środa, 29 lipca 2009

KAMIENICA ROGOZIŃSKIEGO

ul. Nowy Świat 40
W XVIII w. stał tu drewniany dworek, który ok. 1880 rozebrano. Pusty plac przechodził z rąk do rąk (Józef Szteyner, rikszarz Georg Jung), aż wreszcie powstała tu kamienica w 1827 dla radcy kolegium Prokuratorii Jeneralnej Józefa Rogozińskiego. W 1827 działała tu wytwórnia ram złoconych Jakuba Rotha. W 1854 otwarto tu zakład piwa bawarskiego W. Brzezińskiego i zakład piwa bawarskiego Józefa Ćwierlikowskiego. Później działał tu ogródek "Walhalla" p. Janickiego, oferujący obfitość trunków i pyszne jedzenie. Lokal cieszył się dużym powodzeniem wśród okolicznych „miłośników napitków wyskokowych”. Od 1910 mieścił się tu wielki garaż na 40 pojazdów, razem z warsztatem firmy "Garage Centrale de Dion Button, Geyer & Co." W latach ’30 XX w. działało tu kino "Pan" na 850 miejsc, hotel drugiej kategorii "Montreal", perfumeria B. Mazurkiewicza, salon z obuwiem Józefa Głażewskiego, sklep jubilerski Fortuna E. Drehera i sklep optyczny Stanisława Rudzkiego. W 1944 sala kinowa i oficyna została zburzona przez hitlerowców, sama kamienica spłonęła, zachowując jednak nietknięte mury. Odbudowano dom w 1947 jako pierwszy przy Nowym Świecie.

wtorek, 28 lipca 2009

PZU TOWER

al. Jana Pawła II 24
Biurowiec, wysoki na 97 m i mający 25 pięter, powstawał w 1997-2000 wg proj. Tadeusza Spychały, Wojciecha Popławskiego i Willibalda Fursta. Początkowo jego nazwa miała brzmieć Les Tours Business Research Centre, ale w trakcie budowy PZU odkupiła budynek od inwestora i przemianowała go na PZU Tower. Zwróćcie uwagę na takie zygzaczane konstrukcje na dachu: są tam zamontowane lustra, które odbijają słońce i błyskają na atrium, które umieszczone jest między 18 i 25 piętrem. Kiedy świeci mocne słońce, komputer rozwija specjalne płachty, aby w atrium dało się wytrzymać. Jeśliby jednak zaczęło mocno wiać, komputer zwinie je z powrotem...
Co ciekwae, ściany zrobione są z dwóch warstw szkła, pomiędzy którymi przepływa powietrze. Warstwa od ulicy chroni przed hałasem i kurzem, a warstwa wewnętrzna może być otwierana jako zwykłe okno. A recepcja jest na 15. piętrze...

poniedziałek, 27 lipca 2009

KWATERA 7 A CMENTARZA WOJSKOWEGO

W równych mogiłach spoczywa ok. 300 żołnierzy Wojska Polskiego (w tym 5 oficerów), którzy zmarli lub zginęli w latach 1918-19.



Nie wszystkie osoby zostały zidentyfikowane, ponieważ ciała były ekshumowane z różnych miejsc.

niedziela, 26 lipca 2009

WIELOKONDYGNACYJNY DOM ZDOBYCZY ROBOTNICZEJ

ul. Schroegera 80
Dom zaczął powstawać na pocz. lat '30 XX w. dla spółdzielni Zdobycz Robotnicza, która wydzierżawiła hektar Pola Bielańskiego pod zabudowę. Jak to często bywa, członkowie okazali się średnio wypłacalni, a spółdzielnia padła na kredytach. Sąd rozwiązał spółdzielnię w 1931, a budynki wartości 6.500.000 zł (sic!) poszły pod młotek.
Ten budynek przejęli hr. Towarnicki i niejaki Bielajew i wykończyli go na czynszówkę. Przed wojną działał tu popularny na Bielanach sklep mięsno-wędliniarski Chiszczyńskich. Szczęśliwie dom przetrwał wojnę i służy do dnia dzisiejszego.

sobota, 25 lipca 2009

WARSZAWJADALNIA - RESTAURACJA STREET

al. Jana Pawła II 82 - C.H. Arkadia
W zasadzie nie uczęszczam do knajp w centrach handlowych, ale tym razem byłem głodny i miałem po drodze. No to wlazłem. Wnętrze z ulicą ma niewiele wspólnego, ale stoliki są poukrywane i zaciszne, a obsługa szybko interesuje się wchodzącym klientem. Street dlatego, że jest to knajpa tematyczna: wyścigi samochodowe. No to zasiadłem przy stoliku. Fotele koloru ecru lub czerwonym, wnętrze dość ciemne, nowocześnie urządzone - czekając na danie rozejrzałem się po obiekcie. No i przestudiowałem menu. Potrawy raczej kuchni śródziemnomorskiej, sporo past, ciabat, tortilli, owoce morza, ale także swojskie pierogi i naleśniki. Ja ze swej strony zamówiłem sobie mięsiwo z grilla, bo też jest spory wybór. Ceny przystępne - raczej nie przekraczają 35 złych. Tym bardziej, że jak sie okazało, porcje są dość treściwe: na drewnianej desce dostałem kawał mięcha na masie kiełków i liściach mniejszych gatunków sałat, do tego dobre ziemniaczki zapiekane. Muszę przyznać, że mi smakowało! Tak więc, będąc w Arkadii na zakupach, nie idźcie na 1. piętro do tych badziewnych fast foodów, zajrzyjcie do Street i zjedzcie dobry obiad, jeśli znajdziecie miejsce, bo lokal bywa oblegany :)

piątek, 24 lipca 2009

ULICA JULIANA TUWIMA

Kto to jest Julian Tuwim, chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba. Skąd się natomiast wzięła uliczka jego imienia w samym centrum, pomimo, że próżno by szukać takowej na przedwojennych planach miasta??
Otóż po zniszczeniach wojennych, kiedy odbudowywano Nowy Świat, zrezygnowano z rozległych oficyn, przynależących do kamienic przyulicznych. Po uprzątnięciu gruzów zostało na prawdę sporo miejsca. Projekt zagospodarowania terenu powierzono Zygmuntowi Stępińskiemu i właśnie spod jego ołówka wyszła m.in. ul. Tuwima. Zabudowania powstawały na pocz. lat '50 i stworzyły tu coś w rodzaju małego miasteczka w środku miasta. Ulica Tuwima jest jakby osią całego założenia urbanistycznego tego kawałka. Przyznam, że jest to jeden z lepszych projektów powojennych w centrum...

czwartek, 23 lipca 2009

RZEŹBA "PRZEWRÓCONY DOMEK HERBACIANY Z EKSPRESEM DO KAWY"

Park Bródnowski
Ta kosmiczna rzeźba stanęła tu z pomysłu niezwykle aktywnego na Bródnie Pawła Althamera. Tego samego co zapalił napis na bloku światłami z mieszkań i pojechał z mieszkańcami Bródna do Brukseli, przebrani za ufoludki. Tutaj pomoc uzyskał od Muzeum Sztuki Nowoczesnej i władz dzielnicy Targówek.
Ów kosmos wykonał artysta z Tajlandii, Rirkrit Tiravanija. Podoba się Wam taka akcja??