ul. Racławicka 31
Karmelici sprowadzeni zostali do Warszawy już w XVII w., ich klasztor mieścił się na Krakowskim Przedmieściu. Po kasacie klasztoru przez carat, zakonnicy wrócili do stolicy już w 1944, na początku na ulicę Czeczota, jednak zabudowania zniknęły w czasie Powstania Warszawskiego. Bracia znaleźli miejsce chwilowo na Ursynowskiej, po czym w 1947 przenieśli się tu, do świeżo wybudowanego klasztoru. W 1982 całość nieco rozbudowano, ale z biegiem czasu budynek zaczął podupadać i niszczeć, szpecony dodatkowo bazgrołami przez okoliczne dzieciaki (bo z grafitti wiele to wspólnego nie miało...) W 2010 Fundacja Venti, przy pomocy młodzieży z ośrodka wychowawczego nr 4 pozbyła się bohomazów.
Klasztor to bardzo urokliwe miejsce, aczkolwiek mało znane w Warszawie...
środa, 24 lipca 2013
piątek, 14 czerwca 2013
DOM PROFESORÓW - SPICHLERZ STRUBICZÓW
ul. Brzozowa 12
Powstał jako spichlerz, należący do Baltazara Strubicza w
1633, w czasach, kiedy Wisła płynęła pod samą skarpą. W XIX w. budynek został przerobiony na kamienicę czynszową i przebudowany w 1920 na potrzeby mieszkań dla pracowników UW, dlatego zwany był Domem
Profesorów. Mieszkania zajmowali m.in. znany historyk i archeolog Kazimierz
Michałowski (1901-1981), znany psycholog, filozof, historyk,
tłumacz, teoretyk sztuki Władysław Witwicki (1878-1948). W czasie Powstania
Warszawskiego był to niezdobyty bastion oporu, walczyli tu żołnierze 104.
Kompanii Związku Syndykalistów Polskich AK RÓG. Początkowo był tu spokój, potem
zaczęli schodzić się tu znajomi i przyjaciele, aby znaleźć schronienie.
Mieszkańcy przenosili się na coraz niższe piętra, bo na górze było zbyt
niebezpiecznie. I tak co jakiś czas zabłąkane kule trafiały przebywających w
domu. Mieszkali tu również powstańcy i markietanki. 02.09.1944 hitlerowcy
spalili księgozbiory po wypędzeniu mieszkańców z domu. Po zniszczeniach
wojennych, dom odbudowano w 1959-62 i w ścianie umieszczono znalezioną wśród
gruzów tablicę z napisem łacińskim: Na chwałę Boga Najlepszego Najwyższego.
Z pomocą jego wielce życzliwej i nieustannej łaski, za Władysława IV, króla
polskiego szczęśliwie panującego, budowlę tę wzniósł od fundamentów Baltazar
Strubicz, rajca warszawski, na własny i swoich następców użytek w roku od
urodzenia [syna] Maryi 1633, co sobie i swoim [potomkom]szczęśliwie powierza.
Baltazar Strubicz Zofia Strubicz rajca warszawski.
Kilka lat temu dom odnowiono i zamknięto furtkę - jeszcze niedawno można było wejść i posiedzieć na ławce w ogrodzie...
środa, 5 czerwca 2013
WYTWÓRNIA MEBLI ARTYSTYCZNYCH HENRYKÓW
ul. Modlińska 164 i 168
Fabryka powstała na początku lat ’50. Zakład robił meble do Zamku Królewskiego, wykonał również Okrągły Stół między 03.10 a 24.10.1988. Wykonywał go Andrzej Ślesik, ekipa pracowała po 12 godzin dziennie. Drewno pochodziło ze składu w Hajnówce. Część robót wykonywano ręcznie; nie zdążono już tylko polakierować stołu od spodu... Stół składa się z 14 części po 4 miejsca przy każdej. Postawiony był początkowo w pałacu w Jabłonnie, bo tam miały odbyć się rozmowy, ale zdecydowano się na Pałac Radziwiłłów. Stół rozstawiono na stelażach, bo nie było jeszcze nóg. Stół kosztował 3.826.000 zł. Wykonano tu również stół dla Lecha Wałęsy w stylu księstwa Warszawskiego, meble dla Kulczyka, Gudzowatego, laskę marszałkowską, tron papieski... Obecnie zakład przeniesiony jest do Tłuszcza, a w przerobionych zabudowaniach mieści się salon mebli.
niedziela, 2 czerwca 2013
MULTIMEDIALNE FONTANNY NA BEMOWIE
róg Powstańców Śląskich i Radiowej
Oczywiście, owa fontanna nie umywa się do tej na Rybakach, ale... Jest i to wywołuje w mieszkańcach Bemowa same pozytywne emocje. Wcześniej był tu zaniedbany ugór, bo tego nie dało się nazwać nawet trawnikiem. Wreszcie za ten nieużytek na rogu dwóch ruchliwych ulic wziął się ratusz. 24.10.2010 otwarto wodotrysk. Okazał się osłonięty od ruchu ulicznego, dysze z wodą podświetlane na różne kolory... Latem stanowi doskonałe miejsce ochłody i kąpieli dla okolicznych dzieciaków. Jedyną wadą wydaje się koszt - ponad 2 miliony złotych...
