środa, 18 sierpnia 2010

KAMIENICA BARYCZKÓW

Rynek Starego Miasta 32
Powstała na miejscu drewnianego domu w poł. XV w. i w latach 1505-1682 była własnością przybyłej w XV w. z Węgier rodziny Baryczków. Na przeł. XV i XVI w. właścicielem był chwilowo burmistrz Baltazar Bucholcer, którego córka wyszła za Baryczkę. Przebudowano kamienicę w 1629-33 z inicjatywy Wojciecha Baryczki (1577-1642), który został sekretarzem królewskim za swoje zasługi w bitwie pod Kircholmem. Nadano jej kształt renesansowy, dobudowano 3. piętro i attykę i dodano gmerk Baryczków w zwieńczeniu. W XVIII w. właścicielem był kupiec ormiański Minasowicz i jego rodzina. W 1731 mieszkał tu poseł księcia kurlandzkiego Buellau. Później kamienica zaczęła podupadać, mieściła się tu garbarnia Cadra. W 1911 kupiło ją Towarzystwo Opieki Nad Zabytkami Przeszłości i rozpoczęło renowację pod kierownictwem Władysława Marconiego i Jarosława Wojciechowskiego. 01.07.1912 zorganizowano pierwszą wystawę miniatur oraz tkanin i haftów polskich. W 1937 podjęto decyzję o umieszczeniu tu muzeum. W 1944 nie została zniszczona, ale hitlerowcy zrabowali z niej bogate zbiory. Zachowała się fasada i portal z pińczowskiego warsztatu, parter: kolebkowe sklepienia z lunetami, kamienne portale, kraty, drzwi z 1562. Renowacji poddano tablicę erekcyjną z genealogią rodu od czasów książąt mazowieckich do 1633 i klatka schodowa. Na tablicy po łacinie napisano: Na wieczną chwałę Boga Najlepszego Najwyższego ku trwałej ojczyzny ozdobie, na własny, przyjaciół i potomnych użytek Wojciech Baryczka z Boną Marianówną małżonką, wielkich i najpotężniejszych świętej pamięci Zygmunta III i Władysława IV Polski i Szwecji królów, najpierw kuchni, potem stajni najwierniejszy szafarz, rajca warszawski, pamięci Stanisława Baryczki rajcy i Jadwigi Kuklińskiej – rodziców, Bartłomieja, starszego ławnika i Krystyny Fukierówny – dziadów, Jerzego burmistrza i Jadwigi Bucholcerówny – pradziadów, Piotra i Anny najjaśniejszych książąt mazowieckich dworzan – prapradziadów, i przodków swoich na prastarej umiłowanej ziemi budowlę tę, którą widzisz, od fundamentów wzniósł w roku od Narodzenia Chrystusa 1633 Niech strzeże [jej] Pan i święci patronowie. W latach 1947-51 kamienicę odrestaurowano wg Stanisława Żaryna. W sieni wmurowano płytę kamienną z 1509 pochodzącą ze spichrza Baryczki.

