ul. Kaliska 5
Ta wyjątkowa, jak na Warszawę, kapliczka stoi tu już jakiś czas. Sama kapliczka z 1915 znaleziona została we Lwowie, zaniedbana i zniszczona. Wystarano się o przewiezienie figury do Polski i pieczołowicie ją odrestaurowano w 2003. Teraz zdobi to wielkie podwórko przy Kaliskiej i choć rzadko kiedy obcy tam zagląda, czasem warto zakręcić w bramę i obejrzeć tę dużą figurę.
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
czwartek, 9 sierpnia 2012
PŁASKORZEŹBA PLON
ul. Katowicka \ Zwycięzców 11
Plon to jedna z niewielu ozdób Saskiej Kępy, która ostała się nam do naszych czasów. I to w jakim stanie! Ale nie zawsze było tak pięknie. Płaskorzeźba jest dziełem Janusza Jarnuszkiewicza, odsłonięta została w 1947 z tej okazji, że obok mieściło się Biuro Odbudowy Stolicy, postanowiono Katowicką upiększyć. Była tu więc fontanna, był Chłopiec z Żaglówką, był Misio, borsuk, ale dziś możemy oglądać jedynie plon, gdyż cała reszta 'się potłukła'. Sam Plon, zresztą nie przyjęty przychylnie przez środowisko artystyczne, istniał sobie na ścianie domu i również niszczał, a części rzeźby co jakiś czas po prostu się kruszyły i odpadały. W 2005 wreszcie, pani Ewa Brykowska-Liniecka , grafik, podjęła się ratowania rzeźby. Jakiś czas wisiały na ścianie rysunki uzupełniające braki, a społeczność lokalna pod kierunkiem p. Ewy działała. A działała na tyle sprawnie, że w 2011 odsłonięto ponowie ładny i uzupełniony Plon. Na odsłonięciu było aż ok. 200 osób. I to jest godny naśladowania przykład pomocy zabytkom.
Plon to jedna z niewielu ozdób Saskiej Kępy, która ostała się nam do naszych czasów. I to w jakim stanie! Ale nie zawsze było tak pięknie. Płaskorzeźba jest dziełem Janusza Jarnuszkiewicza, odsłonięta została w 1947 z tej okazji, że obok mieściło się Biuro Odbudowy Stolicy, postanowiono Katowicką upiększyć. Była tu więc fontanna, był Chłopiec z Żaglówką, był Misio, borsuk, ale dziś możemy oglądać jedynie plon, gdyż cała reszta 'się potłukła'. Sam Plon, zresztą nie przyjęty przychylnie przez środowisko artystyczne, istniał sobie na ścianie domu i również niszczał, a części rzeźby co jakiś czas po prostu się kruszyły i odpadały. W 2005 wreszcie, pani Ewa Brykowska-Liniecka , grafik, podjęła się ratowania rzeźby. Jakiś czas wisiały na ścianie rysunki uzupełniające braki, a społeczność lokalna pod kierunkiem p. Ewy działała. A działała na tyle sprawnie, że w 2011 odsłonięto ponowie ładny i uzupełniony Plon. Na odsłonięciu było aż ok. 200 osób. I to jest godny naśladowania przykład pomocy zabytkom.
poniedziałek, 30 lipca 2012
POŁUDNIOWOPRASKA SYRENKA
ul. Grochowska 274
Tak, to kolejna syrenka, chociaż gdyby spytać o nią Warszawiaków, idę o zakład, że większość nie będzie miała pojęcia, o czym mowa. Ta stoi przed Urzędem Dzielnicy Warszawa Praga Południe, a stanęła tu w 1990. Jednak nie jest to jej pierwsza miejscówka, bo to dzieło Jerzego Chojnackiego odsłonięto już w 1973 na placu Przymierza na Saskiej Kępie, jednak wandale ją zniszczyli i leżała biedna pod drzewem, póki władze dzielnicy się nie zlitowały i przeniosły po renowacji w bardziej eksponowane miejsce. Dziś po placu nie ma śladu, bo stoją na nim budynki, ale Syrenka ma się dobrze przed urzędem.
Tak, to kolejna syrenka, chociaż gdyby spytać o nią Warszawiaków, idę o zakład, że większość nie będzie miała pojęcia, o czym mowa. Ta stoi przed Urzędem Dzielnicy Warszawa Praga Południe, a stanęła tu w 1990. Jednak nie jest to jej pierwsza miejscówka, bo to dzieło Jerzego Chojnackiego odsłonięto już w 1973 na placu Przymierza na Saskiej Kępie, jednak wandale ją zniszczyli i leżała biedna pod drzewem, póki władze dzielnicy się nie zlitowały i przeniosły po renowacji w bardziej eksponowane miejsce. Dziś po placu nie ma śladu, bo stoją na nim budynki, ale Syrenka ma się dobrze przed urzędem.
środa, 11 lipca 2012
MURAL MISIO Z KOGUTEM
ul. Kasprowicza 59
Ten mural to cała historia sporu mieszkańców z radnymi dzielnicy Bielany. Powstał on w 2011, wykonany przez Swanskiego z Warszawy i Flying Fortress z Berlina na miejscu poprzedniego, zwanego 'Zbyniu, nie tędy droga' z 2009. Chodziło o spór burmistrza Zbigniewa Dubiela z mieszkańcami kamienicy, który wybuchł, kiedy oznajmiono, że tuż obok upchnięty zostanie nowy 5-piętrowy apartamentowiec Tynkbudu, mający zasłonić kamienicę i oszpecić okolicę. Mieszkańcy zatrudnili grafficiarzy z ESCE (znanych m.in. z wymalowania ronda Wolnego Tybetu), którzy wymalowali wielkiego, czerwonego stworka, depczącego po budynkach. Kiedy wreszcie spór załagodzono, zamalowano nieaktualny mural i wymalowano misia. I ładnie tak!
