sobota, 10 kwietnia 2010

[*]

10 kwietnia 2010. Godzina 8:56. Samolot z polityczną elitą Polski spadł pod Smoleńskiem. Znowu Katyń.

















W zasadzie to nie wierzę.













Bo to niemożliwe. Razem z parą Prezydencką i ministrami, załogą, zginą też ksiądz Roman Indrzejczyk, którego miałem szczęście i przyjemność znać osobiście. Zanim został kapelanem prezydenckim, pracował na Żoliborzu, w parafii Dzieciątka Jezus na ul. Czarnieckiego. Mieszkał tam zresztą, w domu parafialnym przy Mierosławskiego. Kiedyś dostałem od Niego tomik jego wierszy, więc pozwolę sobie zacytować...

...A życie jest piękne -
powiedz, że to prawda!
Możesz się uśmiechnąć i puknąć i w czoło
stwierdzisz: to żart tylko, utopijne mrzonki,
zamiast żyć "normalnie", wciąż być tak naiwnym,
z uporem powtarzać - piękne jest to życie, pięknie być człowiekiem...
Nazwiesz to ironią, lecz nie mów, żem głupi.

Żeby piękno przeżyć, trzeba wpierw zapłakać -
bywa tak, to prawda -
mów co chcesz, masz prawo,
ale potwierdź, proszę, bo życie jest piękne...

To, co bardzo piękne jest zwykle zbyt krótkie,
aż niedostrzegalne,
lecz przecież istnieje!

Zdarzają się czasem (ja powiem, że często)
całkiem dobre chwile
A nieraz, jak w bajce, szczęście samo przyjdzie,
światło zrozumienia i poznania prawdy,
odkrycie człowieka z jego tajemnicą,
co serce otwiera
i ciebie dopuszcza do swoich misteriów,
do swojej miłości, tak niedocenianej...

Ile jest poezji w tym codziennym życiu
może wprost aż z nieba? Może od człowieka?

Kiedy sercem patrzysz, to piękno odczujesz,
zrozumiesz coś więcej -
nie tylko zmartwienia,
problemy,
niedostatki,
bóle -
kolorowe życie, choć całkiem zwyczajne.

Jeśli nie potwierdzisz, że życie jest piękne...
w swym aktywnym życiu
może wiele zdziałasz, zbudujesz, osiągniesz,
staniesz się artystą?
robotem?
schematem?
ale stracisz uśmiech, może nawet serce,
to, co się nazywa "piękne człowieczeństwo" -
zgubisz też człowieka,
który wszak jest piękny, bo - zobacz - zwyczajny.













Dziś mam urodziny.
Dziękuję bardzo.
Takiego prezentu nie zamawiałem.
I nadal nie wierzę.



[*]

2 komentarze:

eMKa pisze...

dziękuję za wiersz... ks. Roman to Wspaniały Zwyczajny Ksiądz...
Miałam szczęście Go poznać w 1979 roku.... OGROMNE szczęście...

warszawianin pisze...

Również znałem ks. Romana - to był święty człowiek. Byłem przyjemnie zaskoczony, kiedy się dowiedziałem, że został prezydenckim kapelanem. Jakoś mi się to nie chciało łączyć z opcją światopoglądową samego prezydenta. A jednak...
Cześć Jego pamięci.