Przy bramie do AWF
Stanęła tu już w 1930 i jest to dzieło Alfonsa Karnego. Później, żeby nie było jej smutno, dostawiono jej po drugiej stronie alejki Chłopca z Piłką. Dziewczynka zresztą była statuetką, nagrodą przechodnią, przyznawaną co roku laureatom Wielkiej Honorowej Nagrody Sportowej, a fundowaną przez generała Olszynę-Wilczyńskiego. Prawdę rzekłszy, jest to kopia pierwotnej rzeźby, ustawiono ją tu z powrotem w 1978 - po prostu pan Karny powiększył wcześniejszą rzeźbę. Karnemu pozowała uczennica gimnazjum żeńskiego i. Konopnickiej, Wiktoria Czerwińska (po mężu Nawrocka), późniejsza wykładowczyni na AWFie. Naturalnie nie pozowała nago - miała na sobie cienki, obcisły różowy kostium kąpielowy.
7 komentarzy:
Człowiek chodzi jak niewidomy po tym świecie. Mija codziennie ciekawe rzeczy nie zwracając na nie uwagi. Kamienice, ulice pomniki i wszystko co stanowi o mieście. Pracowałam na AWF-ie, ani razu nie widziałam tej rzeźby ;)
Pozdrawiam:)
Wesołych Świąt życzę Tobie i wszystkim czytaczom Twojego bloga:)
Alleluja!
Ej, a skąd wiesz, że różowy? ;)
Czytałem wspomnienia z produkcji :)
W Poznaniu jest pomnik dziewczynki z misiem :)
W sumie ciekawy blog bo pokazuje coś co jest w cieniu Warszawy, a jest okazałe.
Pozdrawiam!
Kiedyś stała zupełnie gdzie indziej, w bocznej uliczce, przy sali sportowej na tle białej ściany. W to miejsce przeniesiono ją w latach 90, młody piłkarz pojawił się niedługo potem. Wcześniej przy wejściu była kamienna głowa jakiegoś bohatera socjalizmu, niestety nie pamiętam, którego.
Prześlij komentarz