poniedziałek, 23 marca 2009

ZAASFALTOWANY SAMOCHÓD

ul. Pańska, na tyłach domu meblowego Emilka.
Ten samochód jest pomysłem studenta poznańskiej ASP, Franciszka Orłowskiego. Samochód najpierw zalano gipsem, a następnie wylano nań równomiernie asfalt. Stanowi on część wystawy "Nie ma sorry", zorganizowanej przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej, mieszczące się zaraz obok. Istnieje szansa, że zostanie tu na dłużej; mnie się osobiście podoba, robi niezłe wrażenie. A Wam sie podoba??

I zagadka: jaki to samochód?

8 komentarzy:

roody102 pisze...

Volkswagen, o ile mnie pamięć nie myli... :)

Angel pisze...

mnie sie to dosc drastycznie kojarzy z tzw "betonowymi butami" ,w stylu mafijnych porachunków :) a co do marki to "strzelam" ze Polonez Atu, bo jakies te ksztalty polonezowo nieatrakcyjne :)

naszaStolica pisze...

musze to zobaczyć!

lavinka pisze...

Dobry patent na kierowców, co źle parkują ;)

Hrabia_Piotr pisze...

Ja bym tak robiił z każdym nieprawidłowo zaparkowanym wozem. Z dopiskiem "nie ma sorry".

nomad pisze...

@ Roody: Ty to zawsze, normalnie żadnej zabawy hehehe :P
@ Hrabia Piotr: heh, ten dopisek szczególnie :D Ale ja to już od jakiegoś czasu przemyśliwam nad sposobem umilenia życia kierowcom parkującym na środku przejścia, czy zastawiającym cały chodnik...
@ Lavinka: a ludzie snuli domysły, że to kogoś tak zamurowało, bo źle zaparkował...

Oursa pisze...

pomysl niezly, nawet bardzo oryginalny - ciekawe czy ow pomyslowy student zrobil kariere w zyciu jako artysta.

nomad pisze...

jeszcze pewnie nie zdążył, bo to pomysł sprzed niedługiego czasu, to coś jeszcze stoi