Ten mural to cała historia sporu mieszkańców z radnymi dzielnicy Bielany. Powstał on w 2011, wykonany przez Swanskiego z Warszawy i Flying Fortress z Berlina na miejscu poprzedniego, zwanego 'Zbyniu, nie tędy droga' z 2009. Chodziło o spór burmistrza Zbigniewa Dubiela z mieszkańcami kamienicy, który wybuchł, kiedy oznajmiono, że tuż obok upchnięty zostanie nowy 5-piętrowy apartamentowiec Tynkbudu, mający zasłonić kamienicę i oszpecić okolicę. Mieszkańcy zatrudnili grafficiarzy z ESCE (znanych m.in. z wymalowania ronda Wolnego Tybetu), którzy wymalowali wielkiego, czerwonego stworka, depczącego po budynkach. Kiedy wreszcie spór załagodzono, zamalowano nieaktualny mural i wymalowano misia. I ładnie tak!
wtorek, 19 czerwca 2012
DOM SPÓŁDZIELNI ZNICZ
ul. Mickiewicza 37
Dom Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Szkół Średnich Znicz powstał ok. 1930. Sama spółdzielnia powstała w 1923 i, co ciekawe, istnieje i ma się świetnie do dnia dzisiejszego. Zbudowano tutaj duży budynek w kształcie litery L z 31 mieszkaniami. Od tyłu posesji stoją garaże, były ogródki i ławeczki. Mieszkał tu Krzysztof Jakimowicz, jeden z polskich najwybitniejszych skrzypków. Dziś, pięknie odnowiony, jest ozdobą ulicy Mickiewicza.
Dom Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Szkół Średnich Znicz powstał ok. 1930. Sama spółdzielnia powstała w 1923 i, co ciekawe, istnieje i ma się świetnie do dnia dzisiejszego. Zbudowano tutaj duży budynek w kształcie litery L z 31 mieszkaniami. Od tyłu posesji stoją garaże, były ogródki i ławeczki. Mieszkał tu Krzysztof Jakimowicz, jeden z polskich najwybitniejszych skrzypków. Dziś, pięknie odnowiony, jest ozdobą ulicy Mickiewicza.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
KAPLICZKA SHRINE
Park Skaryszewski
Ta bielona kapliczka z zakopiańskim obrazkiem w środku została zaprojektowana przez Janusza Alchimowicza na potrzeby wystawy Sztuka i Technika w Paryżu, gdzie zdobyła ona jedną z nagród. Od 1937 stoi sobie w parku. Co ciekawe, w czasie okupacji kapliczka stanowiła skrzynkę kontaktową. Działaczki ruchu oporu zostawiały tu i odbierały wiadomości pod pozorem uprzątania kapliczki. Przetrwała ona do dziś, jest pięknie odnowiona i cieszy oko nieopodal jednej z głównych ścieżek. Na zdjęciu akurat w jesiennej szacie, chyba najbardziej malowniczej :)
Ta bielona kapliczka z zakopiańskim obrazkiem w środku została zaprojektowana przez Janusza Alchimowicza na potrzeby wystawy Sztuka i Technika w Paryżu, gdzie zdobyła ona jedną z nagród. Od 1937 stoi sobie w parku. Co ciekawe, w czasie okupacji kapliczka stanowiła skrzynkę kontaktową. Działaczki ruchu oporu zostawiały tu i odbierały wiadomości pod pozorem uprzątania kapliczki. Przetrwała ona do dziś, jest pięknie odnowiona i cieszy oko nieopodal jednej z głównych ścieżek. Na zdjęciu akurat w jesiennej szacie, chyba najbardziej malowniczej :)
wtorek, 5 czerwca 2012
DOMY MIESZKALNE FUNDUSZU KWATERUNKU WOJSKOWEGO
ul. Rudawska 4 i ul. Solariego 5
Oba domy powstały w 1937 wg proj. Stanisława Fiszera w stylu tzw. funkcjonalizmu romantycznego. Są to galeriowce, zbudowane na przeciwko siebie, choć przy dwóch innych ulicach.
FKW to fundusz powstały przy MSW w 1927, aby wybudować mieszkania dla personelu wojskowego, które musiało gdzieś mieszkać w czasie pokoju. Kiedy żołnierz kończył służbę, musiał opuszczać mieszkanie i zwolnić je dla kolejnych lokatorów. Często bywało, że mieszkaniec niespecjalnie miał ochotę opuścić dom - wtedy musiała interweniować Żandarmeria Wojskowa i usunąć delikwenta.
Domy FKW cieszyły się dużą estymą i popularnością, ponieważ były doskonale wykonane i całkiem wygodne. Co wojsko, to wojsko...
Oba domy powstały w 1937 wg proj. Stanisława Fiszera w stylu tzw. funkcjonalizmu romantycznego. Są to galeriowce, zbudowane na przeciwko siebie, choć przy dwóch innych ulicach.
FKW to fundusz powstały przy MSW w 1927, aby wybudować mieszkania dla personelu wojskowego, które musiało gdzieś mieszkać w czasie pokoju. Kiedy żołnierz kończył służbę, musiał opuszczać mieszkanie i zwolnić je dla kolejnych lokatorów. Często bywało, że mieszkaniec niespecjalnie miał ochotę opuścić dom - wtedy musiała interweniować Żandarmeria Wojskowa i usunąć delikwenta.
Domy FKW cieszyły się dużą estymą i popularnością, ponieważ były doskonale wykonane i całkiem wygodne. Co wojsko, to wojsko...
Subskrybuj:
Posty (Atom)












