ul. Dostępna 30-ileś, nie pamiętam dokładnie, zresztą dom jest pozbawiony tabliczki i za dobrze nie wiadomo.
Kamieniczka niewątpliwie jest przedwojenna - zadziwiać może tylko rozmiar budynku - wszak Boernerowo zabudowane było za czasów ministra Boernera raczej drewniakami - ceglane kamieniczki były rzadkością...
Ten dom przy Dostępnej jest dostępny dla ludzi o tyle, że trzeba do środka wchodzić przez okno - nie chciało mi się. Może inaczej - byłem z żoną, a ona gwałtownie protestowała przeciw akrobacjom, więc nie chciałem jej trzymać czekającej na ulicy, podczas gdy będę się szwendał po domu.
Opstrykałem więc obiekt wokół.
Wnętrze ustrzeliłem jedynie przez okna, widać było wyraźnie, że część sprzętów zostało.
czwartek, 20 stycznia 2011
środa, 19 stycznia 2011
BLOK OSIEDLA SŁUŻEW FORT
ul. Modzelewskiego 46\50
Blok ten, jak i 4 okoliczne długaśne bloczyska, powstawały w latach '70 wg proj. Tadeusza Mrówczyńskiego. Ten akurat ukończono w 1976.
Na 10 piętrach jest kilkaset mieszkań o raczej średniej kubaturze, łatwo sobie policzyć, jeśli w jednej klatce jest po 6 mieszkań na piętrze - 60 na klatce. Każdą klatkę obsługują po 2 windy.
Oczywiście wszystkie c.o., domofony, w pobliżu sklepy...
Skoro blok jest bardzo długi, przejść można na drugą stronę takimi oto przejściami.
Blok nie jest rewelacją, ani pod względem architektury, ani pewnie pod względem cudowności życia, ale... blok jak setki innych i ile ludzi tu mieszka!! Więcej niż w niejednym miasteczku!
Blok ten, jak i 4 okoliczne długaśne bloczyska, powstawały w latach '70 wg proj. Tadeusza Mrówczyńskiego. Ten akurat ukończono w 1976.
Na 10 piętrach jest kilkaset mieszkań o raczej średniej kubaturze, łatwo sobie policzyć, jeśli w jednej klatce jest po 6 mieszkań na piętrze - 60 na klatce. Każdą klatkę obsługują po 2 windy.
Oczywiście wszystkie c.o., domofony, w pobliżu sklepy...
Skoro blok jest bardzo długi, przejść można na drugą stronę takimi oto przejściami.
Blok nie jest rewelacją, ani pod względem architektury, ani pewnie pod względem cudowności życia, ale... blok jak setki innych i ile ludzi tu mieszka!! Więcej niż w niejednym miasteczku!
sobota, 15 stycznia 2011
ULICA HIMALAJSKA
Ulica Himalajska to jednak niezwykłe curiosum, w zasadzie na skalę Warszawy, a może i większą.
Ulica powstała w czasie zabudowania blokami lotniska Bemowo, czyli w latach '80 XX wieku. Ciągnie się na samych tyłach osiedla, za blokami Dynarskiej i domkami Andyjskiej i Zachodzącego Słońca - dalej jest już tylko lotnisko.
Na całej długości ulica jest zabudowana garażami i w zasadzie nie ma tu nic innego - na długości bodaj 2 kilometrów idzie się wzdłuż garaży - piętrowych lub parterowych.
Czasami przejeżdżają tędy ludzie skracający sobie drogę do Radiowej, czasem wjeżdżają 'L'-ki, ćwiczyć start pod górkę na tyłach garaży.
Widoki są zaiste kosmiczne, a najlepsze, że ta garażowa uliczka ma swoją własną nazwę. Garażowa była już zajęta, więc nadano jej nazwę wg klucza górskiego w okolicy: Apenińska, Andyjska, Pirenejska...
Ulica powstała w czasie zabudowania blokami lotniska Bemowo, czyli w latach '80 XX wieku. Ciągnie się na samych tyłach osiedla, za blokami Dynarskiej i domkami Andyjskiej i Zachodzącego Słońca - dalej jest już tylko lotnisko.
Na całej długości ulica jest zabudowana garażami i w zasadzie nie ma tu nic innego - na długości bodaj 2 kilometrów idzie się wzdłuż garaży - piętrowych lub parterowych.
Czasami przejeżdżają tędy ludzie skracający sobie drogę do Radiowej, czasem wjeżdżają 'L'-ki, ćwiczyć start pod górkę na tyłach garaży.
