czwartek, 3 maja 2007

KOŚCIÓŁ MATKI BOSKIEJ KRÓLOWEJ POLSKI

Ul. Gdańska 6.
Zbudowany został w latach ’20 wieku XX na fundamentach pałacyku Marysieńki, rozbudowany w latach ’60. Dla swej żony, Marysieńki, Jan III Sobieski zbudował tu pałacyk, letnią rezydencję, według planów Tylmana z Gameren. Nieopodal zbudowano 2 pawiloniki. Od imienia Marii i od tego, że pałacyk stał na górce, miejsce to nazwano z francuska „Marie-Mont”, górą Marii, co spolszczono na Marymont. W 1720 r. posiadłość zakupił August II Sas i przerobił ją na willę myśliwską, a pawiloniki na domki dla łowczych. Sasi przekształcili pobliski lasek na zwierzyniec i Marymont stał się ich ulubionym miejscem polowań. Lasek ów był również popularnym miejscem pojedynków szlachty: zginął tu np. Adam Tarło w walce z Kazimierzem Poniatowskim. Po śmierci Augusta III Marymont wydzierżawiono posłowi angielskiemu T. Wrongthon’owi, a w latach 1771-83 marszałkowi nadwornemu koronnemu Franciszkowi Rzewuskiemu, który odnowił i upiększył posiadłość. Następnie został sprzedany rządowi pruskiemu, a w 1806 stał się własnością Księstwa Warszawskiego. W roku 1818 w zabudowaniach pałacu założono Instytut Agronomiczny, dzięki S. Staszicowi, Tadeuszowi Mostowskiemu, Ksaweremu Lubeckiemu i in. Na dole pałacyku usytuowano kaplicę, a na piętrze gabinety. Przebudową w 1820 zajął się Antonio Corazzi, który wybudował gmach główny szkoły. Na północ od pałacu Bogumił Jastrzębski ząłożył ogród botaniczny. Instytut zlikwidowano w 1962, przenosząc zbiory i archiwa do Puław. W latach 1863 – 1915 mieściły się w szkole koszary konnicy, a w pałacu magazyn wojskowy. Po I wojnie światowej Zarząd Miejski umieścił tu schronisko dla nieuleczalnie chorych.

W latach 1925 – 1939 mieściła się tu Warszawska Centralna Szkoła Gazowa, choć sama kaplica, od 1928, służyła mieszkańcom Marymontu. W czasie Powstania Warszawskiego, z pożogi ocalała jedynie kaplica. Dziś mieści się tu kościół ojcow marianow.


3 komentarze:

Paulina pisze...

To także jeden z moich uubionych kościołów... najlepiej wygląda zimą w słoneczny dzień...
lav
---
http://warszavka.bloog.pl

Anonimowy pisze...

ten kościół jest super ale choreki jest jeszcze lepszy

nomad pisze...

co to 'choreki'????