piątek, 20 czerwca 2008

PLAC ZAMKOWY. VIII AKCJA GTWB: POCZTÓWKA Z WARSZAWY

Długom myślał i wybierał zdjęcie, alem wpadł na to i decyzja była jasna :))
W XIII w. były to grunty należące do książąt mazowieckich, którzy nadawali je swym urzędnikom i służbie grodu. W XIV w. plac znalazł się w obrębie fortyfikacji miejskich. Pierwotny zamek okazał się za mały, więc każdy kolejny król dobudowywał jakiś kawałek. W związku z rozbudową zamku zmniejszał się plac zamkowy. Zwano go wtedy Przednim. W XVI w. zabudowany był koszarami gwardii królewskiej, domami, straganami, budami... Od południa wychodził na bramę Krakowską, od strony rynku na Bramę Świętojańską. Łączyła je ul. Przedzamkowa, biegnąca wzdłuż kamienic na zachodniej pierzei. Ulica ta była gwarna i bardzo ruchliwa, jeździły tędy wozy na targ i poczty królewskie i magnackie. Ale budynki wzdłuż Przedzamkowej zamieszkiwali głównie rzemieślnicy, niektórzy bardzo ubodzy, niewypłacalni wręcz za czynsz. W 1580 Stefan Batory kazał wyburzyć wszystkie budy ze względów obronnych. Do 1644 powstała znów bezładna zabudowa, jednak wtedy Władysław IV kazał je ponownie wyburzyć pod kolumnę Zygmunta, co jednak spotkało się z protestem nuncjusza papieskiego, bo teren należał do Klarysek. Nuncjusz Filonardi zagroził klątwą, jeśli zobaczy, że król coś tam robi, więc Władysław IV otoczył jego siedzibę i trzymał w areszcie aż do wyburzenia zakonnych budowli. W 1656 stał tu bastion do obrony przed potopem szwedzkim. W XVII w., w czasie najazdu Rakoczego, zniszczona została cała zabudowa placu, a odbudowa trwała 9 lat. Zaczął się tu osiedlać wtedy patrycjat: Baryczkowie, Kleinpoldtowie, Bractwo św. Łazarza i Augustianie. W XVIII wieku przybyły tu jeszcze stajnie królewskie, powozownie i domy służby. Zabudowę wyburzono w latach 1818-21 pod kierownictwem Gołońskiego, wg proj. urbanistycznego Jakuba Kubickiego; wcześniejsze projekty Fontany, Schroegera, Louisa i Merliniego nie zostały zrealizowane. W 1843 rozebrano klasztor klarysek (dziś stałby nad Trasą WZ) w związku z budową mostu Pancera (1844-46) na Pragę, a plac poszerzono w czasie budowy mostu Kierbedzia w latach 1864-5. Roboty te prowadził Idźkowski. Rok później puszczono tędy kolejkę konną na wiadukt Pancera. W 1861 odbywały się tu manifestacje patriotyczne, krwawo tłumione przez wojska carskie. Do pocz. XX wieku nosił nazwę Plac Zygmunta. Po zniszczeniach wojennych otaczające plac kamienice odbudowano do 1963.
Ufff... Się napisałem :))

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Fajna pocztówka, bardzo lubię takie wieczorne zdjęcia.
hanula1950

agata744 pisze...

Opis rewelacyjny! Bardzo edukacyjny w jedynie dobrym tego słowa znaczeniu.

meteor2017 pisze...

O, to burzono, budowano, burzono... i tak w kółko ;-) Teraz stajni nie budują, co najwyżej dorożli i veloriksze stają i misie też.

warszawa78 pisze...

Oj, działo się tam. Całe szczęście, że przy okazji remontu Krakowskiego zlikwidowano pobliski obleśny parking, tak jak wieki temu zkilwidowano obleśne budy.

lavinka pisze...

Kiedyś to była POLITYKA! Nie to co dziś, pismaki wszystko wywęszą i doniosą komu trzeba :)

Anonimowy pisze...

Mała poprawka. Piszesz: "W 1843 rozebrano klasztor klarysek (dziś stałby nad Trasą WZ) i poszerzono plac w związku z budową mostu Pancera (1864) na Pragę."

To były dwie oddzielne budowle:
- wiadukt Pancera ( zjazd z pl. Zamkowego na dół ) zbudowany w 1844. To pod jego budowę rozebrano kościół ss. klarysek.
- most Kierbedzia ( przez Wisłę ) otwarty w 1865

"Po zniszczeniach wojennych plac odbudowano do 1963."

Mogę coś więcej się dowiedzieć na ten temat? Czy chodzi o kamienice po zachodniej stronie placu? Bo sam Zamek, to jak wiadomo 1971-84.

Pozdrawiam,
Hrabia_Piotr
PS. Nie, żebym się czepiał, ale akurat jak na Twój poziom wiedzyo Warszawie, to był to rażący błąd.
PS2. Czytam regularnie Twojego bloga. Tylko rzadko coś wpisuję.

nomad pisze...

cholera, masz rację, ale pisałem ok 7 rano i mi się zbiegło...
A co do odbudowy to chodzi oczywiście o kamienice, nie zamek. Zaraz poprawię, dzięki za wnikliwe czytanie i za zwrócenie uwagi.
Pozdrawiam ;)

noijaktunierobic pisze...

wspaniałe zdjęcie - iście turystyczno-pocztówkowe ;) trzeba tylko uważać, by rozglądając się za pocztówkami, nie puścić mimo uszu opowieści przewodnika :)

Karska pisze...

O! Wreszcie trochę historii. :)

chrzelice pisze...

o, widać, że pocztówka z Warszawy :)

arawicz pisze...

klasyka :)

slawnw pisze...

Jak przystało na okres najdłuższych dni to pocztówka jakby rodem z białych nocy.

ewa.krajewska pisze...

oooo tradycyjna piękna pocztówka, tak lubię :)))