Widoki są zaiste kosmiczne, a najlepsze, że ta garażowa uliczka ma swoją własną nazwę. Garażowa była już zajęta, więc nadano jej nazwę wg klucza górskiego w okolicy: Apenińska, Andyjska, Pirenejska...
czwartek, 13 stycznia 2011
BIUROWIEC NORTH GATE
ul. Bonifraterska 17
Ciekawa jest sama historia miejsca, które istniało tu przed wojną. Zabudowania FWT Progress mieściły się przy ówczesnej ul. Przebieg 3 od 1900 – sama fabryka powstała w 1894 przy Wiejskiej 2. Posesja należała do spółki Nowakowski, Goldman i Strüm. Produkowano tu setki tysięcy papierosów rocznie! Jeszcze na pocz. lat ’20 pracowało tu prawie 250 robotników w oddziałach takich jak: sortownia liści, krajalnia tytoniu, wytwórnia gliz i sortownie i paczkarnię papierosów. W 1924 na podstawie ustawy rządowej, państwo wykupiło wszystkie prywatne zakłady tytoniowe i Progress się skończył. W połowie lat ’20 fabrykę zamieniono na przytułek dla bezdomnych i żebraków, tzw. Dom Przesyłkowy. Odbywały się tu przymusowe kąpiele bezdomnych, a raz na 10 dni przychodził tu sędzia, wygłaszać natychmiastowe wyroki, głównie za żebractwo. Zakład posiadał karetkę, która jeździła po mieście i wyłapywała włóczęgów, których na siłę kąpano, golono i ubierano w czyste rzeczy. W Domu Przesyłkowym również karmiono owych bezdomnych: na śniadanie podawano kawę z chlebem, a na obiad zupę i jarzyny. Trzy razy w tygodniu podawano mięso. Na kolację dawano zupę lub kaszę. Całą zabudowę zniszczono podczas Powstania Warszawskiego, a po wojnie założono tu trawnik.
Powstał w 2006-8 na miejscu zabudowań Fabryki Wyrobów Tytoniowych Progress przy ul. Przebieg 3. Całość powstała wg kompleksowego projektu firmy PREMIUMRED Real Estate Development GmbH, zajmującej się wszystkim, od kupna gruntu, przez projekty budynków do sprzedaży końcowej.
Biurowiec ma 24 piętra, a łączna wysokość budynku to 87 m. Na parterze są pomieszczenia handlowo-usługowe, a na piętrach siedziby różnych firm.
Ciekawa jest sama historia miejsca, które istniało tu przed wojną. Zabudowania FWT Progress mieściły się przy ówczesnej ul. Przebieg 3 od 1900 – sama fabryka powstała w 1894 przy Wiejskiej 2. Posesja należała do spółki Nowakowski, Goldman i Strüm. Produkowano tu setki tysięcy papierosów rocznie! Jeszcze na pocz. lat ’20 pracowało tu prawie 250 robotników w oddziałach takich jak: sortownia liści, krajalnia tytoniu, wytwórnia gliz i sortownie i paczkarnię papierosów. W 1924 na podstawie ustawy rządowej, państwo wykupiło wszystkie prywatne zakłady tytoniowe i Progress się skończył. W połowie lat ’20 fabrykę zamieniono na przytułek dla bezdomnych i żebraków, tzw. Dom Przesyłkowy. Odbywały się tu przymusowe kąpiele bezdomnych, a raz na 10 dni przychodził tu sędzia, wygłaszać natychmiastowe wyroki, głównie za żebractwo. Zakład posiadał karetkę, która jeździła po mieście i wyłapywała włóczęgów, których na siłę kąpano, golono i ubierano w czyste rzeczy. W Domu Przesyłkowym również karmiono owych bezdomnych: na śniadanie podawano kawę z chlebem, a na obiad zupę i jarzyny. Trzy razy w tygodniu podawano mięso. Na kolację dawano zupę lub kaszę. Całą zabudowę zniszczono podczas Powstania Warszawskiego, a po wojnie założono tu trawnik.
niedziela, 9 stycznia 2011
KAMIENICA JANA WERNERA I MARII LILPOP
ul. Chmielna 22 \ Zgoda 1
Kamienica powstała w 1878-9 prawdopodobnie wg proj. Edwarda Lilpopa i w sumie miała się całkiem dobrze, aż do naszych czasów...
Zwieńczenie kamienicy.
