piątek, 23 kwietnia 2010

SKWER ZGRUPOWANIA AK CHROBRY II

skrzyżowanie ulic Twardej i Miedzianej
Jest to niewielki skwerek, z pomnikiem upamiętniającym działania grupy Chrobry II. Początkowo, od 01.08.1944 był to batalion, później utworzono zgrupowanie AK. Sformowane przez majora Leona 'Liga' Nowakowskiego oddziały bojowe otrzymały nazwę Grupa Chrobry. Później było dowództwo przejął mjr Zygmunt Brejnak. Przyjęto nazwę Chrobry II, ponieważ okazało się, że walczy już batalion utworzony jeszcze w latach okupacji przez mjr Gustawa 'Sosnę' Billewicza o tej samej nazwie. Żołnierze tego zgrupowania pochodzili z różnych formacji: AK, NSZ, a nawet AL. Batalion walczył w rejonie Śródmieścia. 3 sierpnia kompania batalionu Chrobry II dowodzona przez por. Zbigniewa Bryma zdobyła Dworzec Pocztowy mieszczący się na skrzyżowaniu ulicy Żelaznej i Alei Jerozolimskich; 10 sierpnia opanowała Browar Haberbuscha.
Jednym z oddziałów tego batalionu dowodził Witold Pilecki. Najwyższa liczebność zgrupowania Chrobry II wynosiła ponad 3200 osób (w tym ok. 3000 żołnierzy). W walkach powstania poległo 400 z nich. W baonie walczyli m.in. Zbigniew Brym, Tadeusz Siemiątkowski, Mirosław Biernacki.
Skład Zgrupowania Chrobry II:
Batalion Lecha Żelaznego (I)
Batalion Lecha Grzybowskiego (II)
Kompania NSZ "Warszawianka"
(za powstanie44.um. warszawa.pl/wola)
Sam skwer otrzymał swą nazwę w 1995, a pomnik ustawiono w niecały rok później.

niedziela, 18 kwietnia 2010

KOMPUTER MI ZDECHŁ

I tyle w temacie, piszę z komputera żony, ale cały materiał został na moim, więc na razie nici z postów. Na szczęście materiały NIE SĄ na dysku systemowym, więc są bezpieczne. Jak dostanę kompa z powrotem, to coś dopiszę.

niedziela, 11 kwietnia 2010

MSZA W PARKU MOCZYDŁO ZA OFIARY KATASTROFY LOTNICZEJ POD SMOLEŃSKIEM

W Parku Moczydło, przy figurze Chrystusa Miłosiernego, w godzinach 15-17 odbyła się uroczysta Msza Narodowa. W parku rozstawiono telebimy...
... bo pod sceną zgromadziło się mnóstwo ludzi. Miejsc tam nie było już koło 14.
Dzieci z flagami, kamery, podniosły nastrój.
Starsi ludzie przychodzili z własnymi krzesełkami, przed mszą był czas na lekturę specjalnej edycji Rzeczypospolitej, rozdawanej przez harcerzy.

Widok z kamery nad tłumem. To tylko część ludzi pod sceną. Ogólnie przybyło tu kilka tysięcy osób z całej Warszawy, a może i nie tylko.
Mszę celebrował ks. Henryk z katedry praskiej, w pierwszym rzędzie siedziała prezydent miasta Gronkiewicz-Waltz. Marszałek Komorowski i abp Nycz przybyli pod koniec mszy prosto z lotniska. Abp Nycz wygłosił jeszcze mowę pożegnalną, w przeciwieństwie do prowadzącego mszę, krótko i na temat. Tak więc setki tysięcy były na trasie z lotniska do pałacu, aby pożegnać prezydenta Kaczyńskiego, kilka tysięcy zjechały na Koło, aby pomodlić się za osoby zmarłe w katastrofie.

sobota, 10 kwietnia 2010

[*]

10 kwietnia 2010. Godzina 8:56. Samolot z polityczną elitą Polski spadł pod Smoleńskiem. Znowu Katyń.

















W zasadzie to nie wierzę.













