poniedziałek, 26 marca 2007

KIRKUT PRASKI

Założony w 1780 roku przez Szmula Zbytlowera, naczelnego skarbnika królewskiego, w miejscu wydobywania piachu i gliny dla pobliskiej cegielni. Pozwolenie na założenie kirkutu wydał biskup płocki Michał Jerzy Poniatowski, pod warunkiem cichego przemarszu konduktów i dostarczenia co roku 101 kg łoju do kościoła w Skaryszewie. Pierwszy pogrzeb odbył się w 1774r. Cmentarz zajmował 0,81 ha, a ogrodzony został kosztem Gitli Zbytlower w 1784r. Przy bramie, również dzięki Gitli, powstał drewniany dom przedpogrzebowy i mykwa z 1829. W 1873 spłonął dom pogrzebowy. W trakcie I wojny światowej stacjonował tu pułk rosyjski, który rozgrzewał się nie tylko gorzałką, ale także ogniem, rozpalonym dzięki okolicznym drzewom, trumnom i drewnianym macewom. Do 1930 uporządkowano jednak kirkut i zbudowano mur wokół niego. W czasie wojny Niemcy wywozili płyty nagrobne używając ich do budowy lotniska i dróg w koszarach. Ponadto zgładzono tu ponad 3000 osób pochodzenia polskiego i żydowskiego, szczególnie w czasie Powstania Warszawskiego Po wojnie teren zamknięto. Dopiero w 1985-89 Fundacja Nissenbauma uporządkowała nieco cmentarz, choć nie do końca, głównie z braku funduszy. Na stosach leży ponad 5 tys. macew, kilkadziesiąt stoi nadal.
Spoczywa tu dużo żydowskich rodzin: Sonnenbergowie, Bergsonowie, Nissenbaumowie, a także Abraham Stern, wynalazca mechanicznego kalkulatora i pradziadek Antoniego Słonimskiego. Jak widać, nieobce są tu również sprawy antysemityzmu. Zresztą, przez długi czas cmentarz służył jako pijalnia piwa\taniego wina\wódy okolicznym miłośnikom trunków...

2 komentarze:

Oursa pisze...

waw...
ze tak szybko sie wypowiem

OJCIEC pisze...

oj masz racie ze ten cmentarz bardzo dlugo sluzyl pijaczkom.

Dodatkowo ponad 3/4 plyt nagrobkowych czyli Macew zużyto w latach 50-tych do budowy ulicy św. Wincentego (czy to nie znamienne dla tego okresu ?)