poniedziałek, 20 września 2010

FABRYKA WYROBÓW METALOWYCH ZAGÓRNEGO I OGÓRKIEWICZA

ul. Krowia 6\8
Budynki powstały w 1903 dla zakładów założonych w 1882. W 1911 pracowało tu do 140 robotników. W 1929 właścicielami byli inż. Kazimierz Dobrowolski i F. Huskowski, którzy zaczęli tu produkcję galanterii metalowej. Przed II wojną firma nazywała się Zakłady Metalurgiczno-Mechaniczne SBS.
Inskrypcja na fasadzie z rokiem budowy fabryki.
Widok z ul. Krowiej, zresztą jest to czas cały jedyna zabudowa ulicy. Pozostałą część stanowiły głównie miejsca spędu bydła.
Z tyłu oficyna i warsztat
Budynki wielokrotnie płonęły, głównie z uwagi na to, że są dostępne i można tu urządzać imprezy. Ostatni duży pożar był w 2003.


Wnętrze zakładów.
Fasada.


Mają tu powstawać sceny do filmu 'Obraz Złego' Smarzewskiego. Kamienica ma obrazować zrujnowaną Warszawę. 65 lat po wojnie... Szkoda, że taka tylko jej została rola...

czwartek, 16 września 2010

CURTIS PLAZA

ul. Wołoska 18

Biurowiec powstał w 1992 wg proj. Romualda Weldera, Mirosława Karpowicza. Wnętrza dla Biura Reklamy TVP wykonali w 1995 Anna Bielecka, Piotr Walkowiak, Piotr Kąkolewski. Ma 6 pięter i kubaturę 17.161 m2. Głównymi najemcami są Pekao Leasing, Pilkington, Open Finance, BT Info, Murexin, UL International, Getin Bank, Curtis Development, Centralny Dom Maklerski Banku Pekao, Bank Pekao.

Jest to jeden z ciekawszych biurowców z lat '90, zresztą on rozpoczął budowę zagłębia biznesowego na Służewcu.

Wejście.
Lubię takie detale nowoczesnej architektury :)

niedziela, 12 września 2010

ULICA APOLLINA

Ulica Apollina, jak pozostałe ulice o nazwach Hery, Zeusa, Artemidy itd., powstały na terenie lotniska bemowskiego dopiero w latach '90. Ten kawałek dzielnicy, między starszymi blokami na początku Radiowej a ul. Powstańców Śląskich, zabudowany został domkami - szeregowcami, z lilipucimi ogródkami. No, przynajmniej przy ul. Apollina. Na powyższym zdjęciu ul. Apollina w kierunku wspomnianych bloków na Radiowej.
Działki tu mają ok. 500 m2, z czego nieco ponad połowa przeznaczona została na część mieszkalną. Przed domkiem jest minimalna przestrzeń, a za domkiem nieco większy ogródek.

Perspektywa ulicy w stronę Powstańców, od której ulicę oddzielają krzaki i parkan. Jednakże ruch samochodowy słychać...
Tu mamy wylot ulicy i po prawej taki pojedynczy segmencik.
Poprzeczna ulica Zeusa.
Uliczka Apollina nie jest długa, po kilka segmentów z każdej strony. Taki domek kosztuje aktualnie ok. 1.000.000 złotych. Na pewno sympatyczne jest to miejsce do mieszkania - lubię tamtędy przechodzić spacerem. Pomiędzy tymi +\- 20-letnimi domkami zdarzają się różne gargamele, które w sumie przysparzają uciechy spacerującemu :)

czwartek, 9 września 2010

KAMIENICA POD NIEDŹWIEDZIEM

ul. Mokotowska 8
Kamienica powstała w 1904 wg proj. Leona Wolskiego dla Icka Ajzensztadta. Mieścił się tu wtedy sklep ESTETYKA z wyrobami przemysłowo-artystycznymi. Ok. 1913 kamienicę wykupił ks. Władysław Lubomirski. W 1922 kamienicę kupili Wacław i Irena Kleinadl i pozostawali jej właścicielami aż do 1930, z małą przerwą na 1925-6, kiedy dom należał do Akcyjnego Towarzystwa Ubezpieczeń VITA.
W 1930 budynek kupił Edward Suchocki. W 1933 kamienicę odkupili Olgierd i Zofia Krukowscy i do II wojny pozostali oni właścicielami domu. Już na początku działań wojennych 1939 bomba uszkodziła budynek, ale uszczerbek został dość szybko naprawiony.
Po wojnie kamienica stała się własnością państwa i skuto wtedy podczas remontu większość secesyjnych dekoracji, m.in. owego Niedźwiedzia, który dał kamienicy nazwę. W 2007 spadkobiercy odzyskali ją i natychmiast sprzedali fundacji Fortalicja Czemierniki. W 2009 wysiedlono mieszkańców w związku z fatalnym stanem budynku i przeznaczeniem go do generalnego remontu.