Źle z kamienicą było już dawno, ale apogeum nastąpiło w 2003 roku, kiedy właściciel rozpoczął remont i w którymś momencie po prostu nie wpuścił mieszkańców do budynku! Od tamtej pory niby prowadzone są prace remontowe, jednak polegają one na skuciu ozdób (skąd my to znamy?), zdjęciu dachu, wymontowaniu windy i zlikwidowaniu klatek schodowych. W 2005 kamienicę kupiła firma hotelarska z Hiszpanii i pragną uczynić tu apartamentowiec z mieszkaniami do wynajęcia i sklepami. Projektem zajmuje się pracownia Anny Rostkowskiej. Coś tu się robi, więc może będą z tego ludzie...
Kamienica powstała w 1878-9 prawdopodobnie wg proj. Edwarda Lilpopa i w sumie miała się całkiem dobrze, aż do naszych czasów...
Zwieńczenie kamienicy.
Źle z kamienicą było już dawno, ale apogeum nastąpiło w 2003 roku, kiedy właściciel rozpoczął remont i w którymś momencie po prostu nie wpuścił mieszkańców do budynku! Od tamtej pory niby prowadzone są prace remontowe, jednak polegają one na skuciu ozdób (skąd my to znamy?), zdjęciu dachu, wymontowaniu windy i zlikwidowaniu klatek schodowych. W 2005 kamienicę kupiła firma hotelarska z Hiszpanii i pragną uczynić tu apartamentowiec z mieszkaniami do wynajęcia i sklepami. Projektem zajmuje się pracownia Anny Rostkowskiej. Coś tu się robi, więc może będą z tego ludzie...
czwartek, 6 stycznia 2011
TOUR DE SZOPKA
Korzystając ze święta Trzech Króli, wybrałem się na spacer po szopkach staromiejskich. nie wszędzie udalo mi się wejść, bo czasem trafiałem na msze, które dopiero co się zaczęły, a do ruchomej szpoku i Kapucynów stała koleja sięgająca jeszcze za pałac Paca...
Szopka u Franciszkanów
Szopka w kościele NMP
Szopka w św. Kazimierzu
Żywa szopka przed katedrą garnizonową.
Owce, chyba żywe, nie chciały współpracować i siedziały zbite w stadko pod Maryją...
Szopka u Franciszkanów
Szopka w kościele NMP
Szopka w św. Kazimierzu
Żywa szopka przed katedrą garnizonową.
Owce, chyba żywe, nie chciały współpracować i siedziały zbite w stadko pod Maryją...
niedziela, 2 stycznia 2011
AUTOBUS SOLARIS URBINO 18
Dziś złapany tak nieco z zaskoczenia i zasłonięty, ale bardzo dobrze znany Solaris Urbino 18.Nasza limuzyna, nasz krążownik szos, nasze cudeńko. Wprawdzie autobus produkuje się w bolechowskiej fabryce od 1999, do Warszawy trafiła III generacja autobusu, już z silnikiem dieslowskim, ewentualnie elektrycznym. Niektóre modele mają napęd hybrydowy - można je rozpoznać po tym, że jamniczek z tyłu ma dwa serca, a nie jedno. Ekologiczne modele silnika poznamy po kwiatuszku w pysku jamnika. Czyli jamnik prawdę Ci powie :) Wewnątrz zamontowana jest klimatyzacja, która ma teoretycznie utrzymywać temperaturę wewnątrz na 22 stopniach - jak to jest w praktyce - wiedzą ci, co jeżdżą...
W Warszawie mamy 332 sztuki, z czego tylko 10 nie jest w posiadaniu MZA - ma je jeszcze Mobilis.
Ciekawostką jest to, że U18 ma... 18 metrów długości - co za niespodzianka! :)
Inną ciekawostką jest również to, że mamy w stolicy Solarisy, bo... żadna inna firma nie spełniała wymogów przetargu, dlatego Solaris jest BO TAK! Z drugim przetargiem było podobnie - wprawdzie pojawił się Mercedes, ale Solarisy były oczywiście tańsze... W tej chwili z 5 zajezdni autobusowych, Urbino 18 nie ma tylko Kleszczowa, reszta ma od 30 (Stalowa) do 148 (Woronicza).
Autobusy nie maja wielu fanów - ludzie drwią, że Solarisy gubią silniki po drodze, nie mówiąc o tym, że Kilka się ostatnio spaliło, w tym 18-tki... No ale jak się nie ma co się lubi...
Subskrybuj:
Posty (Atom)































