poniedziałek, 2 lutego 2009

KOŚCIÓŁ BERNARDYNÓW PW. ŚW. ANTONIEGO PADEWSKIEGO

ul. Czerniakowska 1

Powstał w latach 1689-93 wg proj. Tymana z Gameren z fundacji Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, kosztem 102243 florenów (nie licząc pensji Tylmana!). W budowie kościoła pracowało wielu Włochów.

Początkowo kościół powstawał na planie krzyża, ale Tylman uprościł nieco projekt. Prawdopodobnie przez zmiany użytkowników, plan świątyni jest zmieniony na plan kwadratu z półokrągłymi kaplicami z każdej strony. Uroczystość wprowadzenia zakonników do klasztoru zgromadziła wiele osobistości: był biskup poznański Stanisław Witwicki, biskup chełmiński Seweryn Szczuka, biskup inflancki Mikołaj Popławski, Stanisław Herakliusz Lubomirski, podskarbi litewski Sapieha. Klucze z rąk Witwickiego otrzymał Krzysztof Rozdrażewski wśród huku moździerzy i armat. Konsekracja nastąpiła 28.09.1698.

Po śmierci Lubomirskiego 17.01.1702 pogrzeb odbył się w kościele i zgodnie z testamentem pochowano go w kościele. Jednak 6 lat później przeniesiono zwłoki do sarkofagu w podziemiach. W XVIII i XIX w. odbywało się tu wiele odpustów, gromadzących okoliczną ludność. W 1715 kościół chciała wyremontować córka marszałka, Elżbieta Sieniawska, jednak do wymiany dachu doszło dopiero w 1723 pod okiem Giovani Spazio. Dopiero w 1789 z inicjatywy gwardiana Edwarda Grabowskiego wymieniono dach, a sam remont trwał 4 lata. Kolejne remonty przeprowadzano w 1815-21 i 1824-7. W 1759 gwardian Jarochowski przeprowadził kolejny remont generalny świątyni. W 1780-1 dobudowano murowane piekarnię, spichlerz i większą stajnię. W 1854-8 przeprowadzono renowację fresków przez malarzy Jaroszewicza i Hulewicza. Pod koniec XIX w. zdziecinniały staruszek, proboszcz Franciszek Banaszewski kazał zatynkować malowidła, które odkuto w 1914. Do 1929 przystosowano kościół do potrzeb parafii. W 1930 kościół i klasztor przejęli księża Zmartwychwstańcy, którzy działali tu do 1945. W 1935 towarzystwo gimnastyczne SOKÓŁ ufundowało nowy dzwon za 1500 zł. W czasie okupacji hitlerowskiej chroniła się tu okoliczna ludność. Budynek nie został zniszczony, jedynie dach i w 1942 zrabowano 2 dzwony: jeden stary i TG Sokół. Na przykościelnym cmentarzu zginęło wielu powstańców i mieszkańców Wilanowa. 15.07.1945 bernardyni powrócili do klasztoru. W 1951-4 przeprowadzono renowację zespołu pod kierunkiem Ryszarda Politowskiego, Tadeusza Romanowskiego i prof. Bohdana Marconiego. W 1958-60 położono także nowe tynki. Do 1971 ukończone zostały całkowicie prace renowacyjne, ostatnie prowadziła Danuta Majda.
W krypcie pod ołtarzem umieszczone są szczątki św. Bonifacego, ofiarowane Lubomirskiemu przez papieża Innocentego XI w futerale złoconym i bogato rzeźbionym. Bonifacy był rządcą dóbr rzymskiego senatora, ścięty w czasach prześladowań chrześcijan w Rzymie. Miało to dodać splendoru, poza tym Lubomirski był przeciwnikiem Sobieskiego i popierał Ligę Świętą, ulubiony projekt Innocentego.

We wnętrzu bogate stiuki, wykonane przez włoskich artystów, piękne freski pędzla Giorgiolego wewnątrz kopuły i Colonny i Cippera pozostałe. Freski przetrwały, ponieważ w latach 1789-1914 przykryte były tynkiem. Są one głównie poświęcone portugalskiemu świętemu Antoniemu Padewskiemu: 13 fresków na sklepieniu. Kazanie do ryb, zrośnięcie nogi młodzieńca, klęczący osioł adorujący monstrancję, wskrzeszenie dziecka utopionego w studni – te 4 malowidła owalne są na słabym poziomie. Następne malowane są w trójkątach to sceny z życia św. Antoniego.