poniedziałek, 6 września 2010

RATUSZ DZIELNICY BIAŁOŁĘKA

ul. Modlińska 197
Ratusz, pierwotnie gminy Warszawa Białołęka, od 2002 dzielnicy Białołęka, ma nawiązywać do architektury funkcjonalistycznej lat '30. Powstał w 1995-7 wg proj. Jakuba Wacławka i Grzegorza Stiasnego, ich projekt został wyłoniony spośród 67 nadesłanych na konkurs. Budynek otrzymał nawet nagrodę za Najlepszy Budynek Warszawy 1996-7 i Dyplom Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Na fasadzie herb Warszawy i Białołęki, o którym w zasadzie można by wspomnieć kilka słów. Oto on:
Dwa pola oznaczają połączenie dwóch wsi: Tarchomina i Białołęki. Zielona część ze snopkiem to pola uprawne, lew na żółtym polu to miejskość dzielnicy. Oprócz tego można się tu doszukać kilku znanych symboli rodowych. Snopek to herb Wazów, a przecież Jan Kazimierz był kiedyś właścicielem Białołęki. Lew na Baszcie to herb Prawdzic i Gołyńscy, jedni z kolejnych właścicieli i Tarchomina i Białołęki - oni panowali tu chyba najdłużej. No i w końcu topór, który znalazł się w lwiej łapie, to symbol Ossolińskich, dobrodziejów Tarchomina. Posiadali oni tu dwór, który przecież stoi do dziś.

sobota, 4 września 2010

WARSZAWJADALNIA - BAR Cô Tù

ul. Nowy Świat 26\28
Może nie każdy wie, że za ciągiem ładnych kamieniczek na Nowym Świecie, jest zupełnie inny świat, nie koniecznie już 'nowy', bo ok. 50-letni. Mieszczą się tam dwa pawilony handlowe, w których niegdyś kwitł handel, a dziś przynajmniej w połowie mieszczą się bary, knajpki i piwiarnie. Jednym z takich barów jest Cô Tù, bar wietnamski z kuchnią azjatycką. Mieści się w tym drugim pawilonie, na samym jego początku, co łatwo poznać w cieplejsze miesiące po stolikach przed wejściem. Same pawilony, nieremontowane chyba od początku, sprawiają wrażenie slumsów, ale wewnątrz jest po prostu... barowo... czyli szału również nie ma :) Ale za to wita nas uśmiechnięta pani za kontuarem, po 'sali' krząta się młodzieniec albo dwóch i tak nam się tu toczy ten rodzinny interes. Po spojrzeniu na menu nie wiadomo co wybrać - to nie jest Twój pierwszy lepszy 'chińczyk'! Dania są w większości kuchni wietnamskiej, choć oczywiście podstawowe dania, jak kurczak w cieście czy wołowina 5 smaków też się znajdą. Ceny są niezwykle przystępne, jest nawet ubikacja w razie co! Mnie osobiście niezwykle przypadła do gustu wołowina w sezamie na gorącym talerzu - pieczone wszystko z imbirem i sosem sojowym - palce absolutnie lizać do kości!! Poza tym fani prawdziwej zupy azjatyckiej też znajdą tu sporo uciechy. Przy tym obsługa jest bardzo miła i uśmiechnięta i mówią po polsku dość normalnie. To nie jest 'chińczyk' gdzie każde danie smakuje tak samo. Jest tanio i niezwykle smacznie, polecam.
Aha i warto wspomnieć o dwóch Złotych Chochlach - nagrody wiszą na ścianie i dostali je naprawdę, można obejrzeć. Ja tam się nie dziwię!

czwartek, 2 września 2010

DOM WŁOSKI :)

ul. Łuki Wielkie 14
Jeśli spojrzymy na plan dzielnicy Włochy, to już sam układ ulic podpowiada nam, że tu musiało być miasto... Osią jego była ulica Chrościckiego, a wokół niej idą ulice po ... łuku. Tak więc pomiędzy nimi mamy Łuki Wielkie, Łuki Małe i Łuczki... Na terenach rozparcelowanych przez Koelichenów powstała osada, która już w 1938 otrzymała prawa miejskie. O ile przy Mickiewicza (potem Mikowa, dziś Chrościcka) powstawały większe kamienice, to wszystkie łuki zabudowane zostały takimi oto domkami. Sporo z nich zostało do dziś, jak na przykład ten dom pod nrem 14. Ale gdyby przejść się uliczkami Włoch, znalazłoby się ich dużo więcej...