Bo to niemożliwe. Razem z parą Prezydencką i ministrami, załogą, zginą też ksiądz Roman Indrzejczyk, którego miałem szczęście i przyjemność znać osobiście. Zanim został kapelanem prezydenckim, pracował na Żoliborzu, w parafii Dzieciątka Jezus na ul. Czarnieckiego. Mieszkał tam zresztą, w domu parafialnym przy Mierosławskiego. Kiedyś dostałem od Niego tomik jego wierszy, więc pozwolę sobie zacytować...

...A życie jest piękne -
powiedz, że to prawda!
Możesz się uśmiechnąć i puknąć i w czoło
stwierdzisz: to żart tylko, utopijne mrzonki,
zamiast żyć "normalnie", wciąż być tak naiwnym,
z uporem powtarzać - piękne jest to życie, pięknie być człowiekiem...
Nazwiesz to ironią, lecz nie mów, żem głupi.

Żeby piękno przeżyć, trzeba wpierw zapłakać -
bywa tak, to prawda -
mów co chcesz, masz prawo,
ale potwierdź, proszę, bo życie jest piękne...

To, co bardzo piękne jest zwykle zbyt krótkie,
aż niedostrzegalne,
lecz przecież istnieje!

Zdarzają się czasem (ja powiem, że często)
całkiem dobre chwile
A nieraz, jak w bajce, szczęście samo przyjdzie,
światło zrozumienia i poznania prawdy,
odkrycie człowieka z jego tajemnicą,
co serce otwiera
i ciebie dopuszcza do swoich misteriów,
do swojej miłości, tak niedocenianej...

Ile jest poezji w tym codziennym życiu
może wprost aż z nieba? Może od człowieka?

Kiedy sercem patrzysz, to piękno odczujesz,
zrozumiesz coś więcej -
nie tylko zmartwienia,
problemy,
niedostatki,
bóle -
kolorowe życie, choć całkiem zwyczajne.

Jeśli nie potwierdzisz, że życie jest piękne...
w swym aktywnym życiu
może wiele zdziałasz, zbudujesz, osiągniesz,
staniesz się artystą?
robotem?
schematem?
ale stracisz uśmiech, może nawet serce,
to, co się nazywa "piękne człowieczeństwo" -
zgubisz też człowieka,
który wszak jest piękny, bo - zobacz - zwyczajny.













Dziś mam urodziny.
Dziękuję bardzo.
Takiego prezentu nie zamawiałem.
I nadal nie wierzę.



[*]

sobota, 3 kwietnia 2010

KAMIENICA POWSZECHNEGO BANKU ZWIĄZKOWEGO W POLSCE

ul. Zgoda 11
Powstała w XIX w. na planie litery L dla Adeli Babińskiej, a w 1906 przeszła w ręce Zofii Piaszczyńskiej. W 1906 ktoś rzucił bombę w patrol żandarmerii rosyjskiej; od wybuchu bomby powypadały okna w kamienicy, a wybuch słychać było w całym mieście. Sprawców nie ujęto.

Pod koniec lat ‘20 XX w. kamienicę zburzono, aby wybudować gmach banku. Mieściła się tu od 1957 redakcja Kuriera Polskiego, po którym pamiątką jest tablica pamiątkowa nadania Orderu Uśmiechu, który był pomysłem redaktorów gazety. Gazeta działała do 1991. Dziś mieści się tu głównie bar go-go, ale także m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

