sobota, 26 lutego 2011

PAŃSTWOWA WYTWÓRNIA PAPIERÓW WARTOŚCIOWYCH

ul. Sanguszki 1

Zbudowana w latach 1927-9 wg proj. Antoniego Dygata w stylu funkcjonalizmu. Budowę prowadziła firma Bracia Horn i Rupiewicz. W 1938-9 ten sam architekt dobudował Papiernię. W 1944 częściowo budynek został zburzony, ale w 1950 odbudowano go, pomimo protestów, że owa modernistyczna bryła zupełnie nie pasuje do klimatu Nowego Miasta.
 PWPW powstało w 1919 pod nazwą Państwowe Zakłady Graficzne Ministerstwa Skarbu w al. Jerozolimskich. Wyprodukowano tam pierwsze banknoty niepodległej Polski, wcześniej robiono je w Wiedniu, Londynie i Szwajcarii. Od 1925 pod nazwą dzisiejszą. Drukowano tu banknoty, znaczki skarbowe, akcje, asygnaty, a w czasie okupacji hitlerowskiej kenkarty i kartki żywnościowe. 28.02.1943 oddział GL pod dow. płk Jana „Wiktora” Strzeszewskiego uderzył na fabrykę, aby zdobyć 400 mln zł dla polskiego podziemia. Mimo, że udało się wejść na teren, to celu nie osiągnięto. Zdobyto jedynie mundury i broń po wartownikach. 02.08.1944 przez 5 godzin atakowały oddziały por. Czesława „Białego” Lecha, kpt. Lucjana „Gozdawy” Giżyńskiego, kpt. Gustawa „Sosny” Billewicza, mjr Olgierda „Sienkiewicza” Rudnickiego – Ostkiewicza i ppor. Feliksa „Smagi” Murawy. Od wewnątrz atakował zakonspirowany oddział mjr ‘Pełki’. Zdobyto amunicję, żywność i broń, a potem PWPW stanowiła doskonały bastion obrony Starówki. Od 03.08 rozpoczął się artyleryjski atak na budynek, jednak wciąż każda hitlerowska akcja była odpierana. 17.08 rozpoczęło się bombardowanie z samolotów. Ciężko ranny dowódca obrony płk Leśniak kazał ewakuować cywilną ludność, jednak nie każdy chciał opuścić PWPW. 23.08 przez wyłom utworzony przez goliata wdarł się do środka oddział niemiecki, jednak oddział kaprala Roma bohatersko odparł atak, za co kapral został uhonorowany Krzyżem VM. 24.08 atak się powtórzył i znów wróg został wyparty z piwnic. 26.08 pod nawałnicą ognia wroga część budynku się zawaliła. Ppłk Leśniak nakazał ewakuację nie walczących ludzi. 27.08 Niemcy wdarli się do budynku i zajęli jego część. Oczyszczono parter i piętro z wroga, ale ci nadal zajmowali górne piętra. Dopiero 28.08 hitlerowcy odbili PWPW. Broniło jej 600 powstańców, poległo ok. 80.
Postrzeliny w kratach po ciężkich walkach powstańczych.


Po wojnie produkcję zaczęto w Łodzi, dopiero w 1950, po odbudowaniu budynku, na zwykłą skalę tutaj. 

7 komentarzy:

lavinka pisze...

No proszę, myślałam że ten budynek u Ciebie już był. Nieźle wypatrzone ze śladem pocisku, w zyciu bym się nie spodziewała, że to ogrodzenie oryginalne.

Anonimowy pisze...

Te ślady po pociskach przypomniały mi żeliwne ogrodzenie szpitala dziecięcego na Kopernika.Tam takich śladów jest bardzo dużo.Mogłyby stanowić temat odrębnego wpisu.

I am I pisze...

Jeden z moich ulubionych budynków w mieście - pamiętam go od kiedy jeździłem na basen na pobliską Polonię, dobre 30 lat temu :)

markowy pisze...

biegam przez Sanguszki i w życiu nie widziałem tych śladów. No, no czujne to oczko :)

W ramach poznawania nieznanego mam pytanie, powiedz mi wuju co jest przy Tamce 35. Byłem ostatnio w okolicy no zrobił na mnie wrażenie wielki sad w środku miasta. Ładnie to widać z góry http://tinyurl.com/66znx7o
Z chęciom poznam historię tego miejsca

markowy pisze...

ha już mam http://warszawamoimoczkiem.blogspot.com/2007/12/klasztor-szarytek.html
:)

Rubeus pisze...

Heh... nie mam już co dawać zagadki z tamtego miejsca.

Marcin pisze...

Rubeusie, zagadka stamtąd już co najmniej jedna była z góry i jedna z dołu :-)