie pizzę, ale i obiad można, czemu by nie. Poprawnie ze sporym plusem.
Dawno nic w tymże cyklu nie wypisywałem, więc myślę, że nadszedł odpowiedni czas na kolejny lokal. Mieści się on w bezpośrednim pobliżu Ratusza Warszawa Targówek, w przyziemiu nowego bloku. Wystrój wnętrza ma kojarzyć się z tytułową ulicą i słusznie, kojarzy się. Według mnie jest nieco tandetny, trochę wygląda jakby ktoś na siłę chciał namalować włoską, klimatyczną uliczkę, ale nigdy tam nie był... Po lokalu porozstawiane są "uliczne" latarnie, pod sufitem wiszą balkony "kamienic", no ogólnie tandetnie, choć do przeżycia, bo tandeta nie jest nachalna. Po zerknięciu w menu, dowiadujemy się, że kuchnia jest raczej międzynarodowa, z lekkim wskazaniem na włoską. Ceny przystępne, by nie rzec całkiem w porządku, bo za trzyosobowy obiad z jednego dania i napoi nie zapłaciliśmy 110 zł. Co więcej, porcje były akuratne, a jedzenie całkiem smaczne. To znaczy, bez szału, ale gdyby ktoś był przypadkiem w pobliżu i zrobiło mu się głodno, śmiało może tu wejść i przyjąć obiad, źle na pewno nie będzie. Trochę jest to lokal na piwko i ewentualnie pizzę, ale i obiad można, czemu by nie. Poprawnie ze sporym plusem.
czwartek, 30 lipca 2009
KRATA
Park Bródnowski, w pobliżu parkingu przy ul. Kondratowicza.
Z tydzień temu pisałem o jednej z ciekawych rzeźb w parku Bródnowskim. Nie będę jeszcze raz przytaczał całej akcji Pawła Althamera, wystarczy sobie kliknąć na odnośnik i poczytać. Ta z kolei rzeźba Moniki Sosnowskiej wykonana jest z takich krat, jakie znaleźć można w oknach większości bloków i ma symbolizować takie zamknięcie się ludzi za kratami.Ten pomysł jest może mniej ciekawy od tamtego tajskiego, ale też warty zobaczenia, zresztą z tego co zaobserwowałem, cieszy się sporym zainteresowaniem. Póki jeszcze stoi, bo z tego co słyszę, bachory (bo dzieci takie nie są) zajmują się szybkim demontażem instalacji...
czwartek, 23 lipca 2009
RZEŹBA "PRZEWRÓCONY DOMEK HERBACIANY Z EKSPRESEM DO KAWY"
Park Bródnowski
Ta kosmiczna rzeźba stanęła tu z pomysłu niezwykle aktywnego na Bródnie Pawła Althamera. Tego samego co zapalił napis na bloku światłami z mieszkań i pojechał z mieszkańcami Bródna do Brukseli, przebrani za ufoludki. Tutaj pomoc uzyskał od Muzeum Sztuki Nowoczesnej i władz dzielnicy Targówek.
Ów kosmos wykonał artysta z Tajlandii, Rirkrit Tiravanija. Podoba się Wam taka akcja??
piątek, 1 maja 2009
GALERIA REMBIELIŃSKA
piątek, 27 marca 2009
WARSZAWJADALNIA - RESTAURACJA GROTA
ul. Głębocka 15, C.H. Targówek
W związku z prawie absolutną pustynią gastronomiczną na Bródnie (nie liczę sieciowych pizzerii, paru kebabów i restauracji Milano czy jeszcze PRL-owskiej mordowni Kacperek) warto może ogarnąć to, co mają do zaproponowania centra handlowe. Na Głębockiej z rok temu otwarto restaurację Grota. Wystrój tandetno-papierowo-jaskiniowy, ale co tam. W menu głównie dania grillowane, mięsa i warzywa. Ceny - przeciętne, w sumie na każdą kieszeń. Wybór - da radę, głównie, jak już wspomniałem, grillowato. Smak? Cóż, zjedliśmy i nawet się najedliśmy, choć bez przesytu. Co do samego smaku potraw, to najlepiej określę, jeśli powiem: "może być".
Obsługa miła, dania wjeżdżają dość szybko (hmmm... ruchu prawie w ogóle...), zdziwił mnie tylko paragon wypisany ręcznie... No ale cóż... Czy polecam? Jak by to... Byłem tam 2 razy: pierwszy i ostatni... Nie bylo tragicznie, ale to zdecydowanie ledwo 2 liga...
W związku z prawie absolutną pustynią gastronomiczną na Bródnie (nie liczę sieciowych pizzerii, paru kebabów i restauracji Milano czy jeszcze PRL-owskiej mordowni Kacperek) warto może ogarnąć to, co mają do zaproponowania centra handlowe. Na Głębockiej z rok temu otwarto restaurację Grota. Wystrój tandetno-papierowo-jaskiniowy, ale co tam. W menu głównie dania grillowane, mięsa i warzywa. Ceny - przeciętne, w sumie na każdą kieszeń. Wybór - da radę, głównie, jak już wspomniałem, grillowato. Smak? Cóż, zjedliśmy i nawet się najedliśmy, choć bez przesytu. Co do samego smaku potraw, to najlepiej określę, jeśli powiem: "może być".
Obsługa miła, dania wjeżdżają dość szybko (hmmm... ruchu prawie w ogóle...), zdziwił mnie tylko paragon wypisany ręcznie... No ale cóż... Czy polecam? Jak by to... Byłem tam 2 razy: pierwszy i ostatni... Nie bylo tragicznie, ale to zdecydowanie ledwo 2 liga...
poniedziałek, 16 marca 2009
DOM ŚW. JÓZEFA ZGROMADZENIA SIÓSTR MISJONAREK MIŁOŚCI
środa, 4 marca 2009
BRÓDNOWSKA KAMIENICA
piątek, 13 lutego 2009
ULICA SUWALSKA
Bloki powstały w latach '70 wg proj. Jerzego Stanisławskiego, Janiny i Tadeusza Szuleckich. Po rozstrzygniętym w 1961 konkursie na osiedle na 60.000 osób, trzeba było wysiedlić z 371 hektarów 7500 osób i uzbroić cały teren. Powstało tu ok. 200 bloków, w których zamieszkało ok. 80.000 osób.
Dziś mieszkania tutaj są dość tanie: za 57 m i 3 pokoje zapłacimy 300.000 - 320.000 zł.
Sama ulica powstała w czasie budowy osiedla, na pocz. lat '70. Wcześniej istniał tu folwark czy wieś Stefanówka, dawno już zapomniany, mimo, że to dopiero ok. 40 lat od jej kasacji. Po Stefanówce nie została nawet nazwa ulicy, jak to na takich osiedlach z tamtego czasu: patronem został jakis komuch albo miasto wojewódzkie (Suwałki były stolicą Suwalskiego).
Rozumiem, że jak zwykle przy blokach, rozwinie sie teraz gorąca dyskusja...
Kazu, to dla Ciebie, bo wiem jak lubisz bloki hehehe :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