piątek, 2 kwietnia 2010

KOŚCIÓŁ JEZUITÓW NAJŚWIĘTSZEJ MATKI BOSKIEJ ŁASKAWEJ

ul. Świętojańska 10
Powstał w latach 1609-26 dla sprowadzonego w 1607 zakonu, dzięki staraniom Piotra Skargi, z fundacji Zygmunta III Wazy, Andrzeja Boboli, Jana i Tomasza Gostomskich. Projektantem prawdopodobnie był ojciec Frankiewicz. Miejsce przy kolegiacie miało podkreślać znaczenie Jezuitów w Królestwie. Podczas najazdu Szwedzkiego, kiedy Szwedów oblegały wojska Jana Kazimierza, Jezuici dawali znaki królowi z wieży, za co musieli potem zapłacić Szwedom dużą kontrybucję. Tutaj miała swojego spowiednika Szembekowa, która złożyła tu ślubowanie, że uda się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Jednakże okazało się, iż jest to zbyt daleko. Spowiednik wyjednał u papieża zamianę tej pielgrzymki na inną: wyliczono kroki z Babic do Jerozolimy i podzielono na dni. Wyszło 5 lat pielgrzymki. Na ten czas oddała Szembekowa Jezuitom swoje dobra na taki okres czasu i w pielgrzymskich sukniach codziennie chodziła ścieżkami Olszyny Babickiej, odbywając nabożeństwa. Kościół konsekrowano w 1626. Po kasacie zakonu w 1773 został kościołem szkolnym KEN-u. Później, na krótko, przejmowali go redemptoryści i paulini. W 1818 został magazynem kościelnym, a w 1828 magazynem wełny. W 1834 zajęli go pijarzy, usunięci z kościoła na ul. Długiej, przerobionego na cerkiew. Zakonnicy przenieśli tu wszystko, włącznie z rzeźbą Niedźwiedzia (dłuta Jana Jerzego Plerscha z 1762-4). O niedźwiedziu będzie kiedy indziej.

Dla pijarów kościół przerobiono w 1834-6 wg proj. Alfonsa Kropiwnickiego. W 1864 nastąpiła kasata pijarów, kościół pełnił więc funkcje pomocnicze względem katedry. W 1917 (8?) powrócił do jezuitów. W 1944 wysadzony w powietrze. Odbudowany został w 1949-58 pod kierunkiem Lecha Dunina i Stanisława Marzyńskiego. Wieżę przywrócono w 1965-8. W 2009 odnowiono kościół, nadając mu dziwaczną kolorystykę.

Na frontonie widać monogram IHS, a nad wejściem, po prawej stronie, w 1980 umieszczono tablicę z napisem: To sanktuarium Najświętszej Marii Panny Łaskawej odwiedził papież Jan Paweł II VI 1979, a także ten sam tekst po łacinie.

Najcenniejsze rzeczy we wnętrzu to cudowny obraz NMP Łaskawej, patronki Warszawy, wiszący w 1664-1702 na bramie Nowomiejskiej, później w kościele pijarów, aż wreszcie przywędrował tu z nimi. Obraz był darem nuncjusza papieskiego Jana de Torces dla króla Jana Kazimierza. Wnętrze pokryte sklepieniem lubelskim. Oparty na 12 jońskich kolumnach chór z XIX w. W kaplicy Najświętszego Sakramentu, po lewej, odbywa się adoracja Najświętszego Sakramentu i można spowiadać się 24 h na dobę. Mieści się tu fragment nagrobka Jana Tarły, wojewody lubelskiego, dłuta J. Plerscha z 1751. Z lewej strony prezbiterium znajduje się kaplica Pana Jezusa z drewnianym krucyfiksem z XVII w.

W podziemiach pochowani są: rodzina Bielińskich, Maciej Sarbiewski, a także do roku 1988 pochowany był św. Andrzej Bobola - przeniesiono go na ul. Rakowiecką, do kościoła pod jego wezwaniem. Zobaczyć tu można również wystawę zabytkowych przedmiotów znalezionych w gruzach Starego Miasta.
Anielskie Wrota to dzieło Igora Mitoraja, wstawione w czasie niedawnego remontu. Wrota nawiązują do podobnych w Rzymie, wykonanych przez tego samego autora. Jeden z aniołów ma odłupaną głowę, być może jest to symbol ran powstania warszawskiego.
Madonna na wrotach.

* okazało się, że mam tu dostęp do netu, więc pomyślałem, że coś tam wrzucę, a co, stać mnie! :D

czwartek, 1 kwietnia 2010

W OLSZTYNIE

Jestem na święta w Olsztynie i wracam we wtorek, więc kiedy następny post? Pewnie w przyszłym tygodniu, dlatego niniejszym życzę wszystkim wszystkiego najlepszego :)