poniedziałek, 9 marca 2009

ULICA MISIA USZATKA

Jest sobie taka uliczka na Kobiałce, na dalekich peryferiach Warszawy, w gminie Białołęka. Odchodzi od większej (bo nawet autobusy nią jeżdżą!) ulicy Ruskowy Bród. Ma jeden czy dwa numery i tak naprawdę swoją nazwę otrzymała całkiem niedawno... Nie ważne.
Najważniejsze jest to, jakiego ta uliczka ma patrona! Miś Uszatek!! Ucieleśnienie dziecięcych marzeń, bohater narodowy! czy to nie słodkie? Nie chcielibyście mieć adresu Misia Uszatka?

sobota, 7 marca 2009

BRAMA STRACEŃ

Powstała jako Wrota Iwanowskie w 1833-5. Od 1886 Rosjanie wyprowadzali tędy straceńców z więzienia w Pawilonie X i albo wywozili, albo zabijali na stokach Cytadeli lub wieszali na szubienicy niedaleko bramy. Po odzyskaniu niepodległości trochę czasu zabrało porządkowanie okolicy, ale 01.11.1933 powieszono widoczne tablice upamiętniające poległych tu więźniów. Autorem projektu z 1932 jest A. Miszewski, a roboty wykonywała firma Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjno-Budowlanych F. Oppmann & H. Kozłowski. W czasie remontu w 1997 dodano tablice i zmieniono ich układ.

piątek, 6 marca 2009

BIUROWIEC KOLMEX

ul. Grzybowska 80\82
W okolicach przedwojennego pl. Kazimierza Wielkiego, na miejscu po starych, zrujnowanych kamienicach, w 1990-2 powstał dość nowoczesny budynek biurowy, w pełni zautomatyzowany i samowystarczalny. Na 8 piętrach mieści się 150.000 m2 powierzchni biurowej i restauracja Baccara. O ile sama firma Kolmex zajmuje się transportem towarów, to w budynku organizowane sa również konferencje, spotkania i mają siedziby różne firmy, kiedyś nawet Microsoft Polska. jakoś niestety nie mogę trafić na nazwisko projektanta, a szkoda, bo budynek w miarę udany, na 4 powiedziałbym :) A Wam sie podoba??

czwartek, 5 marca 2009

STUDNIA NA RYNKU

Dwie studnie żeliwne, stojące na rynku Starego Miasta pochodzą z XVIII w., jednak ustawiono je tu w 1855, prawdopodobnie jako część systemu wodnego zasilającego wodotrysk Syrenki, która, przypominam, stała pierwotnie w basenie z wodotryskiem.

środa, 4 marca 2009

BRÓDNOWSKA KAMIENICA

ul. Nieszawska 2
Wprawdzie wszyscy uważają, że Bródno to tylko bloki, nie jest to prawdą. Pomiędzy blokami znajdą się perełki przedwojennego osiedla robotniczo-kolejarskiego, tak jak ta kamienica, ostatnio pięknie odnowiona. Jeszcze 5 lat temu kamienica była zapyziała, obecnie aż milo na nią popatrzeć.
Sama ulica Nieszawska obecnie jest króciutka i biegnie... prostopadle do przedwojennej Nieszawskiej, która biegła od Poborzańskiej aż do Toruńskiej. Dziś przepadła pomiędzy blokami i została zabudowana czym się da, na tyle, że zmieniono jej bieg horyzontalnie.

wtorek, 3 marca 2009

BAR SUŁTAN - WARSZAWJADALNIA

ul. Szadkowskiego, przy rogu z Radiową
Nie było w warszawiadalniczej serii jeszcze nic o porządnym kebabie. Ja wiem, że Bemowo daleko od wszystkiego, ale ten kebab mnie urzekł. Początkowo podszedłem do tej budy z pewną nieśmiałością i nieufnością, bo miała również wielki napis ZAPIEKANKI, ale że był to jedyny kebab w pobliżu, a ja uwielbiam dobre kebaby, musiałem spróbować. Pierwsze wrażenie mieszane jak sos do kebaba. Pawilon urządzony w klimacie arabskim, poza może muzyką z radia polskiego jak najbardziej. Za barem zazwyczaj osoba płci żeńskiej, nigdy nie uśmiechnięta i mało sympatyczna w obyciu... Ale potem zamawiasz kebaba. Może być z ryżem, frytkami lub pieczonymi ziemniakami. Do tego surówka (ogórek, pomidor, papryka, feta, świeża bazylia i sos vinegret)... Tradycyjnie ciasto i ajran, ale mozna też zamówić jagniecinę, czy pierś z kurczaka w zalewie. Co do samego mięsa, to jest jednoi z bardziej rewelacyjnych. Nie wiem, jakiej zalewy używają, ale to smakuje! I te pomidorki wbite w połeć mięsa na opiekaczu... I cebulka pyszna, z którą mięsko miesza się na dole... I sos czosnkowy, który jest na prawdę czosnkowy! Zestaw obiadowy za 15 zł, ja się najadam, a mały nie jestem. Jeśli ktoś lubi kebaby, musi tego spróbować, nie będzie żałował :)

poniedziałek, 2 marca 2009

KAMIEŃ KUSOCIŃSKIEGO

ul. Powsińska, blisko fortu Czerniaków
Niewiele osób zwraca uwagę na ten skromny kamień, troszkę dalej od ulicy, pod ogrodzeniem. Jeszcze mniej osób czyta napis na tym kamieniu. Upamiętnia on fakt, że Janusz Kusociński (ten biegacz, olimpijski mistrz), również kapral WP, w czasie obrony Warszawy, 25.09.1939 walczył tu, broniąc dostępu do fortu, a w konsekwencji miasta i został w tym miejscu ranny. Do szpitala zabrano go prawie siłą dopiero po upadku Warszawy, gdyż nie chciał opuścić stanowiska. Warto przypomnieć, że nasz wybitny sportowiec został zamordowany w Palmirach rok później.
Kamień odsłonięto w 1989.