piątek, 5 grudnia 2008

KLASZTOR SIÓSTR ZMARTWYCHWSTANEK

ul. Krasińskiego 31
Budynek powstał w latach 1928-30, mieści oprócz klasztoru również żeńskie gimnazjum i liceum i do ’34 seminarium nauczycielskie. W czasie wojny siostry prowadziły tajne komplety, pomagały schronić się Żydom, a w czasie Powstania Warszawskiego istniał tu szpital polowy. Siostry prowadziły wtedy także kuchnię. W związku z silnym ostrzałem, szpital przeniesiono na ul. Krechowiecką. Klasztor zwany był Twierdzą Zmartwychwstanek dzięki skutecznej obronie go przez żołnierzy zgr. Żyrafa. Siostra Rafaela, dzięki rozmowie z niemieckim oficerem, odwiodła hitlerowców od zamiaru wysadzenia klasztoru w powietrze.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wyczytałem gdzieś, że to, co dziś widzimy, to zaledwie niewielka część przedwojennej kubatury zespołu klasztornego.
Ciekawy jest też kościół widoczny na końcu. Można go w ogóle przeoczyć. W środku ma ciekawy sufit.
Hrabia_Piotr.

uczeń... pisze...

zgadza się. Obecnie pozostał tylko narożnik dawnego budynku, a właściwie jego planów(ponieważ do wybuchu wojny nie udało się go całkowicie wybudować). Po wojnie budynek był zniszczony w 80%. Siostry próbowały odbudować gmach według przedwojennych założeń, ale władze PRL-u nie wyraziły zgody na odbudowę szkoły. W miejscu prawie całkowicie zniszczonego po wojnie skrzydła wybudowano kościół pw. św. Jana Kantego.
Aha szkoły od 2006 roku są koedukacyjne.:)

Anonimowy pisze...

Z ciekawoscia przeczytalam, choc trafilam na ten blog nieco przypadkowo.
Dodam, ze w PRL przez pewien czas siostry prowadzily tam przedszkole, zlikwidowane w r. 1962. Wiem, bo sama tam chodzilam od r. 1959/60. Ostatni rok przedszkolny chodzilam jednak do przedszkola kolo liceum im. Sempolowskiej, bo przedszkole siostr zostalo zlikwidowane? (lub upanstwowione?) z wielkim hukiem. Do wymienionej wyzej przybudowki chodzilam na lekcje religii, juz w latach szkoly podstawowej...