wtorek, 17 sierpnia 2010

HOTEL OFICERSKI

pl. Inwalidów 10
Zbudowany został w latach ’20 wg proj. Romualda Gutta, pierwszy użytkowy budynek na Żoliborzu. Mieli tu pomieszkiwać inwalidzi wojenni, ale idea się nie sprawdziła. Umieszczono tu zatem zarząd MSSO, sklepy, restaurację, pocztę, salę zebrań i mieszkania rotacyjne dla oficerów. W 1931 otwarto tu kino ‘Mars’, po wojnie przemianowany na ‘Światowid’. W 1934 na górnych piętrach powstało państwowe gimnazjum żeńskie im. Aleksandry Piłsudskiej z inicjatywy płk Michała Grosska. Szkoła miała 14 sal, otwarto ją uroczyście 09.09.1935. Początkowo była to filia gimnazjum Hoffmanowej, potem uzyskało własną nazwę i sztandar. Dyrektorką została Janina Lubecka. Poziom szkoły był bardzo wysoki. 13.09.1939 bomba zniszczyła pół budynku, wprawdzie MSSO przystąpiło do odbudowy, ale Niemcy kazali zamknąć szkołę i wydać zbiory biblioteczne i przyrządy dydaktyczne. W styczniu i lutym 1941 przeprowadzano tu aresztowania. Po wojnie gimnazjum zajęło drugie piętro, na pierwszym zainstalowano gimnazjum męskie Piłsudskiego. W 1957 szkoła żeńska, już z patronką Sempołowską, przeniosła się na Popiełuszki 5.
Dziś w dawnym hotelu mieszczą się różnorakie biura, jest Żabka, sklepy... Na miejscu dawnego spożywczaka od ul. Mickiewicza parę lat temu powstała z założenia kultowa restauracja "Żywiciel", założona przez p. Dżemillę Sulkiewicz-Nowicką i jej brata Roberta, od dawna pracujących na rzecz społeczności żoliborskiej. Pomysł z knajpą... nie do końca trafił. Raz, że nazwa, która miała się kojarzyć dwojako: z żywieniem i z samym "Żywicielem", którego oddziały walczyły w czasie powstania na Żoliborzu. Znowu: pomysł niezły, ale kontrowersje były spore. Po drugie, w obliczu pustki gastronomicznej, restauracja w centrum Żoliborza wydawała się strzałem w 10. Szkoda, że jedzenie w knajpie było, delikatnie mówiąc, niestrawne. I chyba nadal nie jest. Jedyną rzeczą, która się udała jest wydźwięk lokalno-społecznościowy. Wystrój, imprezy organizowane w lokalu i wspieranie działań społeczności żoliborskiej są na plus. No i za darmo lata tam internet... Kto był zresztą, to wie, w czym rzecz...

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

DWORZEC WARSZAWA POWIŚLE

ul. Smolna 5
Wejście od Alei Jerozolimskich
Dworzec powstał na pocz. lat ’60 XX w. wg proj. Arseniusza Romanowicza i Piotra Szymaniaka z roku 1955, którzy wzorowali konstrukcję na twórczości Felixa Candeli.
W trakcie budowy część zabytkowych pawilonów mostu Poniatowskiego.
W latach 2006-8 dworzec wyremontowano, co sprawiło, że dworzec znów wygląda korzystnie. Podobno elewacje pokryto anty-graffitową powłoką, ale chyba słabo działa...

Wieczorny widok od strony ul. Kruczkowskiego

niedziela, 8 sierpnia 2010

DOM KOLONII POSŁÓW I SENATORÓW PPS

ul. Byczyńska 3
W połowie lat ’20 XX w. powstała tu, zbudowana własnymi środkami, kolonia dworków dla członków PPS. Inicjatorem inwestycji był Ksawery Prauss, senator z ramienia PPS i minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego w rządzie Moraczewskiego. Mieszkali tu m.in. Kazimierz Pużak, Helena Boguszewska. W tym domu z inicjatywy kustosza muzeum Mennicy inż. Władysława Terleckiego ukryto najcenniejsze zbiory w mieszkaniu kuratora Gabinetu Numizmatycznego Muzeum Narodowego, Anny Szemiothowej. Paczki przewoziły harcerki z 67. drużyny. Monety najpierw leżały w kanapie, potem zakopano je w ogródku. Ocalały i są nadal w muzeum.
Dom jest od niedawna wyremontowany i prezentuje się okazale.