Ołtarz główny zaprojektował Tylman z Gameren, a wykonał Andrzej Schlüter, przedstawia on św. Antoniego, przywiezionego z Wenecji przez Lubomirskiego. W ołtarzu znajdziemy również wizerunek św. Antoniego podarowany Lubomirskiemu przez barona de Tassisa, a wizerunek pochodzi z Wenecji. Zresztą 3 obrazy obok przedstawiają historię ocalenia obrazu z płonącej Wenecji. Tabernakulum z XVIII w., na skraju mensy ołtarza 2 anioły z XVIII w., obraz Madonny Częstochowskiej (współczesny). W prawym ołtarzu obraz św. Franciszka (włoski) w zdobionej ramie, w lewym Tryptyk Opłakiwanie z XVI w. z warsztatu Quentina Massys’a lub Pietera Coecke von Aelst.


Cztery narożne pola na suficie, żagielki, to obrazy personifikacji Kontynentów Świata. Kolejne ciekawe malowidła to Koncert anielski w iluzorycznych oknach, wykonane przez Francesco Antonio Gorgoliego. W czarnych kartuszach nad oknami barokowe dewizy, wypisane złotymi literami po łacinie. W kopule dzieło Gorgoliego „Triumf św. Antoniego”. Część fresków poświęcona jest również budowie kościoła.


Muszę przyznać, ze choć z zewnątrz kościółek niewyględny, to w środku robi oszałamiające wrażenie...

11 komentarzy:

Oursa pisze...

WAW?
przepiekne!
od razu widac wloska reke!

byproject pisze...

szczątki wyglądają nieźle;)

Hrabia_Piotr pisze...

No, a ja na luty miałem w zamyśle większą notkę o tym przepieknym kościele - i jak ja teraz wyjdę?
Opisu szerszego nie zrobię, bo i tak zamierzałem co najwyżej taki, jak Ty tu masz. Mogę "pójść w zdjęcia"... Ale znów to będzie wyglądało na plagiat tematyczny. Ech, ciężki jest "rynek blogów o Warszawie"...

Anonimowy pisze...

Przepiękny kościół i zdjęcia też ekstra. Mam nadzieję, że jutro na piwku się spotkamy.
hanula1950

Konar pisze...

Piękny. W nim właśnie weźmiemy ślub z moją narzeczoną. Już we wrześniu!

nomad pisze...

@Hrabia_Piotr: no kurka sorry, ale wiesz jak to jest... Moze znajdziesz coś, o czym ja nie napisałem...??
@Hanula: ja chory chorszy najchorszy... nici z piwka... :(
@Konar: pozazdrościć normalnie... To jeden z moich ulubionych kościołów!

Hrabia_Piotr pisze...

Coś wymyślę. Dam więcej zdjęć wnętrz (w tym klasztoru), a tekst po prostu zalinkuję do Ciebie :P

Co do samego Twego wpisu:
- "15.17.1945" - co to za data?
- domyślam się, że bazowałeś na książce "Kościół czerniakowski"?

warsaw_subjective pisze...

No wlasnie. Okazuje sie, ze w Warszawie jest wiele takich cudownych perelek, wystarczy troche poszukac i zejsc z glownych, najczesciej uzywanych szlakow. Ja na swoim blogu tez staram sie opisywac rzeczy troszke mniej znane, a interesujace. Dodaje Twój blog do blogrolla i zapraszama na warsawsubjective.pl - moze uznasz, ze moj takze warto dodac.

nomad pisze...

@Hrabia_Piotr: literówka w dacie. bazowałem na kilkunastu źródłach, w których udało mi sie cos znaleźć, ale, oczywiście, również na tej książeczce
@ warsaw_subjective: jasne, dodaję :)

Hrabia_Piotr pisze...

No i teraz jeszcze Lavinka dała ten kościół. I co ja teraz pocznę?

Rubeus pisze...

hrabio - jeszcze i ja mam go w planach :-)