sobota, 12 listopada 2011

TRAMWAJ PESA 120Na SWING

 Ten nowoczesny, niskopodłogowy tramwaj produkowany jest od 2009 w Bydgoszczy na bazie poprzedniej wersji - 120N.Tramwaj nie ma wagonów, liczy ponad 30 metrów długości, waży 40 ton i może pomieścić 44 osoby na miejscach siedzących (z czego 4 na fotelach składanych) i ok. 160 pasażerów stojących. Swing rozwija prędkość do 70 km/h.
Tramwaje Warszawskie kupiły 29.05.2009 186 sztuk tego modelu, które do 2013 mają zastąpić 13-tki i 105-tki. Kosztowało to 1.5 miliarda zł. Tramwaj naszpikowany jest elektroniką i nowoczesnością ale...
Po pierwsze, zimą Swing nie daje sobie rady ze śniegiem i pękają mu osłony, jeśli śnieg zalega na torach. Po drugie, zdarzało się, że gubiły części. Ale co by nie mówić, tramwaj jest cichy, wygodny i odpowiednio klimatyzowany i, jak to mówią, może się stać polską Nokią... W końcu kupili je Węgrzy do miasta Segedyn... Ciekawe, czy oni też narzekają? Ja nie narzekam na przykład i mnie się Swing podoba :) Póki się nie rozpadnie oczywiście :P

5 komentarzy:

Sebik pisze...

Ja również nie narzekam i gdyby przystosować ten tramwaj do bardziej ekstremalnych warunków (czyli śnieg o którym wspomniałeś i 204 pasażerów na metr kwadratowy w godzinach szczytu) to byłoby wręcz idealnie.

Daga pisze...

Też je lubię, ale one się na zakrętach wykolejają ;P

Marcin pisze...

U nas - i to nie tylko w zakresie użytkowania tramwajów czy autobusów, ale również budynków i różnych miejsc - problem polega na ich konserwacji, czyszczeniu itp. Ludziom się czasem w głowie nie mieści, że jak coś jest nowe i działa to za parę lat może przestać wskutek zaniedbania.

H_Piotr pisze...

Nie, no wtedy się (po dziesięciu latach zastanawiania) po prostu kupi nowe.

Zdalny pisze...

Hrabio Piotrze, tramwaj musi jeździć dużo dłużej, niż 10 lat, by się zamortyzował. Popatrz, ile lat jeżdżą parówy czyli 13N. Szczególnie jeśli tramwaj jest tak drogi, bo zaopatrzony w różne kamery etc. Pogadajcie z motorniczymi, to nie bedziecie tak rozentuzjazmowani. Na łukach PESA może jeździć tylko 10 km/h. W ogóle ta maksymalna prędkośc 70 km/h nie jest zbyt wielka, co prawda mało jest w Warszawie wydzielonych torowisk, na których możnaby tramwaje bardziej rozpędzać, ale takie odcinki powinny jednak powstawać, bo Warszawa jest miastem dużo rozleglejszym niż taki Toruń czy nawet Warszawa przedwojenna. (Np. Poznaniu PeSTka jeździ 80 km/h i więcej, a to technicznie też zwykły tramwaj).
Poza tym tramwaje PESY są moim zdaniem zbyt rozbuchane technicznie, te kamery etc.
Tramwaj powinien mieć wagony, bo wtedy łatwiej zarządzać flotą tramwajową. Powinny jeździć składy dwuwagonowe, a kiedy trzeba tylko jeden albo nawet składy trzywagonowe.
Jedynymi luksusami, na który miasto powinno sobie w tramwajach teraz pozwalać, są klimatyzacja i wyciszenie.