ul. Żurawia 2 / Bracka 1
Zbudowana w 1865-6 w stylu klasycystycznym wg proj. A. Wolińskiego. W 1944 została spalona, ale wyremontowana w 1948, bez oficyn, za to z dostawionym pięterkiem. W 1989 wpisana do rejestru zabytków.
Kapliczka stoi przy ul. Dywizjonu 303, między dwoma osiedlami świeżutkich bloków. Stanęła tu z fundacji Jana i Marcyanny Pyć we wrześniu 1916. Jak brzmi napis na kapliczce: 'O Maryo ulituj się nad niedostatkami i nędzami naszemi i racz im zaradzić".
Kapliczka jest zadbana, inwestorzy zadbali o to, aby zabytkowej kapliczce się nic nie stało. Po zrównaniu z ziemią resztek wsi Górce pod budowę trasy, jest to obecnie chyba jedno z 2 albo 3 miejsc na Górcach, które pamiętają odległą od stolicy wieś sprzed wojny...
ul. Freta 8\10
Był to pierwszy kościół na świecie dedykowany temu świętemu. Dominikanie osiedlili się tu w 1603 i mieszkali tu aż do 1864, kiedy to car w ramach represji popowstaniowych skasował zakon. Powrócił on tu w 1947. Uważany był on za najbogatszy i największy zakon w Warszawie. Dominikanie prześcigali się w pomysłach na ciekawe i trafiające kazania. Np. „Upiłem się, upiłem! Ale nie śmierdzącą gorzałką lub szkaradnym piwskiem, ale upiłem się słowem Bożym, którym i was poczęstować myślę!” Zakonnicy utworzyli Bractwo Różańcowe i odbywali słynne procesje różańcowe ulicami Nowego Miasta w październiku. Nawet w czasie zaraz najgorszych spowiadali przez kraty mieszczan. Jednak, mimo takiej estymy, narazili się na wygnanie: niechcący przyjęli pod swój dach konfederatów, pragnących uprowadzić króla Stanisława Augusta; cudem jedynie uniknęli kasaty po przeprowadzeniu śledztwa. W 1605 kamień węgielny położył bp kamieniecki Wawrzyniec Goślicki, a budowę nadzorował Jan Włoch. Kościół powstawał od 1604. Do 1612 ukończono prezbiterium, 1626 korpus, a w 1639 dach. Powstał on z pieniędzy zakonnych, szczególnie oj. Wojciecha Sękowskiego i Wojciecha Baryczki. Kościół projektował prawdopodobnie Giovanni Trevano. W 1606 powstała już kaplica południowa, którą w 1632 przekształcono w kaplicę rodu Radziejowskich z fundacji wojewody rawskiego Stanisława Radziejowskiego, a w 1609 kaplica północna z fundacji Jadwigi i Marcina Mińskich. W 1613 podwyższono o piętro. W 1661 dopiero konsekrowano kościół, uczynił to bp poznański Wojciech Tolibowski. W 1657 odbudowano kościół po potopie szwedzkim. W 1660-7 rozbudowano kościół o kruchtę, skarbiec i zakrystię. W 1679-80 Christian Makini nadzorował odnowę fasady. W 1717 wystawiono chór i nową kruchtę wg proj. Jana Chrzciciela Ceroniego. Po kasacie zakonu świątynia stała się kościołem filialnym fary nowomiejskiej. Od 1820 znajdował się tu wspaniały ołtarz i 18 ołtarzy bocznych, wiele pomników i epitafiów. W latach 1823-25 powstały arkada sklepów dominikańskich od klasztoru do kamienicy nr 12 wg proj. Hilarego Szpilowskiego. Wiązało się to z rozkazem usunięcia drewnianych kramów z ulicy, gdyż szpeciły one wygląd traktu. O owe kramy nawet rozpętała się bitwa, kiedy przystąpiono do ich likwidacji. Liczne remonty przeprowadzano w XIX w. W 1944 kościół został zburzony w trakcie bombardowania, grzebiąc w gruzach ponad tysiąc ludzi szukających tu schronienia. Odbudową w 1953-9 kierowała Halina Kosmólska. Po odbudowie ściągnięto tu wyposażenie z innych dominikańskich obiektów i rozebrano kramy dominikańskie jako pozostałości szlachecko-burżuazyjne. Zamiast tego na kamienicy nr 12 namalowano trójkę murarską z taczkami, kielniami i rusztowaniem. Po latach zamalowano ich. Wnętrze specjalnie stylizowano na gotyckie, aby wydawało się starsze i dostojniejsze.
Na fasadzie rzeźby MB z Dzieciątkiem, św. Jacka i św. Dominika, które powstały w 1679-80. Tylko św. Dominik jest powojenną rekonstrukcją. Zastąpiły one starsze figury, zniszczone w czasie potopu.
Ten interesujący, niebieski pomnik stoi u wylotu al. Wojska Polskiego na pl. Grunwaldzki.
Jest to dar polonii amerykańskiej, stworzona przez Andrzeja Pityńskiego i odlana w Johnson Atelier w New Jersey. Cokół wykonał Betonstal S.A. Warszawa.
Pomnik poświęcony jest żołnierzom Błękitnej Armii z lat 1917-9, powołana na mocy dekretu prezydenta Francji Raymonda Poincare. Zaciągali się tam ochotnicy, Polacy służący w francuskim wojsku, byli więźniowie austro-węgierscy i niemieccy, uchodźcy do Ameryki i Brazylii. Dowódcą został Józef Haller. 70000 żołnierzy walczyło w Wogezach i Szampanii, później w Galicji i wojnie Polsko – Bolszewickiej. Sam pomnik jest w kolorze mundurów armii, jest mnóstwo Orzełków, a nawet nabrzmiałe żyły na koniach układają się w zarys polskich rzek. Jedynie cokół został wykonany niestarannie, bo odpadają płyty... Kiepska promocja dla Betonstalu....