PS: To tylko taki szybki wpis, bo jestem jedynie chwilowo w domu :)

piątek, 30 lipca 2010

WILLA MIKUSIŃSKICH MIASTA-OGRODU MŁOCINY

ul. Dankowicka 1
Willa powstała w 1922-6 na terenie rozparcelowanym już w 1914 przez Ignacego Miśkiewicza, trochę na wzór Ząbek. Pomysłodawcą był Instytut Higieniczny, który sprowadził na miejsce w 1913 cały parostatek potencjalnych inwestorów. Realizację projektu przerwał wybuch I wojny, dokończono go dopiero w 1935, kiedy inż. Siwek dokończył parcelacji. Domy zaczęły powstawać już od pocz. lat '20, czego przykładem jest powyższa willa. Jednak nie powstała tu żadna inwestycja publiczna, mimo iż projekt zakładał spory rozmach.
Obecnie dom należy do właścicieli sporej firmy kamieniarskiej, w końcu cmentarz komunalny blisko, nie?
Swoją drogą, skąd nazwa Młociny? Otóż w XIV w. istniała tu wieś książęca o nazwie Młoszczyny. Młaka to była podmokła łąka - więc geneza nazwy oczywista. Kiedy Bruhl budował nieopodal swój pałac 300 lat później, miejsce nazywało się już Młociny.


** po krótkiej aktywności znów opuszczam dom i wybywam na ponad 2 tygodnie. Czekają na mnie Cypr i Bieszczady, więc wątpię w dostęp do internetu... Do zobaczenia w sierpniu!

czwartek, 29 lipca 2010

KAMIENICA PRZY LIWSKIEJ

ul. Liwska 4a
Jedna z niewielu czynszówek, które ostały się na Bródnie. Powstała niedługo przed wybuchem drugiej wojny światowej, zamieszkiwali tu głównie robotnicy i kolejarze, jako że tory kolejowe są tylko kilkanaście metrów dalej. Kamienica zaopatrzona była w ciekawe urządzenie chłodnicze, mianowicie w kuchni od podwórka jest wywietrznik, prowadzący z szafki. Gospodyni mogła sobie dowolnie zmieniać temperaturę w szafce przymykając lub odmykając ów wywietrznik. Taki rodzaj lodówki. Dziś oczywiście wywietrznik nie działa, ale nadal jest w ścianie - zajrzyjcie pod okno parteru od podwórza, jeśli tam kiedyś się zgubicie.
Swoją drogą, pamiętam, że w kamienicy, już za moich czasów, czyli w latach '80, działał sklep monopolowy, czynny 7 dni w tygodniu - klienteli nie brakowało :) Od wielu już lat monopol nie działa, nie zdzierżył konkurencji...

środa, 7 lipca 2010

KOŚCIÓŁ NMP MATKI PIĘKNEJ MIŁOŚCI

ul. Myśliborska 100
Kościół zbudowano w latach 1993-5 wg proj. Józefa Żołądkiewicza z Olsztyna, w zasadzie w szczerym wtedy polu, dla rozrastającego się osiedla Tarchomin, któremu przestał wystarczać kościół na Mehoffera i Klasyków. W zasadzie parafia miała tu już powstać w 1981, ale ksiądz Pazio, delegowany tu przez kardynała Wyszyńskiego, został, powstrzymany przez wybuch stanu wojennego. Początkowo za kościół służył krzyż lub ołtarz pod gołym niebem przy... sklepie osiedlowym. Latem 1982 zmontowano tu drewniany kościółek, przeniesiony z Anina, jak głosi plotka, przy pomocy matki premiera Jaroszewicza. W 1987 działał już dom parafialny.
Kościół ma znakomita akustykę i odbywa się tu wiele koncertów, grał tu m.in. Śląsk, czy Sinfonia Varsovia. Od 1997 działa tu oddział Caritas.
Figura Marii w grocie ustawiona została parę lat temu z myślą o utworzeniu tu sanktuarium. W samym kościele znajdziemy rzeźby Marka Posiada, witraże inż. Żołądkiewicza, wykonane w Olsztynie przez pracownię Jacka Grodzińskiego. Ławki, konfesjonały i drzwi ufundowali kolejarze.



**** Ostatnie osłabienie działalności wynika z tego, że ostatnie 2 tygodnie spędziłem w Łebie, a teraz jadę na kolejne 1,5 tygodnia do Włoch i mnie nie ma. Pa!