Oczywiście, owa fontanna nie umywa się do tej na Rybakach, ale... Jest i to wywołuje w mieszkańcach Bemowa same pozytywne emocje. Wcześniej był tu zaniedbany ugór, bo tego nie dało się nazwać nawet trawnikiem. Wreszcie za ten nieużytek na rogu dwóch ruchliwych ulic wziął się ratusz. 24.10.2010 otwarto wodotrysk. Okazał się osłonięty od ruchu ulicznego, dysze z wodą podświetlane na różne kolory... Latem stanowi doskonałe miejsce ochłody i kąpieli dla okolicznych dzieciaków. Jedyną wadą wydaje się koszt - ponad 2 miliony złotych...
czwartek, 16 maja 2013
NOWOMIEJSKIE PODWÓRKA
Rynek Nowego Miasta 13-29, Kościelna 7-17, Freta 44-50
Powojenna odbudowa całej Starówki zaowocowała tym, że za fasadami, pokrytymi sgrafitto i płaskorzeźbami, czają się tajemnicze podwórka. Niektóre wyglądają dość koszmarnie - jak na przykład po nieparzystej stronie ulicy Freta, ale niektóre wyglądają jak wyjęte zaiste z jakiegoś małego miasteczka i przetransportowane na Nowe Miasto. Za kamienicami wymienionych wyżej ulic mieści się właśnie jedno z takich urokliwych miejsc. Te kamienice powstawały w latach '50 według projektów Jacka Gajewskiego i Włodzimierza Wapińskiego (kamienice na rynku), czy Stanisława Szurmaka (Freta). Warto zajrzeć za brami Starówki - znajdziemy tam wiele sympatycznych miejsc!
piątek, 3 maja 2013
GMACH TOWARZYSTWA KREDYTOWEGO MIEJSKIEGO
ul. Czackiego 21\23
Budynek powstał w 1878-80 wg proj. Juliana Ankiewicza, jeszcze wówczas, kiedy ulica Czackiego nosiła nazwę Włodzimierska, na cześć Wielkiego Księcia Włodzimierza Romanowa.
Budynek został rozbudowany jeszcze w 1894 również przez Ankiewicza i w 1911-2 wg proj. Władysława Marconiego. 18.06.1918 gmach stał się siedzibą Rady Stanu z marszałkiem Franciszkiem Pułaskim na czele.
Po wojnie, w czasie odbudowy w 1949-54 wg proj. Zbigniewa Karpińskiego i Tadeusza Zielińskiego nie przywrócono figur Ludwika Kucharzewskiego, zastępując je nowymi, wykonanymi przez Barbarę Zbrożynę – alegoria Dobrobytu w tympanonie. Mieszczą się w nim oddziały PKO SA.
W ogóle cała dekoracja jest olśniewająca i szkoda trochę, że ten budynek jest zazwyczaj pomijany w trakcie wycieczek po Warszawie.
Do tego fasada obfituje w Syrenki.
Jeden z moich ulubionych gmachów w Centrum.
Budynek powstał w 1878-80 wg proj. Juliana Ankiewicza, jeszcze wówczas, kiedy ulica Czackiego nosiła nazwę Włodzimierska, na cześć Wielkiego Księcia Włodzimierza Romanowa.
Budynek został rozbudowany jeszcze w 1894 również przez Ankiewicza i w 1911-2 wg proj. Władysława Marconiego. 18.06.1918 gmach stał się siedzibą Rady Stanu z marszałkiem Franciszkiem Pułaskim na czele.
Po wojnie, w czasie odbudowy w 1949-54 wg proj. Zbigniewa Karpińskiego i Tadeusza Zielińskiego nie przywrócono figur Ludwika Kucharzewskiego, zastępując je nowymi, wykonanymi przez Barbarę Zbrożynę – alegoria Dobrobytu w tympanonie. Mieszczą się w nim oddziały PKO SA.
W ogóle cała dekoracja jest olśniewająca i szkoda trochę, że ten budynek jest zazwyczaj pomijany w trakcie wycieczek po Warszawie.
Do tego fasada obfituje w Syrenki.
Jeden z moich ulubionych gmachów w Centrum.
piątek, 26 kwietnia 2013
FIGURA ŚW. WINCENTEGO A PAULO
ul. Nowogrodzka 75
Przed Głównym Domem Wychowawczym, na wprost wejścia i niedaleko od bramy, stoi figura św. Wincentego z dwojgiem dzieci. Figura pochodzi z 1928 roku. Dlaczego akurat Wincenty a Paulo? Dom Wychowawczy został założony na wzór domu francuskiego, którego patronem był właśnie ów święty. Dom przeniósł się na to miejsce w 1902 wraz ze Szpitalem Dzieciątka Jezus, dopiero w 1918 odłączono placówkę od szpitala - ale to już inna historia...
Przed Głównym Domem Wychowawczym, na wprost wejścia i niedaleko od bramy, stoi figura św. Wincentego z dwojgiem dzieci. Figura pochodzi z 1928 roku. Dlaczego akurat Wincenty a Paulo? Dom Wychowawczy został założony na wzór domu francuskiego, którego patronem był właśnie ów święty. Dom przeniósł się na to miejsce w 1902 wraz ze Szpitalem Dzieciątka Jezus, dopiero w 1918 odłączono placówkę od szpitala - ale to już inna historia...
Subskrybuj:
Posty (Atom)














